Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Koszty transformacji energetycznej Polski mogą wynosić około 680 mln zł dziennie – ocenił Marek Tucholski. Według jego wyliczeń będzie to więcej niż średnie dzienne wydatki, które Ukraina ponosiła z własnego budżetu na wojnę z Rosją.
Działacz Konfederacji zajmujący się tematyką energetyczną przedstawił porównanie we wtorek na platformie X. Wypowiedź na ten temat padła w Radiu Debata. Tucholski oszacował wydatki Ukrainy na około 440 mln zł dziennie, a koszty polskiej transformacji do 2040 roku – na około 680-700 mln zł każdego dnia.
Polski Fundusz Rozwoju może zostać trzecim partnerem Orlenu i Synthosu przy budowie małych reaktorów jądrowych – podała w poniedziałek „Rzeczpospolita”. Zaangażowanie państwowego funduszu miałoby pomóc w zakończeniu przedłużających się rozmów dotyczących przede wszystkim elektrowni planowanej we Włocławku. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Negocjacje między Orlenem a Synthosem koncentrują się obecnie na dokładnym podziale kompetencji i odpowiedzialności przy realizacji inwestycji. Partnerzy muszą ustalić między innymi, kto będzie formalnym inwestorem i przyszłym posiadaczem licencji, kto przejmie odpowiedzialność za bezpieczeństwo jądrowe oraz kto będzie kontrolował kwestie techniczne, harmonogram i budżet przedsięwzięcia.
Według informacji dziennika rząd oczekuje możliwie szybkiego zakończenia rozmów. Władze chciałyby, aby przed przyszłorocznymi wyborami widoczne były postępy nie tylko przy dużej elektrowni jądrowej w Choczewie, lecz także przy projektach SMR we Włocławku i Stawach Monowskich koło Oświęcimia.
Minister spraw zagranicznych Iranu wezwał szefową dyplomacji Unii Europejskiej, by wspólnota potępiła atak Ukrainy na irański statek na Morzu Kaspijskim.
Podczas sobotniej rozmowy telefonicznej z wysoką przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kają Kallas, Aragczi podkreślił, że organy międzynarodowe powinny pociągnąć do odpowiedzialności „sprawców i zwolenników tego przestępstwa”, jak zacytowała agencja informacyjna Fars. Oczekiwanie to Teheran wyraził także pod adresem Unii Europejskiej.
UE i jej państwa są obecnie głównym sponsorem Ukrainy. Zapewniają około 40 proc. wpływów budżetowych Ukrainy, umożliwiając funkcjonowanie administracji i niemilitarnych usług publicznych. Państwa UE zapewniają również Ukrainie broń, gdy to one kupują ją od Stanów Zjednoczonych, które pod rządami Trumpa zaprzestały jej darmowego przekazywania Kijowowi.
United Surveys i IBRiS przeprowadziły dla Wirtualnej Polski badanie elektoratów dwóch wariantach - w sytuacji, gdy dojdzie do powstania partii Mateusza Morawieckiego i gdy jednak pozostanie on w Prawie i Sprawiedliwości.
W przypadku braku rozłamu PiS mógłby liczyć na 21,5 proc. głosów, co i tak plasuje go daleko za Koalicją Obywatelską z 29,4 proc. poparcia zdecydowanych na oddanie głosu respondentów. O ile główna partia rządząca odnotowała wzrost poparcia o 0,8 punktu procentowego, to dla partii Jarosława Kaczyńskiego wynik w najnowszym sondażu to spadek o 1,5 pkt proc.
W takich wyborach Konfederacja Wolność i Niepodległość mogłaby liczyć na 14,5 proc. (o 1,2 pkt proc. mniej niż poprzednim sondażu), a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna na 12 proc. (wzrost o 1,8 pkt proc.). W Sejmie znaleźliby się jeszcze reprezentanci Lewicy, którą wskazało 7,2 proc. respondentów. (mniej o 0,3 pkt proc.).
Polska amunicja krążąca najnowszej generacji jest już wykorzystywana przez ukraińskie wojsko. Skala dostaw i sposób ich finansowania pozostają jednak nieznane. Grupa WB prowadzi na Ukrainie działalność serwisową oraz lokalną produkcję.
W najnowszym materiale opublikowanym na Ukrainie pokazano polskie drony uderzeniowe Warmate 5. Nagranie opublikował felietonista kanału „Potushny Informator”
Prezydent Brazylii Luiz Inácio da Silva opublikował artykuł na łamach amerykańskiego "The Washington Post", w którym dokonał krytyki polityki administracji Donald Trumpa.
W artykule tym Lula stwierdził, że Brazylia pozostaje otwarta na dialog ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie zaakceptuje polityki ingerencji w sprawy wewnętrzne Brazylii, jaką według brazylijskiego prezydenta prowadzi Donald Trump. Lula przypomniał zeszłoroczne ogłoszenie przez Trumpa 50 proc. stawki cła importowego na brazylijskie produkty, co uznał za próbę wywarcia presji na brazylisjki wymiar sprawiedliwości, prowadzący wówczas sprawę poprzednika Luli, Jaira Bolsona, od lat popieranego przez właśnie przez obecnego prezydenta USA.
Bolsonaro był prezydentem Brazylii od 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2022. Nazywany był wówczas “tropikalnym Trumpem” bo usiłował naśladować narrację i działania swojego waszyngtońskiego odpowiednika. W po wyborczej przegranej podobnie do Trumpa Bolsonaro twierdził, że wyniki wyborów zostały sfałszowane.
Euroburdel się rozwala.Przyjmę Holandię do siebie z przyjemnością. :]