Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Wołodymyr Zełenski „nie jest do końca niewinny” w kontekście wojny na Ukrainie. Jednocześnie przyznał, że nie ma pewności, czy spotkanie prezydentów Rosji i Ukrainy w ogóle się odbędzie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wyraził w poniedziałek wątpliwości dotyczące możliwości zorganizowania spotkania przywódców Rosji i Ukrainy. „Nie wiem, czy oni się spotkają — może tak, a może nie. To będzie zależeć od nich. Do tanga trzeba dwojga, zawsze to powtarzam. I uważam, że powinni się spotkać, zanim ja będę miał spotkanie i prawdopodobnie zamkną sprawę, ale myślę, że to właściwe” – powiedział.
Słowa Trumpa stanowią zmianę tonu w porównaniu z wcześniejszymi wypowiedziami po jego szczycie z Władimirem Putinem w Alasce, który dotyczył wojny na Ukrainie. Wówczas amerykański przywódca i jego sojusznicy sugerowali, że spotkanie Putina i Zełenskiego może być bliskie.
Podczas wtorkowego posiedzenia gabinetu, transmitowanego w telewizji, jeden z dziennikarzy przypomniał Trumpowi jego wcześniejsze ostrzeżenie: „W drodze do Alaski wspominał pan, że będą poważne konsekwencje, jeśli Władimir Putin nie zgodzi się na zawieszenie broni. Po tym szczycie nastąpiło złagodzenie stanowiska z uwagi na negocjacje. Czy on znów jest pod presją czasu?”.
„Chcę, aby ta sprawa została zakończona” – odpowiedział Trump, odnosząc się do toczącej się od 2022 roku wojny, którą Rosja rozpoczęła bez uzasadnienia, dokonując inwazji na Ukrainę.
Prezydent USA dodał: „Mam na myśli coś bardzo, bardzo poważnego, jeśli będę musiał to zrobić. Ale chcę, aby to się skończyło. Myślę, że w wielu kwestiach on jest gotowy. Czasami on będzie gotowy, a Zełenski nie. Wiecie, to jest jak: kogo mamy dziś? Muszę mieć ich obu jednocześnie. Ale chcę, aby to się zakończyło”.
Trump przyznał, że stanowiska Putina i Zełenskiego w kwestii warunków pokoju pozostają odległe. Zapowiedział jednak, że będzie naciskał na zakończenie działań wojennych. „Jeśli nie, to nie będzie wojna światowa, ale będzie wojna gospodarcza, a wojna gospodarcza będzie zła. I będzie zła dla Rosji, a ja tego nie chcę” – stwierdził.
Jednocześnie zaznaczył: „Muszę też widzieć, bo nie każdy, wiecie, Zełenski też nie jest do końca niewinny, dobrze?”.
„Dogaduję się teraz z Zełenskim, ale mamy zupełnie inne relacje, bo teraz nie płacimy już żadnych pieniędzy na Ukrainę” – podsumował prezydent USA.
Zobacz też: Administracja Trumpa próbowała rozgrywać Załużnego przeciwko Zełenskiemu
Kresy.pl/Newsweek































