Przesmyk Suwalski to obecnie „najniebezpieczniejsze miejsce na Ziemi” – napisał w poniedziałek portal Politico. Zdaniem serwisu przesmyk stanowi słaby punkt NATO, z czego zdaje sobie sprawę Władimir Putin.

Amerykański portal Politico uważa, że na terytorium Polski znajduje się „najniebezpieczniejsze miejsce na Ziemi”. Chodzi o Przesmyk Suwalski, obszar położony wokół Augustowa, Suwałk oraz Sejn, stanowiący bezpośrednią granicę Polski i Litwy, liczącą tam 100  kilometrów. Wspomniany obszar łączy państwa NATO, oddzielając jednocześnie Białoruś od obwodu kaliningradzkiego, który wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Politico uważa, że gdyby wojna na Ukrainie przeniosła się na inne państwa Europy, przesmyk stanowiłby jeden z pierwszych punktów, w które uderzyłaby Rosja.

Dziennikarze portalu rozmawiali z mieszkańcami litewskich Druskiennik położonych w pobliżu granicy. Twierdzą, że „nie żyją w strachu” i wierzą w siłę litewskiej armii oraz NATO. „Społeczność ufa litewskim wojskom i NATO oraz ich zdolności do zapewnienia bezpieczeństwa” – napisała lokalna administracja w niedawnym oświadczeniu.

„Niektórzy uważają, że nie ma sensu nas atakować, ale trzeba zauważyć, że jest to bezpośrednia droga lądowa do Kaliningradu. Jeśli uda im się pokonać Ukrainę, to możliwe, że kolejny cios spadnie właśnie tutaj” – mówi jeden z rozmówców portalu. Jego zdaniem przesmyk jest „piętą achillesową” NATO.

„To ogromna luka, ponieważ inwazja odcięłaby Litwę, Łotwę i Estonię od reszty NATO” – uważa były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves.

Tak jak Putin próbuje stworzyć korytarz lądowy pomiędzy Rosją a Półwyspem Krymskim, tak zdobycie Przesmyku Suwalskiego mogłoby połączyć wojska rosyjskie w Kaliningradzie, kluczowej rosyjskiej placówce, z siłami stacjonującymi na Białorusi.

Politico przypomina, że ostrzeżenia o możliwym uderzeniu w Przesmyk Suwalski pojawiły się w 2015 roku po aneksji Krymu przez Rosję.

„Jak bardzo Waszyngton i NATO byłyby skłonne zaryzykować eskalację na obszarze w dużej mierze niezaludnionych gruntów rolnych, o którego istnieniu niewielu z ich obywateli wiedziało?” – zastanawia się amerykański serwis. „To dokładnie ten rodzaj skrajnego przypadku, który Putin chętnie by przetestował” – dodaje portal.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Litwa poinformowała w piątek rosyjski obwód kaliningradzki, że z powodu sankcji zablokuje import i eksport dużej liczby towarów drogą kolejową. Gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow powiedział, że ograniczenie tranzytu wpłynie na 40 proc. do 50 proc. produktów importowanych i eksportowanych z Rosji przez Litwę. „Uważamy, że jest to najpoważniejsze naruszenie prawa do swobodnego tranzytu do i z obwodu kaliningradzkiego” – powiedział w internetowym wystąpieniu, dodając, że władze będą naciskać na zniesienie tych środków. Dodał, że wśród towarów, których to dotyczy, są materiały budowlane, cement i wyroby metalowe.

Informowaliśmy, że w poniedziałek rosyjskie MSZ wezwało do siebie charge d’affaires ambasady Litwy w Rosji Virginiję Umbrasiene. Litewskiej dyplomatce przekazano „zdecydowany protest” w związku z wprowadzonym „bez uprzedniego powiadomienia” zakazem tranzytu kolejowego dużej gamy towarów przez terytorium Litwy.

W poniedziałek litewskie MSZ oświadczyło, że ograniczenie tranzytu wynika z czwartego pakietu unijnych sankcji, przyjętego 15 marca br. Jak podano, wprowadzał on od 17 czerwca ograniczenia dotyczące importu do UE i tranzytu przez UE rosyjskiej stali i innych wyrobów z metali żelaznych.

Zobacz także: Putin pojawi się przy granicy z Polską

politico.eu / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz