Działacze Obozu Narodowo-Radykalnego wybrali na zjeździe we Wrocławiu nowego kierownika głównego i Zarząd swojej organizacji. Nowy lider ujawnił naszemu portalowi plany zaangażowania politycznego ONR.

Walne Zebranie Członków wybrało 30 czerwca na kierownika głównego ONR Tomasza Dorosza. „To 24-letni działacz ONR od 2011 roku, przez kilka lat koordynator zachodniopomorskich struktur, potem członek Zarządu Głównego” – informuje w swoim oświadczeniu organizacja, podkreślając, że nowy przywódca został wybrany przez aklamację. Dorosz zastąpił na tym stanowisku Aleksandra Krejckanta, który przewodził ONR od 2013 r.

W skład Zarządu Głównego ONR weszli: jako zastępcy kierownika głównego Adrian Kaczmarkiewicz i Robert Bąkiewicz, jako sekretarz Tomasz Kalinowski – dotychczasowy rzecznik organizacji, jako skarbnik Aleksandra Grosicka, a jako członkowie zarządu Adam Seweryn, Adrianna Gąsiorek, Bartosz Ramus i Michał Szczubiał. Na stanowisku rzecznika Kalinowskiego zastąpił Michał Jelonek.

„Celem nowych władz ONR jest kontynuacja polityki poprzedników, a więc dalsza profesjonalizacja organizacji, dostosowanie jej do dzisiejszych wymogów, problemów i wyzwań. Jednym z konkretnych planów na najbliższe miesiące jest stworzenie nowego statutu organizacyjnego oraz programu politycznego, dzięki któremu ONR jeszcze skuteczniej będzie mógł działać jako radykalna zmiana, prawdziwa alternatywa dla okrągłostołowego układu” – można przeczytać w oświadczeniu organizacji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sformułowanie o programie politycznym może sugerować, że ONR zamierza wrócić do aktywności politycznej. Poprzedni kierownik główny doprowadził organizację do wyjścia z Ruchu Narodowego, będącego wówczas dość luźną koalicją wyborczą. Krejckant konsekwentnie wyznaczał narodowym radykałom cele na płaszczyźnie działalności społecznej. Zapytaliśmy o tę kwestię nowego kierownika głównego ONR.

„Z udziału w bieżącej polityce w szerszym sensie nigdy nie rezygnowaliśmy” – tłumaczy Tomasz Dorosz – „Po prostu opuściliśmy Ruch Narodowy uznając, że w poprzednich wyborach parlamentarnych nie mamy kogo poprzeć, ponieważ działacze Ruchu Narodowego startowali z komitetu Kukiza. Temu się sprzeciwiliśmy”. Przywódca narodowych radykałów nie kwestionuje natomiast samej idei uczestnictwa w procesie politycznym. Przypomniał, że to właśnie ONR był pierwszą organizacją, która postulowała utworzenie ruchu czy wręcz partii politycznej na bazie sukcesu Marszu Niepodległości. „Nie jesteśmy partią polityczną i nią nie będziemy” ale „poprzez swoją deklaracje ideową i działania jesteśmy ruchem politycznym” – powiedział naszemu portalowi Dorosz jednocześnie zaznaczając, że narodowcy „muszą się pokazywać i muszą być alternatywą do wyboru”.

Odnosząc się do sformułowania o programie politycznym Dorosz podkreślił, że jego organizacja nie chce w tej chwili tworzyć doraźnego programu na potrzeby kampanii wyborczej.  „To ma być większy dokument” – deklaruje lider ONR, który ma objąć szeroki zakres zagadnień od podstaw wyprowadzonych z Deklaracji Ideowej organizacji po konkretne rozwiązania w różnych dziedzinach. Dorosz zaznaczył, że „zależy nam na tym, żeby poprzez taki program wybić się na niepodległość ideową, organizacyjną, polityczną”. Dodał, że posiadanie jednolitego programu politycznego będzie służyć głównej misji ONR czyli „pracy wychowawczej”.

Kierownik główny zadeklarował, że działacze ONR wystartują w tegorocznych wyborach samorządowych. Organizacja nie zamierza wystawiać list kandydatów w wyborach do sejmików wojewódzkich. „Nie ma realnej szansy, żeby się dostać, szczególnie, że zapowiada się plankton na szeroko rozumianej prawicy, na prawo od PiS. Będzie Kukiz, będzie Wolność, będzie Ruch Narodowy” – tłumaczył Dorosz dodając, że ONR to – „ideowa organizacja, ale też realnie patrząca na nasze możliwości, gdzie można zrobić coś dobrego dla Polski”. Narodowi radykałowie planują wystawiać kandydatów do rad miejskich lub powiatowych tam gdzie mają silne struktury. Dorosz zaznaczył, że kandydaci ONR będą startować pod szyldem tej organizacji bądź w ramach lokalnych komitetów budowanych razem z lokalnymi działaczami społecznymi, „nie partyjnymi”. „Żadnego startu z jakiejkolwiek listy partyjnej. Jest to decyzja Rady Głównej ONR właściwie już sprzed roku” – powiedział nowy lider organizacji.

Dorosz ujawnił również „mamy ludzi, którzy dostawali nawet propozycje pracy w ministerstwach” po przejęciu władzy przez PiS, ale narodowi radykałowie „nie przyjmowali tych funkcji uznając, że ONR to jest ich organizacja”. Jak zadeklarował – „chcemy wykorzystać wiedzę tych ludzi i być gotowi, kiedy pojawią się różne opcje”.  Dorosz nie ukrywał krytycyzmu wobec obecnego rządu i partii rządzącej – „zawiedli na każdej płaszczyźnie”. Stwierdził, że PiS nie reprezentuje wartości katolickich wskazując na wstrzymywanie się przez partię rządzącą przed zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Oskarżył też partię Jarosława Kaczyńskiego o uległość wobec środowisk żydowskich. Krytykował „czystej wody populizm” PiS, który dostrzegł w obniżkach uposażeń dla urzędników państwowych, przy jednoczesnym utrzymywaniu bardzo wysokich pensji w spółkach skarbu państwa. Dorosz zaznaczył przy tym, że ONR ma być wobec obecnego rządu „opozycją merytoryczną”.

Czytaj także: Działacze ONR świętowali rocznicę powstania organizacji [+FOTO]

medianarodowe.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz