Premier Nowej Zelandii utrzymuje restrykcyjną politykę walki z epidemią kornawirusa. W mieście Auckland utrzymano całkowity lockdown.

Ogólnokrajowy lockdown został wprowadzony jeszcze 17 sierpnia po tym gdy wykryto w nim przypadki zakażenia nową mutacją koronawirusa SARS CoV-2 – Delta. Zakłada on zakaz opuszczania domów bez wyraźnej potrzeby takiej jak praca czy życiowo ważne zakupy. Zamknięte pozostają biura, szkoły i urzędy. W poniedziałek władze zadecydowały o przedłużeniu tak ostrych środków przeciwepidemicznych w mieście Auckland, podał portal telewizji France24.

Powodem decyzji rządu Ardern było wykrycie w poniedziałek w mieście 33 nowych przypadków zakażenia. W mieście tym odnotowano większość z 955 przypadków zakażenia się koronawirusem jakie wykryto od sierpnia. „Oczywiste jest, że nie ma powszechnej transmisji wirusa w Auckland, ale dopóki pojawiają się nowe przypadki, istnieje ryzyko” – wytłumaczyła Ardern. Całkowity lockdown został wydłużony w Auckland o tydzień.

Poprzez wdrażane doraźnie i lokalnej bardzo restrykcyjne środki przeciwepidemiczne władze Nowej Zelandii chcą utrzymać status wyspy jako zasadniczo wolnej od koronawirusa. Granica państwa pozostaje zasadniczo zamknięta dla cudzoziemców od marca 2020 r. Ognisko w Auckland jest skutkiem zawleczenia nowej mutacji wirusa z Australii. Od początku pandemii w Nowej Zelandii wykryto zaledwie 3593 przypadków zakażenia się SARS CoV-2. Zmarło 27 chorych na COVID-19. Przed sierpniową falą, wyspiarskie państwo przez sto dni nie odnotowało żadnego nowego przypadku zakażenia na swoim terytorium

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Ogłaszając przedłużenie lockdownu w Auckland nowozelandzka premier skrytykowała stan szczepień w swoim państwie. Jak do tej pory w pełni zaszczepionych jest tylko 34 proc. spośród 5,1 mln mieszkańców.

Czytaj także:

france24.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz