Polska nie wzięła udziału w głosowaniu ws. Globalnego Paktu ws. Uchodźców. Polski rząd podkreśla zarazem, że nie poparł tego paktu.

We wtorek MSWiA poinformowało o decyzji Polski ws. Globalnego Paktu ws. Uchodźców ONZ (Global Compact for Refugees, GCR), który został przyjęty w głosowaniu. Polska była jednym z kilku krajów (m.in. Izrael), które nie wzięły udziału w głosowaniu. Przeciwko zagłosowały USA i Węgry. Dominikana, Erytrea i Libia wstrzymały się od głosu.

W oficjalnym komunikacie MSWiA napisano, że „Polska nie wyraziła poparcia dla Globalnego Paktu ws. Uchodźców” i zaznaczono, że jest „to kolejny dokument ONZ, po porozumieniu z Marrakeszu (…), który nie został poparty przez Polskę”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Część komentatorów zwracała uwagę, że Polska wcześniej, podczas głosowania w komitecie, zaaprobowała tekst rezolucji i prace nad nią. Przeciwko były wówczas tylko Stany Zjednoczone, a Erytrea, Liberia i Libia wstrzymały się od głosu. Przedstawiciele Polski w żaden wyraźny sposób wówczas nie protestowali. Zaznaczano też, że podając informację w ten sposób ministerstwo sugeruje, że Polska w głosowaniu była przeciw paktowi.

„Pomimo tego, że dokument podkreśla dobrowolny charakter przyjmowania uchodźców, Polska, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, uznała, że swoje stanowisko wyrazi przez nieuczestniczenie w głosowaniu. Dokument, pomimo niewiążącego charakteru, może być podstawą do wywierania wpływu na poszczególne kraje np. w zakresie dokonywania przesiedleń” – czytamy w oficjalnym komunikacie MSW.

Zdaniem szefa resortu Joachima Brudzińskiego, które zostało zawarte w rekomendacji dla MSZ, Globalny Pakt ws. Uchodźców „ma charakter politycznej deklaracji i zawiera polityczne zobowiązania do podjęcia konkretnych działań”. Zobowiązania te, zdaniem polskiego rządu, „mają one na celu utworzenie globalnego podziału odpowiedzialności za uchodźców i obciążeń związanych z ich wsparciem i przyjmowaniem na swoim terytorium”. Zdaniem Polski, podstawą prawa międzynarodowego w tej dziedzinie powinna być konwencja genewska ws. uchodźców, a takie dokumenty jak GCR „wprowadzają zbyt wiele dwuznaczności”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

„Zdaniem Polski przyjęcie deklaracji może skutkować naciskami na nasz kraj ze strony podmiotów związanych z ONZ oraz organizacji pozarządowych, których celem będzie skłonienie rządu do realizacji zobowiązań szerszych niż zakładano (np. dokonywania przesiedleń)” – podaje MSW. Zaznaczono, że w dokumencie nie położono wystarczającego nacisku na wspieranie uchodźców w regionach ich pochodzenia, podobnie jak na realizację dobrowolnych powrotów do ich państw.

Wcześniej polski rząd nie poparł porozumienia Global Compact for Migration (GCM), które dotyczyło migracji. Oprócz Polski, wycofały się z niego m.in. Austria, Węgry, Czechy oraz USA. Przyjęto je 10 grudnia na konferencji w Marrakeszu. Z podpisania tamtego niewiążącego dokumentu, mającego w założeniach upowszechnić standardy i normy dotyczące migracji oraz ułatwić współpracę państw w tym zakresie, zrezygnowały takie kraje, jak np. Polska, Austria, Bułgaria, Czechy, Łotwa, Słowacja, Węgry, Izrael i USA. Zdaniem wielu z tych krajów porozumienie Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration (Globalne porozumienie na rzecz bezpiecznej, uporządkowanej i legalnej migracji) może stanowić zachętę do nielegalnej migracji i nie gwarantować bezpieczeństwa.

Jednocześnie jednak rząd PiS zaakceptował porozumienie zawarte w ramach  Procesu Rabackiego – Euro-Afrykańskiego Dialogu ws. Imigracji i Rozwoju o równie proimigracyjnej wymowie.

PRZECZYTAJ: Rząd PiS jednak zaakceptował proimigracyjną deklarację z Marakeszu

Gov.pl / un.org / twitter.com /  Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz