Podczas spotkania ministrów infrastruktury Polski i Ukrainy, jak podaje strona ukraińska, Polska zgodziła się przyznać 5 tys. licencji na transport ciężarówkami dla ukraińskich przewoźników. Kijów wcześniej bardzo zabiegał o takiego rodzaju ustępstwa z polskiej strony.

W czwartek we Lwowie miało miejsce oficjalne spotkanie przedstawicieli Ministerstw Infrastruktury Polski i Ukrainy. Według oficjalnej informacji strony polskiej, naszej delegacji przewodniczyli minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz wiceminister Andrzej Bittel. Obecny był również m.in. były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, a także szefowie głównych polskich spółek kolejowych, jak PKP SA, PKP Cargo, PKP IC. Z kolei stronę ukraińską reprezentowali minister infrastruktury Władysław Kryklij oraz wiceminister Natalia Forsjuk wraz z delegacją.

Jak podał resort infrastruktury, rozmowy były podsumowaniem ustaleń z pierwszego spotkania ministrów, które odbyło się miesiąc wcześniej w Warszawie. Wśród tematów znalazły się kwestie dotyczące infrastruktury transportowej czy współpracy w zakresie transportu drogowego, kolejowego i lotniczego. W ramach tego ostatniego, rozmawiano o kwestii zezwoleń dla ukraińskich kierowców na wykonywanie międzynarodowych przewozów drogowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kwestie infrastruktury drogowej, według oficjalnego polskiego komunikatu, dotyczyły realizacji przez stronę ukraińską drogi szybkiego ruchu M10 Krakowiec-Lwów, która jest przedłużeniem polskiej autostrady A4, jak również kontynuacją po stronie ukraińskiej szlaku Via Carpatia. Innym tematem było rozdzielenie ruchu osobowego od towarowego w drogowym przejściu granicznym Korczowa – Krakowiec.

W obszarze transportu kolejowego, prezesi polskich spółek z tej branży zaprezentowali najistotniejsze dla nich dziedziny współpracy, dotyczące przede wszystkim tworzenia warunków do rozwijania dostępnej oferty przewozowej. Ministerstwo Infrastruktury wspiera działania, które będą umożliwiały sprawniejsze połączenia kolejowe, w tym kluczowe dla społeczności przygranicznych połączenia regionalne. Poruszono także sprawę rozwoju połączeń lotniczych.

Strona ukraińska już wcześniej sygnalizowała, że dla niej kluczową sprawą jest wydawanie polskich licencji na tranzyt ciężarówek dla ukraińskich przewoźników. Minister Kryklij ogłosił po zakończeniu rozmów, że Polska przyzna 5 tys. dodatkowych pozwoleń na wykonywanie drogowego transportu towarów, jeszcze w 2019 roku.

„Pięć godzin rozmów z polskimi kolegami z Ministerstwa Infrastruktury. Dodatkowe 5 tys. pozwoleń dla ukraińskich przewoźników na obecny rok” – napisał na Facebooku ukraiński minister. Jeszcze na początku miesiąca Kryklij mówił o takiej możliwości, dodając, że Polska może też zgodzić się na przyznanie Ukraińcom 10 tys. pozwoleń ze wstępnej puli na 2020 rok.

Z kolei minister Adamczyk podziękował za spotkania w Warszawie i we Lwowie i wyraził radość z podtrzymywania wysokiej dynamiki kontaktów. – Jestem przekonany, że tylko dzięki rozmowom możemy wypracować najlepsze rozwiązania dla obu krajów – powiedział szef resortu infrastruktury.

Według agencji Ukrinform, w tym roku Polska zredukowała do 160 tys. liczbę pozwoleń na transport ukraińskich towarów do Polski lub ich tranzyt przez Polskę. Dla porównania, w ubiegłym roku Polska przyznała Ukrainie 260 tys. takich pozwoleń. Przypomnijmy, że blisko rok temu Polska również przyznała Ukraińcom dodatkowe pozwolenia – 3000 zezwoleń na przewóz tranzytowy i 1000 zezwoleń na przewóz dwustronny. Obecny minister zapowiadał, że będzie negocjował ustalenie tej liczby na poziomie 200 tys. na 2020 rok.

Przeczytaj: Kierowcy tirów protestują pod siedzibą ukraińskiego rządu. Chcą, by wpuszczano ich do Polski

Wszyscy wykonawcy przewozów spoza Unii Europejskiej i EFTA, by jeździć po polskich drogach, muszą korzystać ze specjalnych zezwoleń udzielanych przez polskie władze. W ten sposób rządy mogą regulować intensywność zagranicznych przewozów po swoich drogach. Na tle wydawania tych zezwoleń doszło w 2016 roku do ostrego konfliktu między Polską a Rosją.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia br. ówczesny minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelan twierdził, że od tego roku strona polska znacznie zmniejszyła liczbę dwustronnych zezwoleń na transport towarów ukraińskich do Polski lub przez Polskę. „Jeśli w ubiegłym roku mieliśmy 260 tysięcy kontraktów, to w tym roku nam obiecano 160 tysięcy” – mówił minister. Omelan twierdził, że Polska łamie w ten sposób warunki umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską i groził złożeniem skargi do Komisji Europejskiej.

Kilka dni później największa organizacja biznesowa na Ukrainie apelowała do prezydenta Zełenskiego, by poruszył kwestię liczby zezwoleń w rozmowie z Andrzejem Dudą. Tak faktycznie się stało. Podczas rozmów wizyty w Polsce Zełenski zwrócił uwagę prezydentowi Andrzejowi Dudzie, że Ukrainie są potrzebne licencje transportowe. Duda przyznał, że sprawa ta ma duże znaczenie dla Kijowa i obiecał mu, że poruszy tę kwestię w rozmowach z odpowiednimi ministrami.

W październiku z kolei sprawę tę poruszył w rozmowie telefonicznej z szefem polskiego rządu Mateuszem Morawieckim ukraiński premier Ołeksij Honczaruk. Zaznaczył, że Ukraina oczekuje od Polski szybkiego rozwiązania problemu wydawania polskich licencji na tranzyt ciężarówek dla ukraińskich przewoźników. Z treści ukraińskiego komunikatu wynikało, trochę inaczej niż z polskiego, że podczas rozmowy Honczaruk wyraźnie akcentował kwestię tych pozwoleń. Sam tytuł komunikatu głosił, że premier Ukrainy omówił z premierem Polski kwestie zezwoleń na międzynarodowy transport towarów. Jak podano, premier Ukrainy zwrócił się wówczas z apelem o jak najszybsze mianowanie przewodniczącego polskiej części wspólnej komisji międzyrządowej do spraw współpracy gospodarczej. Prosił też o rozwiązanie problemu zezwoleń transportowych.

Parę tygodni temu, jak pisaliśmy, Taras Kaczka, ukraiński wiceminister rozwoju gospodarczego, handlu i gospodarki rolnej powiedział, że stanowisko Polski w kwestii limitów przewozowych dla Ukrainy jest „gospodarczym ludobójstwem” i szkodzeniem ukraińskiej gospodarce.

Ukrinform / gov.pl / Ministerstwo Infrastruktury / censor.net / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz