Teheran może mieć poważny problem z przywróceniem bezpieczeństwa na kluczowym szlaku energetycznym świata. Według ustaleń dziennika „The New York Times” irańska armia nie jest w stanie precyzyjnie określić lokalizacji wszystkich ładunków rozmieszczonych w cieśninie Ormuz.
To, co miało być narzędziem presji wobec Zachodu, może jednocześnie utrudnić Iranowi szybkie przywrócenie normalnej żeglugi.
Cieśnina, przez którą przechodzi około 20 proc. światowej konsumpcji paliw ropopochodnych i znaczna część morskiego handlu ropą, pozostaje obszarem najwyższego napięcia. Według amerykańskich urzędników cytowanych przez nowojorski dziennik problemem nie jest już tylko sama obecność min, ale także brak pełnej wiedzy o ich rozmieszczeniu, co utrudnia szybkie otwarcie szlaku.
Broń, której nie można „wyłączyć”
Miny morskie należą do najtrudniejszych do wykrycia i neutralizacji zagrożeń na morzu. Część nowoczesnych konstrukcji reaguje na pole magnetyczne, ciśnienie lub inne sygnatury generowane przez przepływający statek, a ich usuwanie wymaga zaangażowania wyspecjalizowanych jednostek przeciwminowych.
Źródła cytowane przez „NYT” wskazują, że nawet gdyby Teheran zdecydował się na deeskalację i formalnie ogłosił drożność cieśniny, przywrócenie pełnego bezpieczeństwa żeglugi mogłoby zająć więcej czasu. Brak precyzyjnej wiedzy o rozmieszczeniu uzbrojenia zmusza do prowadzenia wielotygodniowych operacji trałowych, na które Iran może nie mieć obecnie odpowiednich zasobów.
Dla armatorów i ubezpieczycieli już samo ryzyko obecności niewykrytych min może oznaczać dalsze ograniczenia w ruchu albo wzrost kosztów transportu. Dopóki szlak nie zostanie fizycznie sprawdzony i uznany za bezpieczny, samo polityczne ogłoszenie jego otwarcia nie wystarczy, by przywrócić normalny ruch tankowców i obniżyć stawki ubezpieczeniowe. W praktyce oznacza to, że problem minowania uderza nie tylko w przeciwników Iranu, ale także w możliwość szybkiego wznowienia szerszego ruchu handlowego przez sam Teheran.
Jak informowaliśmy, ruch żeglugowy w cieśninie Ormuz pozostaje ograniczony mimo ogłoszonego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Właśnie w tym kontekście prezydent USA Donald Trump poinformował w sobotę 11 kwietnia, że amerykańskie siły rozpoczęły operację oczyszczania Cieśniny Ormuz, twierdząc, że proces przywracania drożności szlaku już się rozpoczął.
Kresy.pl / Indiana Times































