Frakcja Patrioci Europy przedłożyła w izbie projekt rezolucji potępiający przemoc polityczną, biorącą za przyczynek niedawnym zamach na Donalda Trumpa.

Prawicowa frakcja Patrioci dla Europy (PfE) przygotowała rezolucję, w której tekście zawarto potępienie wszelkich form przemocy politycznej, powołując się na niedawne wydarzenia w Europie i USA. Rezolucja odnosiła się do sobotniego zamachu na Donalda Trumpa w czasie jego wiecu wyborczego, ale też postrzelenia premiera Słowacji Roberta Fico, jak zrelacjonował portal Hungary Today.

Większość eurodeputowanych nie chciało się jednak przychylić do tak sformułowanego potępienia przemocy politycznej. Rezolucję poparło 119 z nich, natomiast aż 339 zagłosowało przeciw. Wstrzymało się 15.

Na konferencji prasowej wiceprzewodnicząca PfE, Węgierka Kinga Gál oskarżyła Parlament Europejski o brak reakcji na narastającą na naszym kontynencie przemoc na tle politycznym. Przytoczyła jako objaw tego zamach na Roberta Fico, ale też sprawę bojówkarki “antyfaszystowskiej”, Włoszki Ilarii Salis.

Była ona członkiem anrchistycznego gangu, który w lutym 2023 w Budapeszcie atakował ludzi, których uznał za swoich przeciwników zmierzających na wydarzenie organizowane przez miejscowych nacjonalistów. Wśród poszkodowanych znaleźli się wówczas Polacy: 31-letni wówczas Rafał, 28-letnia Justyna oraz ich znajomy 27-letni Bartłomiej z Dąbrowy Górniczej, którzy przyjechali do stolicy Węgier w celach turystycznych. Włoszka została schwytana przez węgierską policję. Trafiła do aresztu, a zimą stanęła przed węgierskim sądem formalnie oskarżona o zmowę w celu popełnienia napaści skutkującej poważnymi obrażeniami ciała. Prokurator zawnioskował o karę 11 lat więzienia.

Salis nie przyznała się do winy, jednak dowody przeciw niej były o tyle mocne, że obszerne zeznania złożył innych członek anarchistycznej bojówki, obywatel Niemiec, który w obliczu oskarżenia o udział w napadzie postanowił pójść na ugodę i w efekcie przystał na spędzenie w węgierskim więzieniu 3,5 roku.

Jednak Węgry musiały zwolnić Salis z aresztu i wypuścić ją z kraju, ponieważ 9 czerwca została ona wybrana przez Włochów właśnie do Parlamentu Europejskiego z listy skrajnie lewicowej kolicji – Sojuszu Zielonych i Lewicy.

Węgierska wiceprzewodnicząca prawicowej frakcji wyraziła krytykę tego, że ktoś taki jak Salis nie poczuwa się do żadnej winy, w dodatku „pouczając nas, jak się zachować”. „Uważamy za niedopuszczalne milczenie lewicowych sił politycznych i legitymizację aktów przemocy wobec patriotycznych polityków” – Gál napisała w swoim wpisie na Facebooku.

Gál odrzuciła praktykę europejskiej lewicy polegającą na etykietowaniu rywali politycznych mianem “skrajnej prawicy” i zawieraniu “haniebnych paktów”, nazywając to naruszeniem demokracji i praworządności. „Zdecydowanie potępiamy wszelkie formy przemocy wobec aktorów politycznych i wzywamy lewicowe partie globalistyczne do szanowania wyborów politycznych i opinii wszystkich wyborców oraz zaprzestania demonizowania partii i polityków, którzy nie trzymają się narracji europejskiej lewicy” – dodała odnosząc się i do tego, że jej frakcja nie otrzymała ani jednego stanowiska wiceprzewodniczącego parlamentu mimo, że jest trzecią co do wielkości w izbie, podczas gdy otrzymał je przedstawiciel skrajnej lewicy.

Frakcja “Patrioci Europy” skupia 84 deputowanych. 30 z francuskiego Zjednoczonenia Narodowego (RN), 10 z węgierskiego Fideszu, ośmiu Włochów z Ligi, po sześciu z hiszpańskiej partii Vox, holenderskiej Partii Wolności (PVV) i Wolnościowej Partii Austrii (FPO), trzech reprezentantów Interesu Flamandzkiego (VB) z Belgii, dwóch Czechów z koalicji “Przysięga i Motocykliści”, dwóch Portugalczyków z konserwatywno-liberalnej “Dosyć!” (Chega). Po mają w nowej frakcji Duńska Partia Ludowa (DF), “Łotwa na pierwszym miejscu” (LPV) i grecki “Głos Rozsądku” (FL).

hungarytoday.hu/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności