Od początku roku do końca czerwca w Polsce ubyło aż 2 250 stad trzody chlewnej. “Hodowcy żyją jak na bombie zegarowej” – alarmuje poseł Witold Tumanowicz (Konfederacja, Ruch Narodowy).
W poniedziałek profil Ruchu Narodowego na platformie X udostępnił wypowiedź posła Witolda Tumanowicza w kwestii zagrożeń dotykających hodowców trzody chlewnej w Polsce. “Kilkudziesięciu gospodarstwom prowadzącym hodowlę trzody chlewnej wydano już w tym roku nakaz ubicia świń z zakazem ich utrzymania. To skutek rozwoju ASF. W Sejmie posłowie wysłuchali informacji na temat aktualnego stanu zwalczania zjadliwej grypy ptaków i wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń. Sytuacja w sektorze trzody chlewnej w Polsce drastycznie się pogarsza” – podkreślił poseł.
“Hodowcy świń żyją jak na bombie zegarowej. Nie dość, że od lat mierzą się z niepewną sytuacją ekonomiczną, brakiem stabilizacji, kolejnymi wymogami prawnymi w zakresie: czy dobrostanu, czy bioasekuracji, czy choćby skomplikowanymi procedurami w zakresie budowy nowych obiektów inwentarskich, to jeszcze dochodzi ryzyko związane z ASF” – wskazał.
⛔ HODOWCY ŚWIŃ ŻYJĄ JAK NA BOMBIE ZEGAROWEJ‼🤯 Rolnictwo nie tylko niszczone jest systemowo przez UE, ale także dobijane ASFem i powiązanymi regulacjami. 30 czerwca 2024 w Polsce funkcjonowało 49 539 stad trzody chlewnej, czyli o 271 mniej niż na koniec kwietnia. Jednocześnie… pic.twitter.com/XK35orheb6
— Ruch Narodowy (@RuchNarodowy) July 29, 2024
Czytaj: Wielkopolskie. Prawie 2 tys. świń zagrożonych wybiciem z powodu wykrycia ASF
Wskazał, że “sytuacja co roku wygląda tak samo”. “Hodowcy trzody chlewnej nie mogą normalnie funkcjonować, myśleć o rozwoju i kontynuacji tuczu świń, nie mówiąc już o pracochłonnej hodowli i ciągłym stresie” – kontynuował Tumanowicz.
Zdaniem polityka, “działania lokalnych inspektorów weterynarii, to jedynie działania wtórne”. Jak dodał, “nie ma decyzji i działań wyprzedzających, nie ma szerokich akcji zbierania padłych dzików, grodzenia lokalnych terenów, czyszczenia z ewentualnej padliny”.
Podkreślił, że o odstrzale dzika “też cisza”.
“Dziś trzody chlewnej pozostała garstka” – wskazał poseł. “30 czerwca 2024 w Polsce funkcjonowało 49 539 stad trzody chlewnej, czyli o 271 mniej niż na koniec kwietnia. Jednocześnie od początku roku ubyło aż 2 250” – zaznaczył polityk Konfederacji.
Na sprawę zwracaliśmy uwagę już w poprzednich latach.
W roku 2002 roku w Polsce liczba gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną wynosiła 760 tysięcy, 8 lat później już o połowę mniej. W roku 2019 w Polsce takich gospodarstw było już… 124 tysiące. Pod koniec roku 2018 informowaliśmy, że w ciągu trzech lat zlikwidowano ponad jedną czwartą (prawie 28 proc.) wszystkich polskich gospodarstw hodujących świnie.
Zobacz także: Media: Wieprzowina z Ukrainy może zalać polski rynek. “Nie obowiązują żadne limity”
farmer.pl / Kresy.pl































