Politycy ukraińskiej partii Platforma Opozycyjna – Za Życiem domagają się uznania skrajnie nacjonalistycznych organizacji ruchu azowskiego za terrorystyczne, w tym na poziomie Parlamentu Europejskiego i zakazania im działalności. Chodzi o napad na busa z aktywistami organizacji Patrioci–Za Życiem. Korpus Narodowy twierdzi, że nie ma z tym nic wspólnego i sam oskarża polityka Platformy o terroryzm.

Jak pisaliśmy, ukraiński deputowany Illa Kywa (Ilja Kiwa) poinformował w czwartek, że trzech członków jego organizacji Patrioci–Za Życiem zostało ciężko rannych w wyniku zaatakowania i ostrzelania z broni automatycznej busa, którym jechali. O dokonanie ataku deputowany oskarżył członków skrajnie nacjonalistycznego ruchu azowskiego.

Analogiczne oskarżenia sformułowała w oficjalnym oświadczeniu partia polityczna Kiwy, Platforma Opozycyjna-Za Życiem, opozycyjna względem obozy pomajdanowego i mająca opinię ugrupowania prorosyjskiego. Napisano w nim, że bus wiozący 22 osoby został zblokowany i ostrzelany, najpierw z broni automatycznej, a potem z tzw. broni traumatycznej, twierdząc, że jedna osoba została porwana, a dwie inne ciężko ranne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Ta zbrodnia Korpusu Narodowego i Azowa jest konsekwencją bezkarności nacjonalistycznych radykałów, działających pod bezpośrednim patronatem i podżeganiem władz, w tym prezydenta Zełenskiego, który otwarcie deklarującego poparcie dla ich stanowiska” – napisano. Partia obarcza pełną odpowiedzialnością „za porwania, krew, rany i możliwą śmierć przestrzegających prawa ukraińskich obywateli” prezydenta Zełenskiego. Zarzucono mu, że głowa państwa bardziej interesuje się pożarem w domu Witalija Szabunina, szefa Centrum Przeciwdziałania Korupcji, niż zbrojnym atakiem na autostradzie czy atakami na dziennikarzy.

„Domagamy się natychmiastowego wszczęcia śledztwa ws. terroryzmy, wyśledzenia i pociągnięcia do odpowiedzialności terrorystów, którzy zmieniają Ukrainę w pole działań wojennych. Domagamy się zrobienia wszystkiego, żeby uwolnić porwaną osobę i zapewnienia bezpieczeństwa ukraińskim obywatelom” – podkreślają przedstawiciele Platformy Opozycyjnej – Za Życiem. W imieniu poszkodowanych w wyniku „kryminalnych działań organizacji Korpus Narodowy i Azow” domagają się też wprowadzenia zakazu działalności tych organizacji na Ukrainie, „jako terrorystycznych”. Zaznaczono też, że nie był to pierwszy tak na przedstawicieli tej partii.

Agencja Unian przypomniała wcześniej, że we wtorek 25 sierpnia w centrum Kijowa pomiędzy aktywistami skrajnie nacjonalistycznego Korpusu Narodowego a członkami partii Platforma Opozycyjna – Za Życiem oraz organizacji Patrioci – Za Życiem doszło do starć połączonych ze strzelaniną.

Jeden z deputowanych Platformy Opozycyjnej-Za Życiem, Oleg Wołoszyn oświadczył, że w czwartek, że jego partia zwróci się do Parlamentu Europejskiego z wnioskiem o uznanie Korpusu Narodowego za organizację terrorystyczną.

„Poinformowałem już wszystkie główne ambasady krajów zachodnich w Kijowie i bezpośrednio napisałem do moich amerykańskich kolegów o całej sytuacji. (…) Naturalnie, podniesiemy tę kwestię w najbliższych dniach. W przyszłym tygodniu prace zaczyna Parlament Europejski. Zrobimy to na poziomie PE, żeby Korpus Narodowy w końcu został uznany za organizację terrorystyczną, na co od dawna zasługuje” – twierdzi Wołoszyn.

„To ogromna tragedia. Oni wciąż grożą naszym liderom, politykom. Zawsze im mówiłem, że jeśli chcą mieć prawdziwą wojnę domową, to będą ją mieć. Dziś zrobili kolejny, bardzo niebezpieczny krok w stronę wojny domowej. Wszyscy muszą mieć tego świadomość” – dodał.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Do sprawy odniósł się także Korpus Narodowy, zamieszczając na swojej stronie internetowej krótkie oświadczenie, twierdząc, że ani ich partia, ani pułk Azow, nie mają z całą sprawą nic wspólnego.

„Partia polityczna „Korpus Narodowy”, tak samo jak i pułk Azow, który obecnie wykonuje działania bojowe na froncie, nie brali udziału w pobiciu tituszek Illi Kiwy na trasie Kijów-Charków” – napisano. Dodano, że sam Kiwa „jest osobą chorą psychicznie, zdiagnozowaną jako ‘psychopata’, która nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swoje zbrodnicze cele”, co ich zdaniem było jasne od pierwszych wypowiedzi i działań polityka „dotyczących zorganizowanej grupy przestępczej Patrioci Za Życiem, którą wykorzystuje jako mięso armatnie”.

„Od dawna ostrzegaliśmy, że działania psychopaty Kiwy mogą doprowadzić do ofiar w ludziach. Wzuwamy organy ścigania do niezwłocznego zatrzymania Illi Kiwy i zbadania jego udziału w zorganizowaniu aktu terrorystycznego na trasie Kijów-Charków”.

Informowaliśmy, że w sieci pojawiły się nagrania dzisiejszego napadu na busa z aktywistami ukraińskiej organizacji Patrioci–Za Życiem na trasie Kijów-Charków. Wynika z nich, że w napadzie brało udział kilkadziesiąt osób. Na kadrach widać, jak osoby te, ubrane po cywilnemu, biegną w stronę stojącego busa i biją wybiegające z niego osoby. Sprawcy wybijają także szyby w pojeździe, a później przez wybite okna widać we wnętrzu ogień. Słychać także odgłosy przypominające wystrzały.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ukraińska policja wszczęła śledztwo z artykułu dotyczącego „chuligaństwa”. Później minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow poinformował o zatrzymaniu sprawców ataku, nie podając, czy rzeczywiście byli oni związani z ruchem nacjonalistycznym. Awakow twierdził, że obrażenia pobitych były „lekkie”. Według charkowskiej policji jeden z zaatakowanych ma wstrząs mózgu, a dwaj pozostali rany od gumowych kul. Ukrinform podał jednak, że poszkodowani są operowani w jednym z charkowskich szpitali.

Jak pisaliśmy, na przełomie czerwca i lipca br. na Ukrainie doszło do eskalacji przemocy na tle politycznym. Aktywiści i zwolennicy partii znanego ukraińskiego blogera Anatolija Szarija stali się celem brutalnych ataków osób wiązanych ze skrajnie nacjonalistycznym Korpusem Narodowym. Szarij oskarżył ukraińską policję o bezczynność a władze z prezydentem Zełenskim na czele o danie nacjonalistom „zielonego światła” dla napadów na jego ludzi. Wówczas także Kiwa informował o wrzuceniu do biura jego partii w Połtawie granatu nie wykluczając, że za atak odpowiadają ukraińscy nacjonaliści.

zagittya.com.ua / 112.ua / nationalcorps.org / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz