Prezydent Litwy Gitanas Nausėda i kanclerz Niemiec Olaf Scholz zgodzili się, że w reakcji na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie kontyngent wojskowy NATO w krajach bałtyckich musi zostać zwiększony i wzmocniony.

W wtorek podczas swojej wizyty na Litwie, kanclerz Niemiec Olaf Scholz spotkał się w Wilnie z litewskim prezydentem, Gitanasem Nausėdą. Obaj politycy ustalili, że liczba żołnierzy NATO, stacjonujących w państwach bałtyckich, musi zostać zwiększona. Ma to służyć wzmocnieniu zdolności obronnych.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Maksymalna gotowość i umocnione siły w naszym regionie są gwarancją bezpieczeństwa całego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Uzgodniliśmy, że konieczne jest umacnianie zdolności obronnych w krajach bałtyckich poprzez zwiększanie liczby stacjonujących żołnierzy, umacnianie obrony lotniczej i morskiej – powiedział prezydent Litwy podczas wspólnej konferencji z Scholzem.

 

Kanclerz Niemiec potwierdził z kolei, że kraje natowskie zobowiązały się do obrony każdego centymetra terytorium państw członkowskich NATO. Zapowiedział też stworzenie „silnej brygady”.

– Zaplanowaliśmy, że zwiększymy nasz wkład w umacnianie wschodniej flanki NATO. Stworzymy silną brygadę. Będziemy pracowali w tym kierunku – podkreślił Scholz. Dodajmy, że Niemcy są państwem ramowym dla stacjonującej na Litwie batalionowej grupy bojowej Sojuszu.

Litewskie władzą liczą na to, że przywódcy państw NATO podczas zaplanowanego na koniec czerwca br. szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie podejmą decyzję odnośnie rozszerzenia stacjonujących w krajach bałtyckich i w Polsce międzynarodowych batalionów do wielkości brygad.

Przypomnijmy, że już przed rosyjską agresją na Ukrainę pod koniec lutego br., państwa bałtyckie otwarcie apelowały o zwiększenie liczebności kontyngentów sił NATO, w postaci międzynarodowych batalionowych grup bojowych na swoich terytoriach. Jak pisaliśmy, w połowie stycznia br. szefowa estońskiego rządu, Kaja Kallas powiedziała, że kraje bałtyckie proszą swoich sojuszników z NATO o przysłanie dodatkowych żołnierzy w ramach kontyngentów, mających odstraszać Rosję. Z kolei sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg mówił wówczas, że w razie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wysłanie posiłków do wschodnich krajów członkowskich Sojuszu będzie poważnie rozważane.

Pod koniec 2021 roku dowództwo operacyjne sił zbrojnych Niemiec zapowiedziało, że RFN i Litwa planują zbudować w tym kraju obóz wojskowy. Miałyby w nim stacjonować jednostki litewskie oraz żołnierze z innych krajów natowskich.

Wilnoteka.lt / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz