W poniedziałek wiceprezes Rady Bezpieczeństwa Rosji, były prezydent, Dmitrij Miedwiediew opublikował w internecie wpis, w którym zarzuca Polsce rusofobię. Zapowiada także, że polskie społeczeństwo „samo zrozumie potrzebę współpracy z Rosją”. Jego zdaniem zapowiedziana przez premiera Mateusza Morawieckiego „derusyfikacja gospodarki” będzie „kosztowna i bezcelowa”. Skrytykował wizytę premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. „Wspólnota politycznych imbecyli” – napisał.

Wiceprezes Rady Bezpieczeństwa Rosji, były prezydent, Dmitrij Miedwiediew skomentował w poniedziałek ubiegłotygodniową wizytę premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie. Stwierdził, że pomoc obiecana Zełenskiemu była „kłamstwem”. Odniósł się także do zapowiedzianej przez premiera „derusyfikacji gospodarki”. „To będzie kosztowne i bezsensowne, ale Polska nie może już się liczyć z kosztami. Wszystko, co mogli stracić z powodu własnej patologicznej rusofobii, już stracili” – napisał Miedwiediew.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1259.18 PLN    (5.72%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Odnosząc się do ubiegłotygodniowej wizyty premierów Polski, Czech i Słowenii w Kijowie, Miedwiediew napisał: „podczas gdy Europa boleśnie zdaje sobie sprawę ze szkód, jakie wyrządzą jej antyrosyjskie sankcje, nasz najukochańszy europejski kraj, dosłownie, jak zawsze wychodzi przed szereg”. „Prawie jak Lenin w samochodzie pancernym z niemieckimi pieniędzmi” – dodał, odnosząc się do podróży premierów „specjalnie strzeżonym pociągiem”.

„Polska propaganda jest najbardziej złośliwą, wulgarną i krzykliwą krytyką Rosji. Wspólnota politycznych imbecyli” – stwierdził.

Wyraził opinię, że Polska „wije się z bólów fantomowych”. „Jej elitom trudno pogodzić się z faktem, że prawie 400 lat temu wypędzono polskich okupantów z Kremla, że nie odbudowano wielkiego imperium Rzeczypospolitej”.

„O ile w naszym kraju nie ma zwyczaju przemilczania nawet najciemniejszych kart naszej wspólnej historii, o tyle w Polsce również marzą o tym, by zapomnieć o czasach II wojny światowej. Przede wszystkim – o tych żołnierzach radzieckich, którzy pokonali faszyzm, wypędzili najeźdźców z polskich miast i nie dopuścili do zbombardowania Krakowa, uwolnili więźniów Auschwitz i Majdanka” – napisał były prezydent Rosji.

Miedwiediew stwierdził, że Rosjanie mają pozytywny stosunek do Polaków: „w Rosji nie ma nastrojów antypolskich i nigdy nie było”. Napisał także, że katastrofie smoleńskiej towarzyszyło współczucie ze strony Rosjan. „Ludzie składali kwiaty w ambasadzie i kościołach, składali kondolencje w prasie i na portalach społecznościowych. Dzień żałoby został ogłoszony przeze mnie jako głowę państwa w Rosji” – napisał.

„Teraz interesy polskich obywateli zostały poświęcone na rzecz rusofobii tych pozbawionych talentu polityków i ich marionetek zza oceanu, wykazujących wyraźne oznaki starczego zniedołężnienia” – dodał.

Stwierdził, że decyzja o odmowie kupowania rosyjskiego gazu, ropy i węgla oraz sprzeciw wobec Nord Stream 2 już spowodowały poważne szkody dla gospodarki tego kraju, a „teraz będzie tylko gorzej”. To samo dotyczy wielu innych działań, które nie opierają się na gospodarce, lecz na politykierstwie pod przykrywką „derusyfikacji”. Teraz jednak dla wasalnych polskich elit ważniejsze jest przysięganie wierności swojemu suzerenowi, Ameryce, niż pomoc własnym obywatelom, dlatego też będą one podtrzymywać ogień nienawiści wobec wroga w Rosji. Co na tym zyskają obywatele? Absolutnie nic” – stwierdził wiceprezes Rady Bezpieczeństwa Rosji.

Jego zdaniem polskie społeczeństwo samo zrozumie potrzebę współpracy z Rosją.  „Współpraca gospodarcza z naszym krajem jest korzystna dla Polaków, więzi międzyludzkie są niezastąpione, a wymiana kulturalna i naukowa między ojczyznami Puszkina i Mickiewicza, Czajkowskiego i Chopina, Łomonosowa i Kopernika ma kluczowe znaczenie. I najprawdopodobniej wtedy dokonają właściwego wyboru – sami, bez podszeptów i nacisków ze strony zamorskich elit cierpiących na demencję” – zakończył wpis.

Rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała nałożenie dotkliwych sankcji na Rosję. Wśród unijnych sankcji znalazł się m.in. zakaz transakcji z niektórymi przedsiębiorstwami państwowymi oraz zakaz nowych inwestycji w rosyjskim sektorze energetycznym. Sankcje przewidują także ograniczenia w handlu żelazem i stalą oraz towarami luksusowymi z Rosją.

Informowaliśmy, że wcześniej Unia Europejska wykluczyła siedem rosyjskich banków z systemu rozliczeń międzynarodowych SWIFT. Rząd USA wprowadził sankcje zabraniające amerykańskim podmiotom transakcji z rosyjskim bankiem centralnym i innymi państwowymi instytucjami finansowymiPodawaliśmy, że na taki sam krok zdecydował się brytyjski rząd, zakazując podmiotom dokonywania transakcji z rosyjskim bankiem centralnym, ministerstwem finansów oraz państwowym funduszem majątkowym. UE rozszerzyła grupę podmiotów i osób objętych pakietem sankcji. Także Japonia zamroziła aktywa prezydenta Rosji Władimira Putina oraz jego kluczowych urzędników. Międzynarodowe korporacje przyłączają się do działań rządów.

Zobacz także: Wicekanclerz Niemiec: Nadal potrzebujemy rosyjskiego gazu

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

USA w ramach sankcji drastycznie obniżyły swój status handlowy z Rosją, a także zakazały importu rosyjskich owoców morza, alkoholu i diamentów.

Szereg organizacji międzyuczelnianych i akademickich zadeklarowało wycofanie się z uznawania dyplomów wydawanych przez rosyjskie instytucje edukacji wyższej.

Rosyjskie MSZ poinformowało o wystąpieniu Rosji z Rady Europy. Według agencji Reutera Rosjanie ubiegli w ten sposób wyrzucenie ich z tej organizacji.

Zobacz także: UE odetnie rosyjską ropę? Piąta tura sankcji

tass.ru / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz