Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Premier Peter Magyar zaznaczył jednak, że Węgry nie poprą przyspieszenia negocjacji akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską. Ostateczna decyzja w sprawie kolejnego etapu rozmów wymaga zgody wszystkich państw członkowskich UE.
W środę premier Węgier Peter Magyar poinformował, że Budapeszt i Kijów osiągnęły porozumienie w sprawie praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie, co może umożliwić Węgrom poparcie otwarcia pierwszego rozdziału rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
„Osiągnęliśmy pełne porozumienie z Ukrainą w sprawie rozszerzenia praw językowych, edukacyjnych, kulturowych i politycznych 100 tys. obywateli mniejszości węgierskiej. Porozumienie jest wynikiem kilkutygodniowych intensywnych negocjacji na poziomie węgiersko-ukraińskim” — napisał premier Węgier Peter Magyar na Facebooku.
Donald Trump ocenił, że mimo irańskiego ataku na lotnisko w Kuwejcie zawieszenie broni z Iranem pozostaje w mocy. W ataku zginęła jedna osoba, a co najmniej 63 zostały ranne. Dowództwo Centralne USA nazwało uderzenie Teheranu celowym i nieuzasadnionym.
W środę po południu w Gabinecie Owalnym prezydent USA Donald Trump odniósł się do irańskiego ataku na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie oraz amerykańskich uderzeń na tankowiec zmierzający do Iranu. Ocenił, że rozejm z Teheranem nadal obowiązuje, mimo kolejnej wymiany ognia.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że atak ten „powinien służyć jako lekcja” dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”.
Traktat w Trianon, podpisany 4 czerwca 1920 roku w pałacu Grand Trianon w Wersalu, był jednym z najbardziej bolesnych momentów w historii Węgier.
Zawarty pomiędzy odtworzonym Królestwem Węgier a mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi, miał na celu uporządkowanie sytuacji po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej. Jego skutki dla Węgier były jednak dramatyczne i odcisnęły piętno na życiu politycznym i społecznym kraju przez kolejne dekady.
„Nie na takie zakończenie wojny liczyli Węgrzy w 1914 roku” – mówił w Polskim Radiu prof. Andrzej Sieroszewski. „Za przystąpieniem do wojny po stronie państw centralnych, u boku Austrii i Niemiec, opowiedziały się wszystkie węgierskie partie polityczne, nawet opozycyjne. Węgry były przecież jednym z dwóch równorzędnych członów monarchii austro-węgierskiej”.
Delegacja z Niemiec przyjechała na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu, gdzie Markus Frohnmaier z AfD spotkał się z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na europejskim rynku energii, niemieckich firm działających w Rosji oraz ewentualnego wznowienia współpracy gospodarczej. Polityk AfD przekonywał, że dobre relacje z Rosją mają leżeć w interesie Niemiec.
W dniach 3–6 czerwca w Sankt Petersburgu delegacja z Niemiec uczestniczy w Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, którego organizatorem jest Fundacja Roscongress. W wydarzeniu bierze udział Markus Frohnmaier, poseł do Bundestagu i wiceprzewodniczący frakcji parlamentarnej Alternatywy dla Niemiec.
Tegoroczna, 29. edycja forum odbywa się pod hasłem „Dialog pragmatyczny: droga do stabilnej przyszłości”. Krajem gościnnym wydarzenia jest Arabia Saudyjska, a program obejmuje m.in. Forum MŚP, Forum Przemysłów Kreatywnych, Międzynarodowe Młodzieżowe Forum Ekonomiczne „Dzień Przyszłości” oraz Forum Zapewnienia Bezpieczeństwa Narkotykowego.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
Bardzo silniejsi, tylko gdzie pojadą w odwiedziny to muszą uciekać np Wietnam Irak czy ostatnio Afganistan
to że USA jest potężniejsze gospodarczo i militarnie niż Rosja jest dość oczywiste. Ale równie oczywiste jest to czego Nas uczy historia o sojuszach. I wg mnie równie oczywiste jest to, że Schetyna ma ostatnio jakieś jazdy – czy on musi takie farmazony wygadywać? A już na pewno nie jest wcale takie oczywiste ta natychmiastowa i totalna pomoc dla Polski!
miałem na myśli Siemionaka, ale Schetyna też mi pasuje.
Niestety ale dywagacje Pana Siemioniaka nie zamienią się w wojska ochrony pogranicza czy
przynajmniej 15 baterii starych patriotów. USA są silne ,ale poza lotnictwem nie mają jak nas
wesprzeć ,przynajmniej przez tydzień.
tagore
III RP pod panowaniem NATO/UE jest tak samo “broniona” jak PRL pod panowaniem Sowietów. Polski niewolnik nie ma państwa. On zyje w prowincji imperium. Imperium UE/USA jest bardzo agresywne, wtyka nos w losy państw poza jego granicami (Serbia, Libia, Ukraina) – do rezygnowania z obrony ważnej prowincji droga daleka. Prosze nie ściemniać z czekaniem na amerykańską odsiecz. proszę nie pisac bzdur na temat wsparcia lotniczego. KAŻDA bezpośrednia konfrontacja armii amerykańskiej i rosyjskiej oznacza wojnę światową po której, przynajemniej na terenie Polski, przeżyja tylko karaluchy.
