„New York Times” potwierdza wcześniejsze doniesienia CNN na temat planów wysłania na Ukrainę systemów artylerii rakietowej. Jak podano, administracja prezydenta Joe Bidena zatwierdziła wysyłkę tej broni, decyzja ma zostać ogłoszona niebawem.

Jak pisaliśmy, w piątek stacja CNN podała, że USA przygotowują się do zatwierdzenia dostaw systemów artylerii rakietowej dalekiego zasięgu na Ukrainę, a decyzja może zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu. Chodzi o systemy MLRS i HIMARS, o które Ukraińcy proszą od miesięcy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Później sprawę opisał też „New York Times”. Źródła gazety w amerykańskim rządzie podają, że administracja prezydenta Joe Bidena zatwierdziła wysłanie na Ukrainę wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet dalekiego zasięgu, o które prosiły wcześniej władze w Kijowie. Wiadomo, że chodzi o systemy samobieżne, za dalszym zasięgu ognia niż artyleria rakietowa, jaką posiadają wojska ukraińskie.

Urzędnicy, na których powołuje się „NYT” powiedzieli też, że Stany Zjednoczone planują, by w kolejnym pakiecie pomocy militarnej dla Ukrainy znalazły się samobieżne wyrzutnie HIMARS na podwoziu kołowym. Mają one wspomóc Ukraińców przede wszystkim w Donbasie. Decyzja w tej sprawie może zostać ogłoszona w przyszłym tygodniu.

Według „NYT”, urzędnicy rządowi nie sprecyzowali, jakie rakiety zostaną dostarczone Ukraińcom. Gazeta zaznacza w tym kontekście, że Pentagon najczęściej używa pocisków M31 Unitary GMLRS. Posiadają one nawigację satelitarną i zasięg ponad 60 km.

Dygnitarze przyznali też w rozmowach z gazetą, że administracja Bidena waha się, czy przekazać Ukraińcom taką broń, obawiając się, czy Rosja nie uzna tego za prowokację.

Amerykańskie media podają, że na Ukrainę miałyby zostać wysłane zarówno wyrzutnie HIMARS, jak i cięższe systemy MLRS.

„Z pewnością jesteśmy świadomi próśb Ukraińców, prywatnych i publicznych, dotyczących tego, co znane jest jako system wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet [oryg. multiple launch rocket system, czyli MLRS – red.]. Nie będę wybiegał przed decyzje, które jeszcze nie zostały podjęte” – powiedział w piątek rzecznik Pentagonu John Kirby, komentując doniesienia medialne na ten temat.

Serwis „The Hill” zwrócił się do Departamentu Obrony USA z prośbą o komentarz. Ten odpowiedział, że nie ma nic do dodania ponadto, co powiedział Kirby.

Według CNN, krótko po ujawnieniu informacji na temat rozważania przez Waszyngton wysłania Ukraińcom systemów MLRS czy HIMARS, prominentni rosyjscy komentatorzy zdecydowanie potępili wszelkie dostawy broni na Ukrainę, w tym systemów artylerii dalekiego zasięgu.

Przypomnijmy, że przedstawiciele ukraińskich władz i wojska od dłuższego czasu mówią otwarcie, że oczekują od Zachodu, a szczególnie od Stanów Zjednoczonych, zgody na dostarczanie na Ukrainę systemów artylerii dalekiego zasięgu. Wymieniają w tym kontekście wprost ciężki systemy MLRS na podwoziu gąsienicowym, a także HIMARS, na podwoziu kołowym. Należy zaznaczyć, że oba systemy wykorzystują w dużym stopniu te same typy amunicji.

Przeczytaj: Zełenski oczekuje zgody na dostarczanie Ukrainie systemów artylerii rakietowej MLRS

Czytaj także: Załużny: Ukraina oczekuje broni dalekiego zasięgu

Zaznaczono też, że Stany Zjednoczone „po cichu” dostarczyły Ukraińcom stare, poradzieckie systemy artylerii rakietowej z zapasów swoich sojuszników, którzy wciąż nimi dysponowali. Jednak władze w Kijowe chcą „potężniejszych systemów amerykańskich”, żeby powstrzymać postępu Rosjan w Donbasie. W Białym Domu są natomiast obawy, że wysłanie MLRS lub kołowych odpowiedników, HIMARS, może zostać potraktowane przez Kreml jako eskalacja, gdyż chodzi o broń o większej sile i większym zasięgu (do 300 km), niż stare systemy z czasów radzieckich.

Czytaj więcej: Politico: Biały Dom wstrzymuje się z wysłaniem artylerii rakietowej na Ukrainę

Zasięg MLRS to ponad 64 km. Ponadto, każda z wyrzutni może zostać wyposażona w jeden lub dwa moduły z taktycznymi rakietami precyzyjnego rażenia ATACMS o zasięgu ponad 160 km.

Na początku maja br. rzecznik Pentagonu John Kirby zaprzeczył doniesieniom o tym, jakoby USA dostarczały na Ukrainę systemy artylerii rakietowej HIMARS. Wcześniej podsekretarz stanu USA Victoria Nuland w jednym z wywiadów potwierdziła, że USA dostarczają już systemy MLRS w ramach ostatniego pakietu pomocy wojskowej. „Ponadto obecnie współpracujemy z innymi sojusznikami w NATO, aby wyposażyć Ukrainę w więcej systemów reaktywnych” – dodawała. W kontekście innych, w tym późniejszych informacji można przypuszczać, że mogła mieć na myśli przekazywanie Ukraińcom starych, poradzieckich systemów przez sojuszników USA w ramach NATO.

Podczas majowego, wirtualnego szczytu państw G7, ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski mówił otwarcie, że Ukraina „musi otrzymać całą broń i sprzęt obronny, który umożliwi pokonanie tyranii, w szczególności wieloprowadnicowe systemy rakietowe M142 HIMARS i M270 MLRS”.

Dodajmy, że również głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Walerij Załużny twierdził, że ukraińska armia musi koniecznie dostać wymienione systemy artylerii rakietowej. Także szef MSZ Ukrainy, Dmytro Kułeba mówił, że najpotrzebniejsze obecnie są wieloprowadnicowe systemy artylerii rakietowej (MLRS).

NYT / thehill.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz