Izraelski nadawca Kanał 12 ujawnił, że izraelscy osadnicy, którzy opuścili północne rubieże kraju, będą mogli wrócić do domów najwcześniej rok po zakończeniu działań wojennych.

Według izraelskiej telewizji co najmniej 930 budynków i instalacji mieszkaniowych zostało uszkodzonych w 86 osadach w pasie przy granicy Libanu, przytaczyła Al Mayadeen. Do kilku osad, mocno dotkniętych ostrzałami organizacji polityczno-militarnej libańskich szyitów Izraelczycy nie będą mogli wrócić do swoich mieszkań przez co najmniej rok po zakończeniu walk. Według libańskiego nadawcy izraelska armia urządza tam swoje stanowiska bojowe.

Uszkodzenia budynków publicznych, mieszkań i innej infrastruktury zostały uznane przez izraelskie Ministerstwo Bezpieczeństwa za poważne w 318 przypadkach.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump obiecał, że stłumi propalestyńskie protesty na kampusach uniwersyteckich, jeśli wygra tegoroczne wybory prezydenckie.

Jak wynika z poniedziałkowe artykułu „The Washington Post”, na początku tego miesiąca prawdopodobny kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta USA powiedział małej grupie składającej się głównie z potencjalnych żydowskich donorów, że wydali ze Stanów Zjednoczonych studentów-cudzoziemców, którzy jego zdaniem brali udział w „radykalnej rewolucji”, przytoczyła Al Jazeera.

„Jeśli sprawicie, że zostanę wybrany, a naprawdę powinniście to zrobić… cofniemy ten ruch o 25 lub 30 lat” – powiedział Trump, według relacji anonimowego źródła amerykańskiej gazety. Były prezydent pochwalił także nowojorską policję za stłumienie propalestyńskiego protestu na kampusie Uniwersytetu Columbia pod koniec kwietnia i stwierdził, że inne miasta muszą pójść w jej ślady, stwierdzając, że „należy to teraz zatrzymać”.

Ponad 2 promile alkoholu miał 44-letni Ukrainiec, który kierując samochodem osobowym wjechał w przydrożne barierki. Mężczyzna, aby uniknąć odpowiedzialności, pieszo oddalił się z miejsca kolizji.

W czwartek, tuż przed godziną 5.00, Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie otrzymał zgłoszenie, że na drodze DW 791 od ronda w Mrzygłodzie w stronę Myszkowa stoi rozbity samochód, który uderzył w przydrożne barierki. "Na miejscu mundurowi fakt ten potwierdzili, natomiast nie było nikogo w pojeździe. Policjanci ruchu drogowego podjęli penetracje rejonu, w trakcie której ujawnili obywatela Ukrainy, który spowodował kolizję drogową" - czytamy.

Okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany, badanie retrospektywne wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że 44-latek ma zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem.

Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił izraelski atak na obóz dla przesiedleńców w Rafah, który pociągnął za sobą kilkadziesiąt ofiar.

"Potępiam działania Izraela, w wyniku których zginęło dziesiątki niewinnych cywilów, którzy jedynie szukali schronienia przed tym śmiercionośnym konfliktem. W Gazie nie ma bezpiecznego miejsca. Ten horror musi się skończyć." - Guterres napisał na platformie X.

 

Premiera Węgier Viktor Orbán skrytykował politykę Unii Europejskiej wobec wojny na Ukrainie, odnosząc się do Emmanuela Macrona i Donalda Tuska.

Szef węgierskiego rządu udzielił wywiadu Dánielowi Bohárowi, prowadzącemu popularny kanał na serwisie Youtube - Patrióta. Orbán został zapytany między innymi o sugestie zachodnich polityków o możliwości prowadzenia żołnierzy państw NATO na Ukrainę w celach szkoleniowych, ale też o dyslokowaniu ameyrkańskich pocisków atomowych do Polski. Dziennikarz wymienił w tym kontekście wypowiedzi premiera Polski Donalda Tuska i prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Kiedy europejscy politycy mówią o broni nuklearnej, myślą o niej jako o taktycznym środku odstraszającym o znacznie słabszym zasięgu niż te używane podczas drugiej wojny światowej, których nie chcą używać." - powiedział Orbán, którego zacytował w poniedziałek portal Hungary Today.

Przez Armenię przetaczają się protesty przeciwników delimitacji granicy z Azerbejdżanem, która odbywa się kosztem ustępstw terytorialnych Ormian.

Jak podał portal Svoboda.org podczas protestów w różnych częściach Armenii spowodowanych delimitacją granicy z Azerbejdżanem siły bezpieczeństwa zatrzymały łącznie 226 osób. Dane takie podało armeńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W aresztach na komisariatach policji brak już miejsc dla nowych zatrzymań, przytacza portal.

Wśród zatrzymanych są deputowani Zgromadzenia Narodowego Armenii, znani w kraju piosenkarze i lekarz. Naruszono nietykalność cielesną parlamentarzysty Aszota Simoniana z opozycyji. Policjant jaki dopuścił się tego został zawieszony w obowiązkach, jak podał portal News.am.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 30 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
4%