“Zan”:Mówię z przekonaniem,że pod panowaniem Sovietów Polska militarnie była dużo,dużo bardziej broniona niż pod panowaniem NATO/UE.Była tu broń atomowa,armia “przyjaciół,i niemal pół milionowa armia PRL-u.Odsiecz była na miejscu,zaś buforem była NRD.
zatem wybór mamy jak rozumiem jedynie “estetyczny” – bo w każdej sytuacji przegramy ? To wolę jednak przegrac z USA niż ruskimi…
Mamy więc szpicrutę,mamy najważniejszego i najsilniejszego sojusznika,więc w czym problem,skąd panika?Możemy już,więc pchajmy wszelkie siły na pomoc chociaż nieNATOwskim,ale banderowskim braciom Siemoniuka z Wielikoj Ukrainy.
Panika jest na takiej samej zasadzie jak sianie lęku przed Irakiem w 2003. Nie ma racjonalnych podstaw. Szansa, że NATO wierzy w mozliwość bezkarnego zniszczenia Rosji jest niewielka. Prawdopodobnie Zachód szykuje się na nadejście ostatecznego załamania systemu bankowego, a te (z punktu widzenia władzy) lepiej przywitać ze stanem wojennym i dobrze zarysowanym wrogiem zewnętrznym.
no no szpica na zachodzie kraju
tak właśnie mówi albo osobnik chory psychicznie albo obcy dywersant.
W przypadku mocarstw atomowych mówienie takich dyrdymałów jak Siemoniak, świadczy o jego problemach psychicznych, bądź celowo pcha Polaków do wojny. Przecież wiadomo, że każde mocarstwo atomowe przegrywając konwencjonalną wojnę w końcu użyje broni atomowej, by nie dać się pokonać. Pogonić tych Siemoniaków, bo jeszcze nam bałaganu narobią. Nie mamy szczęścia do szefów MON i MSZ, same miernoty na kagańcach.
Hitler miał w swoich arsenałach ogromny arsenał chemiczny i biologiczny – i go nie użył, więc dlaczego twierdzisz, że putler użyje broni masowego rażenia ?
Moim zdaniem, nie miał środków technicznych do jej rozprowadzenia na większą skalę na siły przeciwnika. Największy zasięg miało lotnictwo, ale kiedy Hitler zrozumiał (o ile zrozumiał), że ma nóż na gardle, to jego lotnictwo praktycznie nie istniało. A alianci wręcz przeciwnie, a to wiedział i słyszał nasłuchując nalotów na Berlin. Zresztą chemię w “obozach” Hitler używał, nie w postaci bomb i nie w boju, jakoś mu to nie przeszkadzało. Odnośnie rosjan, nie chciał bym się przekonać o tym, blefując, strasząc rosjan atakiem, jak nie oddadzą Krymu. To nie Rumunia, że Putina ktokolwiek w Rosji odda pod ścianę. Prędzej dojdzie do wojny światowej niż Putin się podda i tak na to trzeba patrzeć, a nie, że wyślemy naszych żołnierzy, USA pomoże i wkrótce na Kremlu będą śpiewali Siemoniakowi 100 lat.
ale to nie jest o tym – ja tylko piszę, że pomiędzy jakimś ograniczonym konfliktem zbrojnym ( bo chyba nie ma nikogo w NATO kto chciałby oblegac Moskwę, Stalingrad czy Petersburg ) a wojną z użyciem broni atomowej jest przepaśc – to jest jakaś apokaliptyczna ostatecznośc, której nikt przy zdrowych zmysłach nie rozpatruje. To że tam jest taki arsenał to nie znaczy, że jutro nas spalą jak nie przestaniemy denerwowac Wowy.
“wlkp”:Ty tylko myślisz życzeniowo,chociaż wiesz że życzenia nie zawsze spęlniają się.Ta apokaliptyczna ostateczność to nie fantastyka.
czyli jednak putler jest psychopatą który zniszczy świat ? To wracamy do trzymania kciuków za raka trzustki…
Niekoniecznie psychopatą,wystarczy gdy będzie zdeterminowany i przymuszony.To samo dotyczy również przeciwnej mu strony.Nasze gadu-gadu,oceny,wrażenia nie mają w tym wszystkim żadnego znaczenia.
to jeszcze raz napiszę co napisałem wyżej – jeżeli i tak nie mamy na to co się stanie wpływu – a niezależnie po której stronie staniemy, to i tak wiele z naszego kraju nie zostanie – to pozostaje wybór “estetyczny” – mnie zdecydowanie bliżej do kultury zachodniej ( mimo całej degrengolady, która teraz tam się dzieję ) i Euro-atlantyckiego porządku świata – zatem na pohybel ruskim !