Kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji Krzysztof Bosak ocenił, że Andrzej Duda prowadzi politykę wobec Stanów Zjednoczonych w sposób zbyt uległy.

Bosak wypowiedział się na temat środowej wizyty prezydenta Polski w Waszyngtonie dla radia TOK FM. „To, co mnie niepokoi w tej całej wizycie, to to, że za przysługę zawsze na poziomie międzynarodowym jakoś się płaci. Obawiam się, jaką walutą tutaj prezydent Andrzej Duda płaci za tę przysługę mu wyświadczoną” – wypowiedź posła Konfederacji dla rozgłośni radiowej zacytował portal „Dziennika Gazety Prawnej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Bosak traktuje wizytę Andrzeja Dudy w USA właśnie w kategoriach marketingowych. Wyraził przekonanie, że w jej trakcie nie zostaną poczynione żadne istotne dla interesów polskich i stosunków dwustronnych ustalenia. Konserwatywno-liberalny polityk uznał tę wizytę za „przysługę” dla kampanii wyborczej walczącego o reelekcję prezydenta Polski, za którą to przysługę władze naszego państwa mogą według Bosaka zapłacić „przesadną miękkością” wobec amerykańskiej dyplomacji – „Jest tajemnicą poliszynela w Warszawie, że wiele rzeczy amerykańskie firmy załatwiają naciskiem dyplomatycznym przez amerykańską ambasadę”. Mówiąc o takiej sytuacji Bosak postulował – „trzeba odejść od takiego klientelizmu i wasalizmu”.

Kandydat Konfederacji odniósł się do jednego z głównych wątków przekazu polityków Prawa i Sprawiedliwości i sprzyjających im mediów przed wizytą, to jest do ewentualnego zwiększenia liczby stacjonujących w Polsce amerykańskich żołnierzy. „Polscy politycy zrobili z tego jakiś fetysz, że jeśli amerykańskie wojska tutaj będą, to będziemy bezpieczni” – stwierdził Bosak – „Sojusze zawsze mają rolę wspierającą i ubezpieczającą. Współpraca sojusznicza z USA i ze wszystkimi innymi państwami NATO jest dla nas korzystna, ale jeśli Amerykanie stawiają to w sposób, że może przyślą jakiś żołnierzy, a może nie, pod warunkiem, że pokryjemy 100 procent kosztów, to zaczyna być dla naszej strony lekko upokarzające”.

Czytaj także: Sikorski o wizycie Dudy: „Kupa śmiechu z przewagą kupy”

wiadomosci.dziennik.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Czeslaw :

    Pan Bosak krytykuje poparcie wyborcze Trumpa dla prezydenta Dudy ale nie zauważa że innego kandydata tzn Trzaskowskiego w wyemitowanym spocie popierają samorządowcy z innych krajów. Pan Bosak bardzo martwi się o uzależnienie naszego kraju od St.Zj. ale nie ubolewa że jeszcze gorzej jesteśmy uzależnieni od Brukseli, praktycznie od Berlina. Berlin, przy pomocy zdrajców z EPL i opozycji totalnej na czele z Tuskiem, nie pozwala nam drzewa wyciąć, rowu przekopać bo zaraz odzywają się komisarze z UE, rzeczywiście gorsi jak komisarze za wczesnego PRL. Ja widzę że PiS z tego klinczu niemiecko-rosyjskiego chce się trochę usamodzielnić a to jest możliwe tylko przy wsparciu St.Zj. Teraz to jest tak: sołtys, wójt, burmistrz, prezydent miasta samodzielny i niezawisły ale rządowi to nic nie wolno i mamy czasy jak przed rozbiorami. Nie wiem skąd się bierze taka nienawiść do USA, rozumiem że Niemcy i Rosja ale Polacy. Gdyby nie prezydent Willson i Jego stanowisko że Polska ma być z dostępem do morza, to być może Polska by po I-ej w.ś. nie uzyskała niepodległości, potem była olbrzymia pomoc żywnościowa dla Polski wynisczonej przez I-ą w.ś. Podobnie była UNRA po II-ej w.ś. Oczywiście była Jałta, czy mogło być inaczej nie wiem. Ale gdyby nie St.Zj. na czele z Reaganem to nie było by roku 1980 i nie było by roku 1989 oraz wyjścia Armii Czerwonej z Polski. I za to część Polaków tak nienawidzi USA?. Koniecznie chcą być tą warstwą kompradorską na usługach Niemiec i Rosji, bo gdyby nie St.Zj to było by już podobnie jak w 1939 r, oczywiście w bardziej nowoczesnej formie. Wielu polityków opluwa PiS że jest na pasku amerykańsko-żydowskim ale jak PiS zaproponwał nowelizację ustawy o IPN to jedynie startujący z listy Kukiza wsparli tą uchwałę a pozostali. A pozostali co tak opluwają że PiS na pasku żydowsko-amerykańskim, rzucili się jak wsciekłe psy na ekipę rzadzącą wspierając Żydów zamiast wspierać stronę polską