Ukraińskie służby prowadzą dochodzenie w sprawie zabójstwa radykalnego aktywisty Demjana Hanula, jednego z organizatorów zamieszek w Odessie, w których zginęło 48 osób.

Jak przekazała agencja prasowa UNIAN, ukraińskie służby prowadzą dochodzenie w sprawie zabójstwa radykalnego aktywisty powązanego z Prawym Sektorem Demjana Hanula, który został zastrzelony 14 marca w centrum Odessy. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy poinformował, że śledczy mają konkretne tropy i pracują nad identyfikacją sprawcy.

W czwartek 14 marca 2025 roku w Odessie zastrzelony został ukraiński aktywista Demjan Hanul, znany ze swoich działań o charakterze radykalnym. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Primorskiej około godziny 10:30. Według relacji świadków ofiara uciekała przed napastnikiem, który oddał dwa strzały. Sprawca zbiegł z miejsca zbrodni.

Hanul był organizatorem protestów i uczestnikiem wydarzeń z 2 maja 2014 roku, kiedy to w wyniku pożaru w Domu Związków Zawodowych w Odessie zginęły dziesiątki osób. W kolejnych latach brał udział w akcjach wymierzonych w mieszkańców, którzy składali kwiaty ku czci ofiar.

Minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko poinformował, że śledczy posiadają konkretne tropy i intensywnie pracują nad ustaleniem tożsamości oraz zatrzymaniem sprawcy. Na miejsce zbrodni skierowano zespół śledczy pod przewodnictwem szefa Policji Narodowej Iwana Wyhowskiego. Minister zdementował także wcześniejsze doniesienia, jakoby strzelec miał być ubrany w mundur wojskowy.

Funkcjonariusze opublikowali zdjęcie podejrzanego o morderstwo.


Przypomnijmy, że Europejski Trybunał Praw Człowieka a wydał w czwartek orzeczenie w sprawie śmiertelnych starć w 2014 r. między przeciwnikami i zwolennikami ukraińskiej rewolucji w Odessie.

Starcia, które miały miejsce w czarnomorskim mieście portowym, osiągnęły punkt kulminacyjny 4 maja 2014 r., kiedy to proukraińscy aktywiści próbowali szturmować budynek Związku Zawodowego z czasów sowieckich w Odessie, w którym zabarykadowały się dziesiątki przeciwników rewolucji na Majdanie.

W wyniku pożaru w budynku zginęło czterdzieści dwie osoby, a sześć innych zostało zastrzelonych w starciach.

Zobacz też: Tragedia w Odessie [+FOTO]

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) orzekł w czwartek, że władze Ukrainy nie zapobiegły wybuchowi przemocy w Odessie ani go nie powstrzymały, a także nie „zapewniły terminowych działań ratunkowych dla osób uwięzionych w pożarze”.

Jednomyślne orzeczenie stwierdziło również, że urzędnicy „nie wszczęli i nie przeprowadzili skutecznego dochodzenia w sprawie wydarzeń” — obawy wcześniej wyrażone przez Misję Monitorującą Praw Człowieka ONZ na Ukrainie.

Orzeczenie zostało wydane w odpowiedzi na siedem wniosków złożonych przez 28 osób związanych z wydarzeniami — 25 krewnych ofiar i trzech ocalałych.

ETPC uznał, że prowadzone przez Rosję kampanie dezinformacyjne i „propagandowe” podsyciły przemoc w Odessie, a następnie wykorzystały wydarzenie do realizacji swoich interesów.

„Zniekształcanie wydarzeń w Odessie ostatecznie stało się narzędziem rosyjskiej propagandy w odniesieniu do wojny prowadzonej przez Federację Rosyjską przeciwko Ukrainie od lutego 2022 r.” — stwierdzono w orzeczeniu. „Zwiększona przejrzystość w powiązanych pracach dochodzeniowych prowadzonych przez władze ukraińskie mogła pomóc w skutecznym zapobieganiu tej propagandzie lub przeciwdziałaniu jej”.

Kresy.pl/Unian

Tagi: ,
forma płatności