Nie zgadzam się z podejściem, że jeśli Ukraina czegokolwiek chce, to tylko na poziomie transakcyjnym – stwierdził poseł PiS Radosław Fogiel.
– „Nie do końca zgodzę się z takim podejściem, że jeśli Ukraina czegokolwiek chce, to tylko i wyłącznie działania transakcyjne, bo jednak, tak jak mówiłem na początku, w naszym interesie, polskim interesie, jest to, żeby Ukraina się obroniła” – oświadczył we wtorek Fogiel w Polsat News, odnosząc się do słów lidera Konfederacji Sławomira Mentzena.
Wskazał, że gdy Ukraina się obroni, nie będzie trzeba np. jeszcze więcej wydawać na zbrojenia.
Wcześniej, pytany o weto prezydenta, podkreślił, że nikt nie wyłącza Kijowowi Starlinka, a ustawę można przyjąć do końca września.
– „Prezydent składa własny projekt ustawy, w wielu elementach podobny do tego rządowego, tylko z tymi swoimi oczekiwaniami” – podkreślił.
.@radekfogiel: Nikt nie wyłącza Kijowowi Starlinka. Ustawę można przyjąć do końca września. Postulat @SlawomirMentzen? Nie zgadzam się z podejściem, że jeśli Ukraina czegokolwiek chce, to tylko na poziomie transakcyjnym. @marcinfijolek pic.twitter.com/8O8xedJFRa
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) August 26, 2025
W poniedziałek Mentzen skrytykował finansowanie usług Starlinka dla Ukrainy. „Jeśli Ukraina chce mieć Starlinka, to niech sobie za niego zapłaci” – napisał, dodając: „Nie widzę powodu, żebyśmy my mieli za to płacić. Pieniądze polskich podatników powinny iść na potrzeby Polaków”.
Prezydent ogłosił w poniedziałek inicjatywę ustawodawczą przewidującą wpisanie do polskiego Kodeksu karnego przepisu zrównującego symbole banderowskie z nazistowskimi i komunistycznymi. Prezydent dodał, że projekt obejmuje także inne zmiany, w tym wydłużenie okresu ubiegania się o polskie obywatelstwo z trzech do dziesięciu lat oraz podwyższenie kary za nielegalne przekroczenie granicy do pięciu lat pozbawienia wolności. Zapowiedź ta wywołała falę komentarzy na Ukrainie. Ukraiński portal Europejska Prawda, powołując się na źródła w tamtejszej dyplomacji, poinformował, że Kijów uprzedził Warszawę o możliwej reakcji, jeśli polski Sejm przyjmie takie prawo.
Czytaj także: Szef Kancelarii Prezydenta odpowiada na groźby Ukrainy: „Nikt nie będzie dyktował, jakie prawo mamy przyjmować”
Kresy.pl































