Konfederacja wskazała Bartosza Bocheńczaka jako swojego kandydata w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Krzysztof Bosak odrzucił jednocześnie propozycję Przemysława Czarnka, który apelował o wystawienie wspólnego kandydata PiS i Konfederacji.

W piątek ogłoszono, że Bartosz Bocheńczak będzie kandydatem Konfederacji w wyborach na prezydenta Krakowa. Przedterminowe wybory odbędą się po odwołaniu w referendum dotychczasowego prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego.

„Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego najwyższy czas odzyskać Kraków dla obywateli! To piękne miasto potrzebuje odpowiedzialnego, profesjonalnego i nowoczesnego zarządzania, a to gwarantuje nasz kandydat” — przekazała Konfederacja w komunikacie.

„Kraków to nie jest Disneyland dla turystów! Kraków to nie jest paśnik ani skarbonka dla ludzi Platformy! Kraków należy do was! To jest wasze miasto i Kraków powinien być zarządzany tak, żeby było dobrze mieszkańcom Krakowa, a nie turystom, działaczom Platformy czy komukolwiek innemu” — mówił podczas konferencji prasowej jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen.

Bocheńczak jest przedsiębiorcą i ekonomistą. Pełni funkcję sekretarza krajowego Nowej Nadziei. W wyborach prezydenckich był szefem sztabu Sławomira Mentzena.

W piątek do liderów Konfederacji zwrócił się Przemysław Czarnek. Polityk PiS zaproponował, aby oba ugrupowania wystawiły wspólnego kandydata w wyborach na prezydenta Krakowa. Prawo i Sprawiedliwość nie wskazało dotąd własnego kandydata.

„Krzysztofie, Sławku — nie musimy zgadzać się we wszystkim. Wystarczy, że zgodzimy się w najważniejszym — Polska zasługuje na więcej niż rządy Donalda Tuska. Gdy prawica jest razem, Tusk przegrywa” — napisał Czarnek w mediach społecznościowych.

„Razem odwołaliśmy krakowskiego Tuska, razem też możemy doprowadzić do tego, żeby kolejny jego nominat nie wygrał w stolicy Małopolski. Dlatego nasza propozycja jest prosta — wspólny kandydat na ponowne wybory w Krakowie!” — dodał.

Na propozycję Czarnka odpowiedział wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

„Po pierwsze z obserwacji mediów wiesz, że na dziś zaplanowana była prezentacja kandydata Konfederacji. Po drugie z doświadczenia wiesz, że takich rzeczy nie załatwia się przez media i w ostatniej chwili. Po trzecie z partii wiesz, że macie problem z wyłonieniem kandydata i stąd te zagrywki o kimś »ponad podziałami«” — napisał Bosak, zwracając się do Czarnka.

Według Bosaka hasła o jedności prawicy w tej sytuacji „zatruwają debatę” i tworzą atmosferę „hipokryzji i przewrotności”. Polityk zarzucił też Czarnkowi brak szacunku wobec niego i Sławomira Mentzena.

„Uważam że nasze partie różnią się na tyle mocno, że jest najzupełniej naturalne, że powinny mieć osobnych kandydatów. Czas na mniejsze zło jest ewentualnie w drugiej turze” — stwierdził Bosak.

Zobacz: SCT, zadłużenie i spółki miejskie. Krakowianie wskazali, co skłoniło ich do udziału w referendum

„Jeśli więc macie kogoś ciekawego to go wystawcie i niech ludzie decydują. Nie traćcie czasu i energii na takie zagrywki bo ta kampania będzie krótka” — dodał lider Konfederacji.

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa i Rady Miasta odbyło się w ubiegłą niedzielę. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciw było 3 631. Frekwencja wyniosła 29,99 proc., co oznacza, że przekroczono wymagany ustawowy próg i referendum w sprawie prezydenta było ważne.

Głosowanie dotyczące Rady Miasta nie przyniosło jej odwołania. Frekwencja wyniosła 29,97 proc., a więc nie osiągnęła ustawowego progu. Do czasu przedterminowych wyborów Krakowem zarządza komisarz. Premier Donald Tusk mianował na tę funkcję Stanisława Kracika, jednego z zastępców Miszalskiego.

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności