Żołnierz sił pokojowych ONZ służący w Libanie zginął w czwartek rano w wyniku ostrzału moździerzowego jego pozycji w pobliżu Mardż Ujun, na południowym wschodzie kraju.
Informację taką podał sam kontyngent Tymczasowych Sił Zbrojnych ONZ w Libanie (UNIFIL). Dwóch innych żołnierzy sił pokojowych również odniosło obrażenia w tym incydencie i otrzymuje pomoc medyczną w ośrodku UNIFIL, jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Władze Serbii potwierdziły już, że zabity był żołnierzem właśnie z tego państwa. Po postrzale otrzymał natychmiastową pomoc medyczną, został przetransportowany helikopterem do szpitala w Bejrucie, gdzie zmarł.
Nagranie ukraińskiego Mirage’a 2000-5F lecącego na małej wysokości może wskazywać na użycie francuskich maszyn w misjach uderzeniowych. Kluczowe znaczenie ma amunicja AASM-250 Hammer, która dzięki napędowi rakietowemu pozwala atakować cele z większej odległości. Francja wcześniej potwierdziła, że Mirage’e przekazywane Ukrainie będą kompatybilne z tym uzbrojeniem – przekazał portal The War Zone.
Na Ukrainie nowo opublikowane nagranie francuskiego myśliwca Mirage 2000-5F lecącego na bardzo małej wysokości może wskazywać, że maszyny tego typu zaczęły wykonywać także misje uderzeniowe powietrze–ziemia. Dotychczas ukraińskie Mirage’e pokazywano głównie w zadaniach powietrze–powietrze, w tym przy zwalczaniu rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących.
Some of the first footage of a French-supplied Mirage 2000-5F in Ukrainian service conducting a strike mission on the eastern frontline.
Fiński minister obrony Antti Häkkänen odmówił zgody 14 nabywcom spoza Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego na zakup nieruchomości w Finlandii.
Część spraw dotyczyła miejscowości położonych na wschodzie kraju, w pobliżu granicy z Rosją.
Według fińskiego ministerstwa obrony wnioski złożyli obywatele albo firmy należące do obywateli Chin, Ukrainy, Turcji i Indii. Chodziło o nieruchomości w Asikkali, Hyrynsalmi, Imatrze, Laukaa, Pöytyi, Rautjärvi i Rovaniemi. Imatra i Rautjärvi leżą na południowym wschodzie Finlandii, w pobliżu granicy z Rosją. Wnioskodawcy deklarowali cele biznesowe, rekreacyjne lub mieszkaniowe.
Zastępca ministra spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow powiedział w środę w jakim przypadku Rosja użycia broni masowego rażenia.
Riabkow wystąpił w środę na Sankt-Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, ważnej dla Rosji imprezy międzynarodowej, która w tym roku ściągnęła także nielicznych przedstawicieli kręgów politycznych Zachodu. „Jeśli chodzi o nas, te hipotetyczne sytuacje ekstremalne, które mogą sprowokować użycie tej broni, zostały szczegółowo opisane w rosyjskiej doktrynie wojskowej i podstawach rosyjskiej polityki państwowej w zakresie odstraszania nuklearnego” - powiedział pod koniec swojego przemówienia wiceminister.
„Mówiąc wprost, dokumenty te wysyłają sygnał, że naruszenia Rosji lub jej integralności terytorialnej przez agresorów, w tym tych, którzy mogą posiadać taką broń, mogą skłonić nas do jej użycia w najgorszym przypadku” – ostrzegł Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
2 czerwca Kościół katolicki wspomina błogosławionego Sadoka i 48 Towarzyszy, dominikańskich męczenników sandomierskich, którzy według tradycji zginęli podczas drugiego najazdu mongolskiego na Polskę.
O dzieciństwie i młodości błogosławionego Sadoka nie zachowały się pewne informacje. Według tradycji należał do pierwszego pokolenia dominikanów związanych ze świętym Dominikiem Guzmanem. Najstarsza wzmianka łączona z jego działalnością dotyczy kapituły generalnej dominikanów w Bolonii w 1221 roku. To właśnie wtedy Sadok wraz z innymi braćmi miał zostać wysłany na Węgry z misją organizowania nowej prowincji zakonu kaznodziejskiego.
W kolejnych latach Sadok miał pełnić funkcję przeora w Zagrzebiu i brać udział w misjach wśród Kumanów, czyli Połowców. Tradycja wiąże jego działalność misyjną z terenami dzisiejszej Mołdawii i Wołoszczyzny. Okoliczności, w jakich trafił później do Sandomierza jako przeor tamtejszego klasztoru dominikanów przy kościele świętego Jakuba, nie są znane. Możliwe, że był już wówczas człowiekiem starszym, doświadczonym wieloletnią pracą zakonną i misyjną.
