Odstrzał dzików planowany przez Ministerstwo Środowiska przyczyni się do zwalczania afrykańskiego pomoru świń a protesty przeciw odstrzałowi są motywowane politycznie – uważa Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Portal tygodnika Do Rzeczy opublikował w czwartek wywiad z dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej Jackiem Podgórskim na temat planowanego odstrzału dzików i protestów ekologów, które plany te wywołały. Zdaniem eksperta nie ma pewności, że odstrzał skutecznie zatrzyma afrykański pomór świń (ASF), ale „na pewno odstrzał sanitarny prowadzony na taką skalę, jaką zaplanowało Ministerstwo Środowiska, ogromnie przyczyni się do nierozprzestrzeniania się tego wirusa”. Jako przykład Podgórski podawał Estonię, którą nazwał „jedynym krajem, który potrafił w jakikolwiek sposób przejąć kontrolę nad tą chorobą” dzięki odstrzałowi dzików.



Według Podgórskiego odstrzały sanitarne nie są niczym nadzwyczajnym. Wskazał, że Niemcy zabili w ubiegłym roku prewencyjnie około 830 tys. dzików, by nie dopuścić ASF na swoje terytorium. „To jest cztery razy więcej niż planowany sanitarny odstrzał w Polsce.” – wskazywał przypominając, że wówczas ekologowie nie protestowali.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej jest zdania, że protesty ekologów w Polsce są na rękę niemieckiej gospodarce. „W przypadku kornika drukarza było tak, że na wstrzymaniu wycinki otuliny Puszczy Białowieskiej, zyskał drugi największy producent drewna w UE, czyli Niemcy. W tym przypadku Niemcy także będą pierwszym naturalnym beneficjentem rozwoju ASF w Polsce. Oni zrobią wszystko, żeby ta choroba nie przekroczyła Odry, natomiast myślę, że całkiem na rękę byłoby im osłabienie sektora trzody chlewnej w naszym kraju.” – mówił Podgórski uznając protesty ekologów za sprawę o charakterze politycznym. „Te dziki muszą być odstrzelone i tak mówią prawdziwi naukowcy z obszaru weterynarii.” – dodawał. Zapytany o list 500 pracowników wyższych uczelni do premiera w obronie dzików dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej zauważył, że osoby te nie są specjalistami od zagrożeń epidemiologicznych i niewiele z nich ma „cokolwiek wspólnego z przyrodą”.

PRZECZYTAJ: Paweł Kukiz przyrównał odstrzał dzików do rzezi wołyńskiej [+VIDEO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Minister potwierdza odstrzał dzików

W środę minister środowiska Henryk Kowalczyk powiedział, że w styczniu polowania na dziki odbędą się na terenie trzech województw. Zaznaczył, że nie ma żadnych rządowych planów eliminacji dzików . – Jest realizacja planu łowieckiego, odstrzały są zgodne z zatwierdzonymi.

Kowalczyk przypomniał też, że w poprzednich trzech latach odstrzał dzików wynosił ponad 300 tys. sztuk, a w obecnym, jeszcze niezakończonym sezonie, odstrzelono 168 tys. dzików, czyli 91 proc. planu.

– Przewidywany odstrzał w sezonie, który trwa od 1 kwietnia 2018 do końca marca 2019 roku, to będzie ok. 200 tys. dzików – podał minister środowiska. Dodał, że po odstrzale szacowana populacja dzików w Polsce będzie wynosić ok. 250 tys. zwierząt i będzie „taka sama, jak w poprzednich latach”. Poinformował, że roczny przyrost populacji dzików w naszym kraju to około 200 procent.

CZYTAJ TAKŻE: W ciągu trzech lat rząd PiS doprowadził do likwidacji 1/4 polskich gospodarstw chlewnych

Kresy.pl / dorzeczy.pl

Ekspert: odstrzał dzików jest koniecznością
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz