W nocy z poniedziałku na wtorek w obwodzie samarskim w Rosji ukraińskie drony zaatakowały zakład pompowania i wysyłki ropy, którego częścią jest stacja dyspozytorska we wsi Proswiet, należąca do systemu przesyłu surowca rurociągiem Przyjaźń.
Według informacji przekazanych przez urzędnika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy celem operacji była infrastruktura pełniąca istotną rolę w systemie eksportu rosyjskiej ropy. Z kolei źródła cytowane przez Reuters wskazały, że w wyniku ataku doszło do pożaru oraz uszkodzenia pięciu zbiorników o pojemności 20 tys. m sześc. każdy, choć doniesień tych nie potwierdzono niezależnie.
W reakcji na zdarzenie gubernator obwodu samarskiego poinformował jedynie o próbie ataku na „przedsiębiorstwo przemysłowe” oraz o upadku dronów w kilku miejscach, nie podając szczegółów. Rosyjskie media wskazały, że zaatakowany obiekt należy do spółki Transnieft-Drużba, odpowiedzialnej za obsługę rurociągu Przyjaźń. W czasie nocnych incydentów zamknięto lotniska w Samarze i Uljanowsku.
Z informacji przekazanych przez źródła w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy wynika, że stacja w Proswiecie odpowiada za proces mieszania ropy o różnej zawartości siarki, co umożliwia produkcję eksportowej mieszanki Urals. Uszkodzenie tego typu infrastruktury ma wpływać na zdolność Rosji do realizacji dostaw oraz ograniczać środki wykorzystywane na działania wojenne.
Do ataku doszło w czasie, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o zakończeniu napraw rurociągu Przyjaźń na odcinku uszkodzonym wcześniej w wyniku rosyjskiego ataku ze stycznia. Dodatkowo w nocy z 22 na 23 lutego ukraińskie drony zaatakowały obsługującą go przepompownię Kalejkino w Tatarstanie. W wyniku uderzenia wybuchł rozległy pożar w jednym z najważniejszych węzłów rosyjskiego systemu przesyłowego.
Ustępujący premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział, że jego kraj cofnie weto wobec pożyczki natychmiast po wznowieniu przesyłu ropy. Wcześniej, mimo początkowej zgody w grudniu, Węgry zablokowały decyzję w lutym w związku ze sporem dotyczącym infrastruktury energetycznej.
Na poniedziałkowej konferencji prasowej Péter Magyar oświadczył, że Zełenski musi zapewnić przepływ ropy naftowej rurociągiem, jak tylko zostanie on naprawiony. Zaapelował również do Rosji o wznowienie dostaw ropy w takim przypadku. Podkreślił przy tym, że Węgry „nie będą tolerować żadnego szantażu”, jak zacytowała agencja informacyjna Interfax.
21 kwietnia rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow zapewnił, że Rosja może szybko rozpocząć tłoczenie ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń, a jedyne ograniczenia stawia Ukraina, przez terytorium której rurociąg przebiega.
W ostatnich dniach w Unii Europejskiej trwały intensywne rozmowy nad zatwierdzeniem pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro, a decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu najbliższych 24 godzin po informacji o zakończeniu napraw rurociągu Przyjaźń
Kresy.pl/Reuters