Nowe przepisy dla kierowców weszły w życie. Zmiany w punktach karnych i obowiązkowe kaski dla dzieci
Od 3 czerwca kierowcy nie mogą już zmniejszać liczby punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia drogowe poprzez udział w szkoleniach. Zmiany obejmują także zaostrzenie konsekwencji za drift i nielegalne wyścigi. Tego samego dnia wprowadzono obowiązek noszenia kasków przez osoby poniżej 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych.
Dzisiaj weszły w życie przepisy zmieniające zasady funkcjonowania systemu punktów karnych. Kierowcy nadal mogą raz na sześć miesięcy obniżyć liczbę punktów o sześć, uczestnicząc w odpłatnym szkoleniu organizowanym przez uprawnione ośrodki. Zmiana polega jednak na tym, że możliwość redukcji nie obejmuje już najpoważniejszych wykroczeń.
Może Cię zainteresować:




























Orlen wystąpił do rosyjskiego Transnieftu z wnioskiem o rezerwację mocy przesyłowych na rurociągu “Przyjaźń”. Firma chce uniknąć kar za zerwanie kontraktów długoterminowych.
Zbigniew Rau, szef polskiego MSZ, informował niedawno, że Polska domaga się sankcji unijnych na dostawy ropy poprzez rurociąg “Przyjaźń”. W ten sposób Orlen zostałby uchroniony przed karami związanymi z zerwaniem kontraktów długoterminowych z Rosjanami.
Minister przyznał, że Polska deklarowała odejście od rosyjskiej ropy do końca roku, ale jak podkreślił, jeżeli nasz kraj sam przestanie odbierać ropę przez rurociąg “Przyjaźń”, będzie narażony na wypłatę rekompensat stronie rosyjskiej.
Jak podał dziennik Kommiersant, Orlen wystąpił to Transnieftu z wnioskiem o tranzyt w przyszłym roku 3 mln ton ropy ropociągiem “Przyjaźń”. Spółka zaprzestała zakupów rosyjskiej ropy na spotach, ale wciąż kontynuuje odbiór surowca w ramach kontraktów długoterminowych. Umowa z Transnieftem przewiduje zakup 2,4 mln ton rocznie (do 2024 roku), a z Rosnieftem 3,6 mln ton. Ten ostatni kontrakt wygasa z końcem lutego przyszłego roku. W efekcie Orlen powinien kupić w 2023 roku 3 mln ton ropy z Rosji – 2,4 mln ton od Transnieftu i 0,6 mln ton od Rosnieftu.
CZYTAJ TAKŻE: MSZ Niemiec: Do końca roku zrezygnujemy z rosyjskiej ropy
Orlen potwierdził złożenie zapytania do rosyjskiego operatora. “To techniczne zgłoszenie zapotrzebowania na wypadek realizacji kontraktów, które nadal obowiązują PKN Orlen. To standardowa procedura, która dotyczy wyłącznie zarezerwowania potencjalnych mocy przesyłowych” – informuje w oświadczeniu przesłanym Interii. Jednocześnie spółka zaznacza, że “dostosuje się do wszystkich wdrożonych wytycznych i sankcji zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym”.
CZYTAJ TAKŻE: Sankcje na Rosję także po zakończeniu wojny? Jest stanowisko USA
Spółka zaznacza jednak, że konsekwentnie dywersyfikuje dostawy ropy. Jak podał Orlen, 70 proc. surowca do wszystkich rafinerii koncernu w Polsce, Czechach i na Litwie pochodzi z kierunków alternatywnych do rosyjskiego.
Prezes Orlenu Daniel Obajtek zadeklarował, że koncern jest gotowy dostosować się do ewentualnej decyzji o nałożeniu sankcji. “Długoterminowych umów nie możemy zerwać, narazilibyśmy się na odszkodowania i długotrwałe procesy sądowe – tłumaczył” – podkreśla Obajtek.
Embargo na ropę sprowadzaną z Rosji tankowcami zacznie obowiązywać od 5 grudnia, a na produkty ropopochodne od 5 lutego. Polska w maju podczas szczytu UE zadeklarowała, że od 2023 r. nie będą sprowadzać rosyjskiej ropy.
CZYTAJ TAKŻE: Nawet 3/4 rosyjskiej ropy zostało przekierowane do krajów, które nie nałożyły sankcji
Kresy.pl / kommersant.ru / interia.pl