Członkowie Młodzieży Wszechpolskiej i Straży Marszu Niepodległości nie dopuścili do profanacji kościołów

Dzisiaj skrajna lewica zapowiedziała liczne prowokacje w katolickich świątyniach w ramach akcji „Słowo na niedzielę”. Część kościołów m.in. w Warszawie znalazła się pod ochroną członków Młodzieży Wszechpolskiej i Straży Marszu Niepodległości, którzy nie dopuścili do ich profanacji. Pomoc prawną zaoferowało Ordo Iuris.

Wczwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tzw. aborcja eugeniczna jest niezgodna z konstytucją. W piątkowy wieczór – mimo epidemii koronawirusa – w wielu polskich miastach odbyły się kolejne protesty przeciwników zakazu aborcji. W sobotę informowaliśmy o zdewastowaniu pomnika Ronalda Reagana w Warszawie oraz fasady stołecznego kościoła św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, na której pojawiły się aborcyjne hasła „Moje ciało ≠ twoja religia” oraz „piekło kobiet”. Na niedzielę w ramach akcji „Słowo na niedzielę” feministki zapowiedziały masowe profanacje podczas Mszy świętych. Część z nich udaremniona została przez członków Młodzieży Wszechpolskiej i Straży Marszu Niepodległości.

Do warszawskiego kościoła pw. Najwiętszej Maryi Panny Matki Kościoła na ul. Domaniewskiej w trakcie Mszy św. o godz. 13 próbowała wtargnąć grupa feministek z proaborcyjnymi hasłami wypisanymi na tekturowych tabliczkach.

Dzisiaj działacze w całej Polsce czuwają aby ochronić kościoły przed barbarzyństwem. I jak pokazała sytuacja na ul. Domaniewskiej w Warszawie jest przed czym, bo to co tam zobaczyliśmy przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Oplucie, wyzwiska i… UŻYWANIE DZIECI JAKO ŻYWE TARCZE! Wiadomo że feministyczne podejście do dzieci jest mocno przedmiotowe, ale do tej pory myśleliśmy że tylko wobec tych nienarodzonych. Dobrze że znalazł się ojciec dziecka, który szybko zdyscyplinował postępową panią – napisano na profilu Młodzieży Wszechpolskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Jałowość liberalizmu – o próżności koncepcji „neutralnego światopoglądowo państwa prawa” w kontekście niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej

Na nagraniu widać m.in. kobietę w pomarańczowych włosach z dzieckiem na ręku, która próbuje przebić się przez grupę mężczyzn pilnujących wejścia do kościoła. W pewnej chwili dziecko odebrał jej jego ojciec. Kobieta wykorzystała wolne ręce, aby uderzyć jednego z narodowców. I ty mnie kur… cwe… odpychasz? Z dzieckiem na ręku? – krzyczała. Później została zrugana przez ojca dziecka – Dominika, ty nie rób takich sytuacji. To jest mój syn, ty nie masz prawa… Jeden z lewicowców krzyczał do wszechpolaków, aby „onanizowali się krzyżem”.

W trakcie Mszy, prawdopodobnie po kazaniu pod kościołem zjawiły się dwie młode dziewczyny z napisami na plecach z czego jeden brzmiał „Moje życie i wagina, moja bardzo wielka wina”. Próbowały one wmówić księdzu, że planują się modlić w kościele, ale okazało się, że w kościele z racji obostrzeń rządowych zabrakło dla nich miejsca. Po chwileipojawiła się wieksza grupa kobiet, w tym jedna z dzieckiem na rękach, która zaczęła się pchać na jednego z chłopaków. Po tym jak nie mogła przejść zaczęła być agresywna i go uderzyła. Jej koleżanka zaczęła wyzywać księdza i opluła jednego z kolegów. Ze zwolennikami aborcji nie było możwiości rozmowy. Kobiety, które tam widziałam były przepełnione wściekłością, dla nich nie miało nic znaczenia, nawet bezpieczeństwo dziecka. Jak widziałam, że ta kobieta pcha się na dwa razy większego mężczyznę na schodach to miałam ochotę zabrać jej to dziecko. Jak można w imię źle pojętego dobra narażać swoje niczemu niewinne dziecko – skomentowała dla nas sytuację obecna na miejscu zdarzenia działaczka Młodzieży Wszechpolskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Feministki próbowały wtargnąć także do bazyliki Św. Krzyża, którego pilnowali przedstawiciele Straży Marszu Niepodległości. Została powstrzymana.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz