Mający wkrótce odejść z rządu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski nie szczędził PiS słów krytyki w programie „Graffiti” w Polsat News.

Ardanowski nazwał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt „niezrozumiałą”. Jego zdaniem „Piątką dla zwierząt” Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło „wojnę” z polską wsią. „Ja zachodzę w głowę jakie były motywy ustawy, która nie była z nikim ze środowisk wiejskich konsultowana” – mówił minister.

Polityk wskazywał, że elektorat wiejski dał obozowi rządzącemu podwójne zwycięstwo wyborcze – PiS-owi w wyborach parlamentarnych w 2019 roku i Andrzejowi Dudzie w tegorocznych wyborach prezydenckich. „Ta przewaga w Sejmie jest między innymi dlatego, że polska wieś uwierzyła PiS” – mówił. PiS „Piątką dla zwierząt” sprawił, że polska wieś jest „rozgoryczona i rozczarowana” – uważa Ardanowski. Minister wyrażał zdziwienie, „jak można zrezygnować z wiernego elektoratu, który uwierzył PiS”.

„Rolnicy są ludźmi nieufnymi, tak ich historia ukształtowała, ale uwierzyli PiS i mocno się zawiedli tą ustawą” – mówił odchodzący minister rolnictwa.

Jana Krzysztofa Ardanowskiego w resorcie rolnictwa zastąpi sprawozdawca „Piątki dla zwierząt” w Sejmie Grzegorz Puda. Pytany o jego kandydaturę Ardanowski odpowiedział, że prawie nie zna swojego następcy. „Nigdy w sprawach rolnych się nie wypowiadał” – zauważał rozmówca Polsat News.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Z radością mówi o tym, że sześciometrowe łańcuchy teraz będą. Pytam, jak na przykład pinczer, który jest wielkości świnki morskiej, jak on ma sześciometrowy łańcuch ciągnąć? Również powierzchnie dla zwierząt. Jak się suka oszczeni, to trzeba się z domu wyprowadzić, bo tyle będzie potrzebowała miejsca w ramach tej nowej ustawy” – wskazywał Ardanowski.

Minister krytykował także inny przepis „Piątki dla zwierząt”, nakazujący zapewnienie zwierzętom ochrony przed warunkami atmosferycznymi. Jego zdaniem teraz górale będą musieli „namioty cyrkowe” stawiać na halach. „Jak będzie chmura zza góry wychodziła, to będzie musiał barany napychać do namiotu” – komentował.

PRZECZYTAJ: Ardanowski o piątce dla zwierząt: głupoty, które aż się proszą, żeby ktoś z nich kpił

Jan Krzysztof Ardanowski ma nadzieję, że projekt zostanie „mocno” poprawiony w Senacie. Jego zdaniem najważniejsze jest przywrócenie możliwości eksportowania mięsa z uboju rytualnego. „Jesteśmy największym producentem drobiu w Europie, jednym z największych na świecie. Również w zakresie wołowiny eksportujemy ogromne ilości – 85 proc. wołowiny eksportujemy, z czego 57 proc. to jest wołowina z uboju religijnego i jedyne właściwie rynki, które są realne to są rynki krajów muzułmańskich i muzułmanie w UE” – wskazywał.

Ardanowski zapewniał, że wymiana ministrów to rzecz normalna i był przygotowany na odejście od jakiegoś czasu. „Czuję się rolnikiem, który został urzędnikiem, żeby pomóc rozwiązywać problemy. Dla mnie opinia wsi, głos tych milionów ludzi, którzy również ze względu na moją aktywność głosowali na PiS, jest ważniejsza niż konsekwencje wcześniej zapowiedziane w postaci kar, usunięć w ramach PiS” – przekonywał minister rolnictwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Konfederacja o „piątce dla zwierząt”: To haniebne przepisy, będziemy maszerowali razem z rolnikami [+VIDEO]

Kresy.pl / interia.pl / polsatnews.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz