Tropy pozostawione przez autorów serii alarmów bombowych w szkołach w czasie zeszłorocznych matur prowadzą do GRU, rosyjskiego wywiadu wojskowego – twierdzi radio RMF FM powołując się na ustalenia polskich śledczych.

Według artykułu, który ukazał się w poniedziałek na stronie internetowej RMF FM, „pierwszoplanowe” ustalenia polskich śledczych mówią o udziale Rosjan w zorganizowaniu internetowego ataku na Polskę. Analiza połączeń i badanie treści e-maili o alarmach naprowadziły polskich ekspertów na serwery znajdujące się w Petersburgu. Serwery te już wcześniej były używane do podobnych działań w różnych częściach świata. Autorzy akcji mieli zaś logować się na kontach wykorzystywanych przez GRU.

Przypomnijmy, że rok temu media pisały, iż za alarmami stała grupa użytkowników jednego z forów internetowych w części sieci niedostępnej dla zwykłych użytkowników (tzw. darknetu), która postanowiła zadrwić z policji. Kilka dni przed maturami na forum tym zamieszczono instrukcję, w jaki sposób wysyłać powiadomienia o podłożeniu ładunków wybuchowych. Pojawiła się tam też baza adresowa szkół ponadgimnazjalnych.

Według polskich śledczych szablony z fałszywymi alarmami zamieszczono z kont wykorzystywanych przez rosyjskie specsłużby. Resztę wykonali internauci nie świadomi, że zostali zainspirowani przez Rosjan, wysyłając e-maile z alarmami bombowymi. Oprócz tego alarmy były wysyłane z automatycznych kont.

Ustalenia śledczych skomentował dla RMF FM były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki. Jego zdaniem zeszłoroczny atak „wygląda na element działań hybrydowych Rosji przeciwko Polsce”. Małecki wymienił kilka celów takich działań – jest to sianie chaosu w kluczowych instytucjach państwach, sprawdzanie czujności i skuteczności struktur państwowych i systemów cyberobrony a także odwracanie uwagi od innych operacji prowadzonych w tym samym czasie. Działania takie określił mianem „poligonu doświadczalnego pod kątem operacji militarnych”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, w dniu zeszłorocznych pisemnych matur z języka polskiego do 122 szkół w Polsce trafiły powiadomienia o podłożeniu ładunków wybuchowych. W 57 szkołach spowodowało to opóźnienie egzaminu, a w jednej ze szkół – przerwanie. Żaden z alarmów nie potwierdził się. Następnego dnia, w dniu pisemnych matur z matematyki, sytuacja powtórzyła się.  Według Centralnej Komisji Egzaminacyjnej 663 szkoły zgłosiły tego dnia otrzymanie informacji o podłożeniu ładunków wybuchowych. W 481 z nich po sprawdzeniu matury rozpoczęły się zgodnie z planem, w 181 – z opóźnieniem. Wszystkie alarmy były fałszywe. Według RMF FM alarmów w sumie było około tysiąca. Śledztwo w tej sprawie wszczęła wówczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Kresy.pl / rmf24.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz