Z rozczarowaniem dostrzegam, że w UE jest przyzwolenie na płacenie za gaz w rublach – oświadczył w niedzielę w Ostrowie Wielkopolskim premier Mateusz Morawiecki. Zadeklarował, że Polska nie ugnie się pod szantażem Kremla i będzie trzymała się zasad. Przypomnijmy, że podczas zamkniętego spotkania w Brukseli przedstawiciele KE przedstawili instrukcję, w jaki sposób kraje UE mogą płacić w rublach za rosyjski gaz w taki sposób, by nie naruszało to unijnych sankcji.

Morawiecki podkreślił, że negocjacje, które toczą się w ramach 27 państw UE „niestety, sprowadzają się często do tego, że wypracowywane są rozwiązania na najmniejszym wspólnym matematycznym mianowniku”. „To oznacza, że jeśli Niemcy, Węgry, Austria czy Holandia sprzeciwiają się czemuś, to bez ich zgody kolejnego pakietu sankcji nie możemy wdrożyć” – powiedział, cytowany przez PAP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Z pewnym rozczarowaniem dostrzegłem, że następuje przyzwolenie na płacenie za gaz w rublach, coś do czego dążył Putin” – zaznaczył premier. Zwrócił uwagę, że za odmowę spełnienia tego warunku Gazprom wstrzymał dostawy surowca dla Polski. Zadeklarował, że Polska nie ugnie się pod szantażem Kremla i będzie trzymała się zasad.

„Jesteśmy wśród tych, którzy domagają się radyklanych pakietów sankcji, bo wierzymy, że tę wojnę można zatrzymać nie tylko militarnie, ale też gospodarczo” – powiedział szef rządu. Wyraził opinię, że Rosja musi zrozumieć, że Europa podchodzi do sankcji poważnie, ze świadomością ich kosztów. „Jesteśmy w tyglu geopolitycznej zmiany i nie możemy dopuścić do tego, by Rosja szantażowała nas wszystkich. Jeśli oni tam to wszystko zrozumieją, to wierzę, że będzie to też bardzo ważny czynnik, który doprowadzi do szybszego zakończenia wojny” – podkreślił.

„To nie jedno czy dwa kraje członkowskie, ale kilka, a może więcej państw UE, które chcą ugiąć się i płacić w rubach. My mówimy twardo +nie+: odejdźmy jak najszybciej od rosyjskich węglowodorów. Ale chcemy też zachować jedność, dlatego działamy na tych dwóch różniących się od siebie instrumentach: jedność UE i jak najdalej posunięte sankcje wobec Rosji” – stwierdził Morawiecki.

Jak informowaliśmy, PAP podała w sobotę, powołując się na rozmowy z unijnymi dyplomatami, że podczas zamkniętego spotkania w Brukseli przedstawiciele Komisji Europejskiej przedstawili instrukcję, w jaki sposób kraje unijne mogą płacić w rublach za rosyjski gaz w taki sposób, by nie naruszało to unijnych sankcji.

Zgodnie z żądaniami Rosji, płatności za eksportowany przez nią gaz państwa oficjalnie uznane przez nią za nieprzyjazne (do takich zostały zaliczone wszystkie państwa UE) mają być realizowane w rublach rosyjskich. Za odmowę spełnienia tego warunku Gazprom wstrzymał dostawy surowca dla Polski i Bułgarii.

Wcześniej stanowisko Rosji krytycznie oceniła szefowa KE, Ursula von der Leyen, zaznaczając, że płacenie za rosyjski gaz w rublach, jeśli nie jest przewidziane w kontrakcie, narusza sankcje nałożone przez UE. Jednak według informacji PAP, na piątkowym spotkaniu Komisja przedstawiła już zupełnie inne stanowisko i w żadnym momencie dyskusji nie poinformowała, że nie zgadza się na płacenie za gaz w rublach.

Agencja Bloomberg podała ostatnio, że dziesięciu kolejnych europejskich nabywców gazu otworzyło rachunki w Gazprombanku, podwajając łączną liczbę klientów przygotowujących się do zapłaty w rublach za rosyjski gaz. Włoski premier Mario Draghi oświadczył w środę, że firmy będą w stanie płacić za gaz w rublach bez naruszania sankcji. „Większość importerów gazu otworzyła już konto w rublach” – powiedział na konferencji prasowej.

Jak informowaliśmy, niemiecki koncern gazowy VNG przekaże rosyjskiemu Gazpromowi płatności za gaz w euro i nie spodziewa się problemów z przeliczeniem na ruble. „Zakładamy również, że przeliczenie na ruble nie sprawi żadnych trudności. Przynajmniej otwarcie konta przebiegło bez problemów” – twierdzi niemiecka firma.

pap / wnp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz