Sejm przegłosował kolejną nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Partia rządząca spełniła żądania Komisji Europejskiej faktycznie wycofując się z wcześniejszych zmian jakie wprowadziła.

Projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w środę rano. Cały proces jej uchwalania w Sejmie trwał zaledwie kilka godzin. Partia rządząca przeforsowała nowelizację, która faktycznie uchyla poprzednie zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego, które partia rządząca przeprowadziła pod hasłem usprawniania działania wymiaru sprawiedliwości i usuwania z niego osób związanych z jego działalnością w czasach komunizmu. Nowelizacja oznacza też kapitulację wobec nacisków Komisji Europejskiej, jest spełnieniem jej warunków.

Za ustawą głosowało 215 posłów, 161 było przeciw, 24 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu. Nowelizacja zakłada umożliwienie sędziom Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy przeszli w stan spoczynku po osiągnięciu 65. roku życia, powrotu do pełnienia urzędu. „Służbę na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego albo sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego uważa się za nieprzerwaną” – można przeczytać w projekcie ustawy przegłosowanym w środę przez Sejm.

Już dwa tygodnie temu szef MSZ Jacek Czaputowicz mówił, że jego zdaniem Polska spełni oczekiwania TSUE ws. zmian w Sądzie Najwyższym, w związku z postanowieniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wstrzymującym zmiany w polskim Sądzie Najwyższym.

Jacek Czaputowicz mówił o potrzebie nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym już kilka dni po decyzji TSUE. 19. października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał postanowienie zabezpieczające, w którym nakazał zawieszenie przepisów polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat, nakazał przywrócenie do pracy sędziów przesuniętych w stan spoczynku oraz nakazał wstrzymanie mianowania na ich miejsce nowych sędziów. Postanowienie TSUE było w pełni zgodne z z oczekiwaniami Komisji Europejskiej, która zaskarżyła część przepisów ustawy o SN uznając je za niezgodne z prawem UE.

tvpparlament.pl/kresy.pl

PiS kapituluje przed Unią Europejską – ustawa o SN nowelizowana
Oceń ten artykuł

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz