Poseł Platformy Obywatelskiej – Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Truskolaski zwrócił się rady miasta Białegostoku aby ta zmieniła nazwę ulicy noszącej imię legendarnego dowódcy Armii Krajowej mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”.

Krzysztof Truskolaski, poseł PO-KO, a prywatnie syn prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, wystąpił dziś na konferencji prasowej do rady tego miasta o zmianę nazwy ulicy noszącej imię legendarnego oficera Armii Krajowej. „Szendzielarz >>Łupaszko<< nie jest bohaterem. Jest antybohaterem i nie powinien mieć ulicy w Białymstoku, ale też nie powinien mieć ulicy w żadnym innym polskim mieście” – wypowiedź K. Truskolaskiego publikuje portal nadającego z Białegostoku białoruskiego Radia Racyja. „>>Łupaszka<< jak i nadzorowane przez niego brygady zabiły co najmniej 81 osób, w tym cywili, w tym dzieci, kobiety i starców, tylko przez to, że te osoby były innego wyznania innej narodowości” – stwierdził poseł Truskolaski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Liberalny polityk skierował do radnych Białegostoku list w którym stwierdził, że „Białystok od początku swoich dziejów jest miastem wielokulturowym” a „zbrodnie popełnione przez oddziały zbrojne w okresie powojennym przeciwko ludności cywilnej, w tym kobietom i dzieciom, należy stanowczo potępić. Nie może być mowy, aby w Białymstoku patronem ulicy była taka postać jak >>Łupaszko<<„. Według posła PO-KO „tak kontrowersyjny patron nie łączy a dzieli białostoczan”.

Truskolaski domaga się od rady miasta by w ciągu dwóch następnych sesji podjęła decyzję o zmianie nazwy ulicy. W przeciwnym razie rozpocznie wśród mieszkańców zbiórkę podpisów pod wnioskiem o taką decyzję.

Zygmunt Szendzielarz walczył w obronie Polski z Niemcami we wrześniu 1939 r. jako dowódca szwadronu jazdy. Dostał się do niewoli z której szybko uciekł. Szybko zaangażował się w konspirację Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej na terenie Wilna, w której przybrał pseudonim „Łupaszko”. W 1942 roku pracował w dalekim wywiadzie, operującego aż na terenie dzisiejszej Łotwy. W 1943 r. wszedł w skład pierwszego oddziału partyzanckiego AK na Kresach Wschodnich dowodzonego przez ppor. Antoniego Burzyńskiego „Kmicica”. Po podstępnym rozbrojeniu i wymordowaniu części tego oddziału przez partyzantów sowieckich, Szendzielarz „Łupaszko” na bazie ocalałych stworzył V Brygadę Wileńską AK. Była to największa brygada na Wileńszczyźnie, która z powodzeniem toczyła walki z Niemcami, litewskimi kolaborantami oraz partyzantami sowieckimi. W czerwcu 1944 r. żołnierze tej brygady dokonali pacyfikacji wioski Dubinki zamieszkanej przez litewskich osadników. Był to odwet za zbrodnie popełnione przez litewskich policjantów na Polakach w Glinciszkach, gdzie zastrzelili oni 38 osób. W Dubinkach zginęło 27 osób w tym kobiety i dzieci.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szendzielarz „Łupaszko” nie wziął wraz z V Brygadą udziału w operacji „Ostra Brama” przewidując represje sowietów wobec żołnierzy Armii Krajowej. Brygada została wkrótce rozwiązana. Jesienią 1944 r., już na Podlasiu, wokół mjr Szendzielarza znów zebrał się oddział akowców, który w 1945 r. prowadził walki z NKWD, Armią Czerwoną, Ludowym Wojskiem Polskim, Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urzędem Bezpieczeństwa. We wrześniu 1945 r. Szendzielarz „Łupaszko” rozwiązał ten 300-osobowy oddział i przeniósł się do Gdańska. W 1946 r. odtworzył oddział i skierował się na Podlasie, jednak rok później wyjechał na Śląsk a potem do Małopolski. Aresztowany w 1948 r. został skazany przez komunistyczny sąd na karę śmierci i zabity w 1951 r.

Mjr Sznedzielarz „Łupaszko” został odznaczony w 1939 r. Krzyżem Virtuti Militari V Klasy, w 1944 r. Krzyżem Walecznych i pośmiertnie w 2007 r. Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

Czytaj także: Żebrowski: Zarzuty pod adresem „Łupaszki” są nieuprawnione

racyja.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz