Polskie MSZ oficjalnie zaprotestowało ws. usunięcia z fasady dawnej siedziby NKWD w Twerze tablic upamiętniających zabitych tam polskich jeńców z obozu w Ostaszkowie. Działania te skrytykował też NSZZ Policjantów, a także rosyjskie Stowarzyszenie Memoriał.

Jak informowaliśmy, w rosyjskim Twerze zdjęto tablicę upamiętniającą rozstrzelanych polskich oficerów z obozu jenieckiego w Ostaszkowie, którzy według historyków zginęli w piwnicach budynku, na którym znajdowała się tablica. Odsłonięto ją w 1992 roku, z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Opolu. Na tablicy znajdował się napis w języku polskim i rosyjskim: „Pamięci jeńców z obozu w Ostaszkowie zamordowanych przez NKWD w Kalininie [nazwa Tweru w latach 1931-1990]. Światu ku przestrodze”. Ponadto, usunięto też drugą tablicę, umieszczoną tam z inicjatywy rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał, z napisem w języku rosyjskim: „Pamięci zamęczonych. Tu w latach 1930-50 znajdował się zarząd NKWD-MGB obwodu kalinińskiego i wewnętrzne więzienie”.

W piątek oświadczenie w tej sprawie opublikowało Biuro Rzeczniczka Prasowego MSZ. Przypomniano w nim, że zdemontowane tablice upamiętniające zamordowanych przez NKWD polskich oficerów oraz ofiary NKWD były umieszczone na budynku Twerskiego Uniwersytetu Medycznego, który w latach 1935-1953 był siedzibą Zarządu Obwodowego NKWD w Kalininie (obecnie Twer). Zaznaczono, że „z inicjatywą demontażu tablic wyszedł miejscowy oddział Partii Komunistycznej Rosji powołując się na nowe ustalenia historyczne”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jak pisaliśmy, tablicę zdjęto na podstawie decyzji prokuratury centralnego rejonu Tweru, która uznała, że nie ma dowodów na to, że polscy jeńcy z Ostaszkowa zostali rozstrzelani w tym konkretnym budynku, w którym w 1940 r. znajdowała się siedziba wydziału NKWD. Według powszechnie przyjętego przez historyków opisu zbrodni katyńskiej to właśnie w siedzibie twerskiego wydziału NKWD rozstrzelano około 6300 polskich funkcjonariuszy Policji Państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza, Straży Więziennej, żołnierzy Żandarmerii Wojskowej i innych jeńców, których następnie pochowano pod Miednoje. Jeszcze w listopadzie zeszłego roku gdy twerska prokuratura zajmowała się już sprawą tablicy rosyjskie stowarzyszenie Memoriał przypomniało, że dowodem na rozstrzeliwania w gmachu są protokoły dwóch przesłuchań byłego naczelnika Zarządu NKWD obwodu kalinińskiego (dawna nazwa Tweru – PAP) Dmitrija Tokariewa.

O tych okolicznościach pisze też MSZ, przypominając, że w październiku ub. roku Prokurator Centralnego Rejonu w Twerze zwrócił się do rektora uczelni z pismem, w którym poddana została w wątpliwość legalność obu tablic.

„Władze RP od wielu lat konsekwentnie dopominają się o upamiętnienie osób represjonowanych w czasach reżimu  komunistycznego. Protestujemy przeciwko praktyce usuwania z przestrzeni publicznej upamiętnień dotyczących zbrodni katyńskiej i zacierania pamięci o okresie terroru w Rosji. Na próby relatywizacji historii II Wojny Światowej i tragicznego okresu stalinowskiego nie ma naszej zgody” – podkreśla oficjalnie polskie MSZ.

Interwencję w sprawie usunięcia tablicy podjął NSZZ Policjantów. Rafał Jankowski, przewodniczący zarządu głównego tej organizacji, wystosował list do ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza, domagając się interwencji polskiego MSZ.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Apeluję do Pana Ministra o zajęcie zdecydowanego stanowiska w tej kwestii i wyrażenie jednoznacznego sprzeciwu wobec działań, które skazują ofiary mordów w Kalininie na powtórne unicestwienie” – napisano w liście. Zdaniem Jankowskiego, usunięcie tablic było wydarzeniem „bezprecedensowym” i „haniebnym”, a takie działania wpisują się w politykę kłamstwa katyńskiego. Uważa, że oznacza to „powtórne unicestwienie tysięcy policjantów zabitych strzałem w tył głowy i pochowanych na cmentarzu w pobliskim Miednoje”. Domaga się też, żeby „tablice, symbol śmierci pamięci o zamordowanych”, wróciły na miejsce.

W rozmowie z RMF FM Jankowski przypomniał, że niedaleko Tweru znajduje się Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje:

„Jeżeli będziemy milczeć o tej tablicy, kto wie, jaki los czeka ten cmentarz? To tak naprawdę święte miejsce dla każdego polskiego policjanta. Nie możemy o tym milczeć”.

Minister kultury Piotr Gliński przyznał, że są to „bardzo smutne sprawy, jeżeli chodzi o relacje polsko-rosyjskie”. Zaznaczył przy tym, że strona polska spodziewała się tego rodzaju działań „od dłuższego czasu”.

– Tam była presja, by zdemontować tablicę, która mówi o sprawach oczywistych i prawdziwych – powiedział Gliński w programie III Polskiego Radia. Dodał, że polski rząd będzie w tej sprawie interweniował.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przeciwko usunięciu tablic zaprotestował też rosyjski Memoriał, nazywając to „zbrodnią wobec historii” i „zbezczeszczeniem pamięci o naszych współobywatelach i polskich jeńcach, zabitych w podziemiach tego budynku”. Według tej organizacji, po raz kolejny próbuje się w ten sposób negować zbrodnie reżimu stalinowskiego, zaznaczając, że są one powszechnie znane i wielokrotnie udowodnione na podstawie dokumentów. Zwrócono też uwagę, że tablice usunięto tuż przed 75. rocznicą zakończenia II wojny światowej w Europie, co uznano za prowokację.

Stowarzyszenie Memoriał oświadczyło też, że jeśli rosyjski rząd „nie podejmie bezzwłocznych i zdecydowanych kroków, to na łamach gazet na całym świecie artykuły o jubileuszu zwycięstwa [nad III Rzeszą w II wojnie światowej – red.] będą sąsiadować z informacjami o zniszczeniu w Rosji pamięci o jednej z najcięższych zbrodni II wojny”.

Media rosyjskie podkreślają, że władze miejskie Tweru zezwoliły na ustanowienie tablicy w 1991 r., po tym, gdy ostatni przywódca Związku Radzieckiego, Michaił Gorbaczow, uznał odpowiedzialność tego państwa za zbrodnię na oficerach Wojska Polskiego, KOP i policji w kwietniu 1990 r. Od tego czasu pod tablicą odbywały się uroczystości upamiętniające zamordowanych Polaków, w których uczestniczyły delegacje miejscowych władz oraz delegacje z Polski, a także „prości obywatele”.

MSZ / rmf24.pl / interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz