Polski rząd domaga się od Marka Brzezińskiego, syna Zbigniewa Brzezińskiego, by przed przyjazdem do Polski zrzekł się polskiego obywatelstwa – napisał Onet.pl we wtorek. Brzeziński ma odpowiadać, że nie może zrzec się czegoś, czego nie posiada. „Cała sytuacja sprawia wrażenie, jakby polski rząd chciał upokorzyć przedstawiciela administracji Joego Bidena, zanim zawita w Warszawie” – pisze medium. Onet.pl przyznaje jednak, że z formalnego punktu widzenia, polskie władze mają rację.

Od pół roku ambasada USA w Warszawie działa bez ambasadora. Georgette Mosbacher opuściła Polskę w styczniu. „Od tego czasu placówką dyplomatyczną USA kieruje Bix Aliu. Jest charge d’affaires, czyli ma niższy stopień dyplomatyczny od ambasadora” – zwraca uwagę Onet.pl. „Cała sytuacja sprawia wrażenie, jakby polski rząd chciał upokorzyć przedstawiciela administracji Joego Bidena, zanim zawita w Warszawie” – pisze medium.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

170 PLN    (0.77%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zdaniem medium ekipa Joe Biden zgłasza ciągle nowe kandydatury na ambasadora USA w Warszawie, lecz polskie władze mają je odrzucać. „Nie jest tajemnicą, że kandydatem Białego Domu jest od wielu tygodni Mark Brzeziński, syn Zbigniewa Brzezińskiego, byłego doradcy prezydenta Jimmy’ego Carter” – pisze Onet.pl. Polskie władze mają blokować przyjazd nowego ambasadora. Dwa źródła dyplomatyczne miały zadeklarować, że polski rząd nie chce udzielić Brzezińskiemu dyplomatycznej zgody na objęcie stanowiska ambasadora, a bez niej jego przyjazd nie jest możliwy. Protokół dyplomatyczny przewiduje, że bez tej zgody Biały Dom nie może nawet ogłosić oficjalnie, że Brzeziński jest kandydatem Bidena na ambasadora.

Zobacz także: Wraca temat roszczeń – amerykańska ambasada ingeruje w proces ustawodawczy

Polski rząd miał poinformować władze USA, że nie może zaakceptować jego kandydatury, dopóki nie zrzeknie się polskiego obywatelstwa. „W odpowiedzi Brzeziński miał przekazać władzom w Warszawie, że nie ma polskiego obywatelstwa. Okazało się jednak, że rząd PiS ma własną interpretację w tej kwestii. Polskie władze twierdzą, że Brzeziński ma obywatelstwo RP z mocy prawa, gdyż jego ojciec Zbigniew Brzeziński był przed II wojną światową obywatelem RP” – pisze Onet.pl.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Mosbacher znów broni TVN. Ostra bura dla europosłanki PiS

Władze RP powołują się na ustawę o polskim obywatelstwie, według której obywatelem RP jest każda osoba, której co najmniej jedno z rodziców jest lub było Polakiem. Chcą, by Brzeziński zrzekł się polskiego obywatelstwa, składając wniosek o to do prezydenta Andrzeja Dudy. Brzeziński na razie odmawia. Medium przyznaje, że polskie władze mają z formalnego punktu widzenia rację. Onet pisze: „zachowanie Warszawy jest wrogie i według naszych rozmówców w USA wskazuje raczej na chęć „przeczołgania” Brzezińskiego przed przyjazdem. Opóźnianie wydania agreement jest bowiem w świecie dyplomacji postrzegane jako poniżające dla kandydata, a wymaganie od amerykańskiego dyplomaty, by składał osobistą prośbę do polskiego prezydenta, jest krokiem niespotykanym”.

Zobacz także: Ambasada USA w Polsce promuje ideologię LGBT w serwisach społecznościowych

wiadomosci.onet.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz