Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rząd zatwierdził projekt ustawy o gromadzeniu danych o zarobkach medyków, co może być wstępem do ograniczenia najwyższych, kontraktowych wynagrodzeń. Sprawa ma związek z ujawnieniem informacji o wysokiej pensji Dawida Kacprzyka, lekarza i byłego radnego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł mimo braku specjalizacji.
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie projektu ustawy, który ma umożliwić państwowym instytucjom uzyskiwanie danych o wynagrodzeniach medyków w poszczególnych placówkach. Po posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka potwierdził, że projekt został zatwierdzony.
Dowiedz się więcej: Ponad kilkuset lekarzy w Polsce zarabia powyżej 100 tys. zł. Szef NIL podał statystyki
Sąd Najwyższy Grecji nakazał 82-letniemu Alexandrosowi Giotopulosowi, przywódcy nieistniejącej już terrorystycznej Organizacji Rewolucyjnej 17 listopada powrót do celi zaledwie niecałe trzy tygodnie po jej opuszczeniu.
Giotopulos przebywał na wolności na podstawie wyroku Rady Apelacyjnej Pireusu, która uznała niedawno, że skazany na 17 wyroków dożywocia plus dodatkowe 25 lat lewicowy terrorysta może pójść na warunkowe zwolnienie po odsiedzeniu za kratami 24 lat. Uchylenie tego orzeczenia Rady nastąpiło po apelacji wiceprokuratora Sądu Najwyższego Sofoklisa Logothetisa, który argumentował, że Giotopulos nie spełniał wymogów prawnych dotyczących zwolnienia.
Sąd Najwyższy Grecji orzekł w poniedziałek, że zastosowanie ma regulacja, zgodnie z którą więźniowie odbywający wielokrotne kary dożywotniego pozbawienia wolności muszą odbyć 25 lat pozbawienia wolności, zanim będą mogli ubiegać się o zwolnienie warunkowe. W efekcie decyzja instytucji apelacyjnej zostało całkowicie odrzucone.
Szwedzki parlament przyjął w poniedziałek, 15 czerwca, ustawę pozwalającą władzom cofać imigrantom pozwolenia na pobyt za „złe zachowanie”. Nowe przepisy obejmują m.in. osoby z niespłaconymi długami, pracujące na czarno lub powiązane z organizacjami ekstremistycznymi.
Jak podał Reuters, ustawa jest częścią szerszego zaostrzenia polityki migracyjnej prowadzonej przez rząd Szwecji. Zmiany przyjęto przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi, w których imigracja i przestępczość pozostają jednymi z głównych tematów kampanii.
Nowe przepisy mają dotyczyć zarówno wniosków o pozwolenie na pobyt, które są jeszcze rozpatrywane, jak i pozwoleń już wcześniej przyznanych. Oznacza to, że władze będą mogły ponownie analizować status cudzoziemców, którzy formalnie uzyskali już prawo pobytu w Szwecji.
Instytut Pamięci Narodowej odniósł się do burzy medialnej po słowach wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który porównał Ukraińską Powstańczą Armię z Żołnierzami Niezłomnymi. „Armia Krajowa jest powodem do dumy Polaków [...] UPA była zorganizowaną i zhierarchizowaną bojówką OUN, która w pierwszej kolejności realizowała ludobójczy plan eksterminacji ludności polskiej” — napisał IPN.
W ostatnich dniach w mediach narosła krytyka Armii Krajowej i jednoczesna obrona Ukraińskiej Powstańczej Armii, która zrównywana jest z żołnierzami polskiego podziemia. Spór rozpoczął się od wywiadu Andrzeja Szeptyckiego w TOK FM, który stwierdził że UPA „to była formacja, która – niezależnie od tego, o czym pan mówi o zbrodni wołyńskiej, ale walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna”.
Następnie Szeptycki zestawił członków UPA z Żołnierzami Niezłomnymi. „To byli tacy trochę, ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa, trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni” — dodał Szeptycki.
16 czerwca Kościół katolicki wspomina św. Benona z Miśni, biskupa, jedną z ważnych postaci średniowiecznego Kościoła niemieckiego doby sporu o inwestyturę.
Benon urodził się około 1010 roku, najprawdopodobniej w Hildesheim lub w jego okolicach, w rodzinie saskiej szlachty. Część informacji o jego młodości pochodzi z późniejszych żywotów, dlatego szczegóły genealogiczne należy traktować ostrożnie. Za stosunkowo dobrze poświadczone można uznać, że otrzymał staranne wykształcenie kościelne, związane z ośrodkami duchownymi Saksonii, a następnie wszedł na drogę służby kapłańskiej.
Polska ma poważny problem z wykrywaniem rosyjskiej agentury we własnych strukturach bezpieczeństwa — ocenił ppłk dr Marek Świerczek, były oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Według niego brak ujawnionych przez 35 lat rosyjskich agentów w polskich służbach nie jest dowodem ich odporności, lecz może świadczyć o słabości systemu kontrwywiadowczego.
Punktem wyjścia rozmowy były ostatnie zatrzymania dwóch osób podejrzewanych o szpiegostwo w instytucjach związanych z bezpieczeństwem państwa. Służby zatrzymały cywilnego urzędnika MON oraz pracownika firmy zbrojeniowej po wskazaniu przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. W opublikowanej w poniedziałek w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Świerczek nie chciał oceniać tych działań jako sukcesu Agencji, lecz zwrócił uwagę na szerszy problem.
„NYT”: Iran nie potrafi zlokalizować własnych min w Ormuz. To blokuje otwarcie szlaku naftowego