Niemcy chcą pomnika polskich ofiar II wojny światowej w Berlinie

We wtorek w „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI) Dieter Bingen wskazuje że projekt pomnika polskich ofiar II wojny powstał z inicjatywy niemieckich obywateli.

Bingen podkreśla, że niemieccy inicjatorzy budowy pomnika chcą w widoczny sposób upamiętnić coś, co nie zostało dotąd upamiętnione w żadnym oficjalnym miejscu w Berlinie – tj. niemiecką politykę zniszczenia i ujarzmienia w okupowanej Polsce.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Napadnięta Polska stała się pierwszym polem doświadczalnym dla pogardzającej człowiekiem narodowo-socjalistycznej machiny śmierci i zniewolenia, która później została uruchomiona w całej Europie Wschodniej – dodaje dyrektor DPI.

ZOBACZ TAKŻE: Politolog: niemiecka umowa koalicyjna daje szansę na pomnik polskich ofiar w Berlinie

Monument stałby się pierwszym oficjalnym upamiętnieniem polskich ofiar wrogiej niemieckiej polityki okupacyjnej oraz przypomnieniem o rabunku i celowym niszczeniu polskich skarbów kultury i innych materialnych świadectw tysiącletniej kultury materialnej Polski – dodaje Bingen.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dyrektor DPI, który jest jednym z inicjatorów przypomina, że w przeciwieństwie do Holokaustu o okrutnej polityce okupacyjnej III Rzeszy na ziemiach polskich prawie nic nie wiadomo w szerokich warstwach niemieckiego społeczeństwa.

Pomnik wypełniłby więc lukę w niemieckiej kulturze pamięci, choć nie zastąpi zaniedbywanego dotychczas naświetlania tego aspektu historii w mediach, życiu publicznym i polityce oświatowej – zastrzega.

Bingen dodał również zorganizowany przez narodowych socjalistów mord na Żydach został przeprowadzony przede wszystkim na polskiej ziemi, a ostatnie tygodnie pokazują, jak wielkie zrodziło to obciążenia dla relacji między Żydami i Polakami. Podkreślił, że dokonując swych najgorszych zbrodni w okupowanej Polsce, narodowo-socjalistyczne Niemcy zrzuciły na ramiona Polaków wielki ciężar.

Dyrektor DPI zauważa, że przez to duża część odpowiedzialności za trwające do dziś „przepracowywanie” Holokaustu została „przerzucona” na polską ziemię„, a skutki tej stygmatyzacji są znane i w ostatnim czasie znalazły się na ustach całego świata.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Dieter Bingen podkreślił, że postawienie pomnika nie powinno się łączyć z aktualną dwustronną sytuacją polityczną między Polską, a Niemcami, a także z polityką historyczną obecnego rządu w Warszawie. Jego zdaniem w obliczu napiętych obecnie stosunków polsko-niemieckich pomnik polskich ofiar niemieckiej okupacji mógłby pełnić niemożliwą do przecenienia rolę pomostu.

Obywatelski projekt w sprawie pomnika pojawił się pół roku temu. W listopadzie 2017 r. do Bundestagu w tej sprawie zaapelowało kilkadziesiąt osób, w tym niemieccy historycy, dyplomaci, ludzi kultury i politycy, m.in. byli przewodniczący Bundestagu, Wolfgang Thierse (SPD) i Rita Suessmuth (CDU).

Kresy.pl / interia.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    „o okrutnej polityce okupacyjnej III Rzeszy na ziemiach polskich prawie nic nie wiadomo w szerokich warstwach niemieckiego społeczeństwa”.To efekt wieloletniej świadomej polityki germaństwa zmierzającej do zakłamania własnego społeczeństwa.To również efekt działań Żydów z Izraela i Ussmanii,którzy już się postarali by,mimo że wśród 6 milionów żydowskich ofiar Holokaustu połowa była obywatelami Polski-Izraela wówczas na mapie nie było.Niemiaszki pamiętają o żydowskich ofiarach Holokaustu,gdyż Żydzi wydoili od nich ponad 100 mld DM odszkodowania z tego tytułu,w połowie kosztem obywateli Polski.Niemiaszki są cnotliwe gdyż wg.wszawych i parchatych chciwych piewców przemysłu Holokaustu,to Polacy i Polska odpowiedzialna jest za jego inicjację i realizację-żądanie od Polski do 300mld USD tzw odszkodowania na to wskazuje.Głos dyrektora Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich,Pana Ditera Biegana jest bezcenny,gdyż na żydowskie kłamstwo wskazuje.Ten głos dostrzega kłamstwo,które tak w niemieckiej,jak żydowskiej i „zachodniej” świadomości zapomina o bezgranicznym bestialstwie niemieckim na Polsce i ich obywatelach w latach IIW Ś. Pan Diter Biegan właściwą drogę wskazuje.

  2. Kojoto
    Kojoto :

    Najpierw jedni Niemcy ciężko pracowali przez dziesięciolecia żeby oskarżyć Polaków o zbrodnie popełniane przez niemców, a teraz inni stają się najlepszymi przyjaciółmi Polski… biorąc po uwagę pewne niuanse obecnej sytuacji na świecie, nie wpadał bym w przesadny entuzjazm. To się dopiero okaże, czy pójdzie za tym uczciwa edukacja o nie ukaranych zbroniach niemieckich nazistów, czy jest to tylko polityczna gra.