Z relacji części uchodźców i migrantów, którzy nielegalnie przedostali się z Turcji do Grecji wynika, że tureckie  władze aktywnie pomagają im w przekraczaniu granicy, a wręcz ich do tego zachęcają. Władze Niemiec podkreślają, że granica zewnętrzna UE jest zamknięta i ostrzegają migrantów przed próbami jej przekraczania.

Z powodu zamknięcia przez Greków granicy z Turcją, napływający w jej stronę migranci szukają innych dróg przedostania się na drugą stronę. Jak się okazuje, aktywnie pomagają im w tym tureckie władze. W poniedziałek stacja BBC opublikowała materiał swojego korespondenta z Grecji, Jonaha Fishera. Wyjaśniał, że poza kilkoma zamkniętymi i silnie chronionymi przejściami granicznymi jest, jak mu powiedziano, „pełno innych miejsc” w tym rejonie, przez które można się przedostać.

Jadąc w nocy z niedzieli na poniedziałek drogą biegnącą blisko granicy, po stronie greckiej, natknął się na parę niewielkich grup migrantów, którzy zdołali przedostać się z Turcji na drugą stronę i szli dalej poboczem drogi. Pochodzili m.in. z Afganistanu, Syrii, Iraku czy Gwinei.

Zobacz: Zamieszki na granicy grecko-tureckiej

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jeden z Afgańczyków powiedział, w jaki sposób, dzięki pomocy Turków, dostali się pod samą granicę z Grecją:

– Dostaliśmy się na granicę autokarem. Władze [tureckie – przyp. BBC] podwiozły nas do granicy i kazały nam przejść na drugą stronę. Przecięliśmy drut kolczasty i przeszliśmy.

Zobacz: Turecki burmistrz zapewnia imigrantom transport autobusem na granicę z Grecją [+ Video]

Jak pisaliśmy wcześniej, portal Ekathimerini.com zamieścił nagranie jak jednostka tureckiej straży przybrzeżnej eskortuje ponton z nielegalnymi migrantami na Morzu Egejskim. Władze Grecji od kilku dni oskarżają tureckich funkcjonariuszy o wspieranie usiłowań nielegalnego przekroczenia granicy. Na lądowym przejściu granicznym w kierunku greckich policjantów rzucano granatami hukowymi tureckiej produkcji.

Zobacz: Grecka straż przybrzeżna używa broni i bosaków by zawracać nielegalnych migrantów [+VIDEO]

Czytaj także: Mieszkańcy wyspy Lesbos uniemożliwiają imigrantom wyjście na ląd

W grupie Afgańczyków poza mężczyznami była też co najmniej jedna kobieta i dziecko. Kolejna grupa złożona była głównie z przybyszów z Afryki. Jeden z nich powiedział, że pochodzi z Konakry, stolicy Gwinei. Jak tłumaczył, nie chcą zostać w Grecji, tylko iść do Niemiec. – Chcemy lepszego życia dla nas, dla naszych rodzin. Dlatego przeszliśmy przez granicę – powiedział mężczyzna. Dodajmy, że już wcześniej pisaliśmy o wypowiedziach części migrantów, którzy zaznaczali, że chcą docelowo chcą dostać się do Niemiec.

Podczas rozmowy z kolejną niewielką grupą, złożoną z migrantów z Syrii i Iraku, nadjechała nieoznakowana furgonetka, z której wysiadło kilku zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn z greckiej policji. Kazali przerwać rozmowę, a migrantom iść do samochodu. W odpowiedzi na pytania reportera policjant poinformował, że zatrzymani migranci zostaną przewiezieni na posterunek policji. Odmówił odpowiedzi na pytanie, co się z nimi stanie. – Nie jestem oficerem policji, tylko sierżantem, OK?

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W poniedziałek reporter BBC podczas konferencji prasowej zapytał greckiego ministra obrony Nikosa Panagiotopoulosa o sprawę zatrzymania migrantów przez mężczyzn z zasłoniętymi twarzami, którzy wsadzili ich do samochodu bez numerów rejestracyjnych. – Czy to normalna procedura? – zapytał Fisher. – Moim zdaniem, normalną procedurą dla kraju jest bronienie i zabezpieczenie swoich granic – odparł minister.

Grecki rząd zawiesił rozpatrywanie wniosków azylowych i zapowiedział, że będzie natychmiastowo odsyłać każdego, kto nielegalnie przedostanie się przez granicę.

W poniedziałek niemieckie władze ostrzegły uchodźców i migrantów, by nie starali się przedostać nielegalnie z Turcji do Unii Europejskiej przez jej zewnętrzną granicę, podkreślając, że pozostaje ona zamknięta. Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert powiedział, że po stronie tureckiej przekazuje się migrantom nieprawdziwe informacje o rzekomym otwarciu granicy do UE.

– Tak oczywiście nie jest – oświadczył Seibert. Zaznaczył, że wciąż pozostaje w mocy deklaracja kanclerz Niemiec Angeli Merkel o tym, że taka sytuacja, jak podczas apogeum kryzysu migracyjnego z 2015 roku już się nie powtórzy.

W podobnym tonie wypowiedział się szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas, który powiedział, że instrumentalizowanie kwestii uchodźców jest niedopuszczalne:

– Nie wolno nam pozwolić na to, by z uchodźców uczyniono piłkę do rozgrywania geopolitycznych interesów. Obojętnie kto by tego próbował, musiałby się w każdym przypadku liczyć z naszym sprzeciwem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej informowaliśmy, że w geście poparcia dla Grecji, Sebastian Kurz, kanclerz Austrii stanowczo oświadczył we wtorek, że „Turcja atakuje Unię Europejską i Grecję”

Turcja ogłosiła w nocy z czwartku na piątek, że nie będzie zatrzymywała na swoim terytorium uchodźców z Syrii, którzy będą chcieli dostać się do Europy. Decyzja ta nastąpiła po eskalacji starć zbrojnych miedzy turecką armią operującą w Syrii i wspierającą zbrojne ugrupowania islamistyczne a armią Syrii wspieraną przez Rosję. Komentatorzy oceniają stymulowanie ruchu nielegalnych migrantów do Europy jako szantaż Ankary mający wymuszenie na państwach Unii Europejskiej wsparcia jej stanowiska w konflikcie z państwem syryjskim.

Czytaj również: Unijna służba ochrony granic Frontex wyśle posiłki do Grecji

BBC / interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz