Zdaniem szefa separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej Ukraińcy mogą bronić Mariupola jeszcze ponad tydzień.

Jak podaje Interfax, przywódca separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Denis Puszylin ocenił w poniedziałek na antenie rosyjskiej telewizji „Rossija 1” szanse na zdobycie przez Rosjan Mariupola w najbliższym czasie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Puszylin powiedział, że nie jest „aż takim optymistą”, by uważać, że „sprawa zostanie zamknięta” w 2-3 dni, ani „nawet w tydzień”.

Szef DRL dodawał, że „miasto jest duże” i znajduje się w nim wciąż „kilka tysięcy” ukraińskich żołnierzy, których nazwał „przedstawicielami ukraińskich nacjonalistycznych batalionów”.

Według Puszylina głównym miejscem oporu Ukraińców w Mariupolu są zakłady Azovstal, zajmujące powierzchnię 11 km kwadratowych.

Jak informowaliśmy, Ukraina odrzuciła w nocy z niedzieli na poniedziałek ultimatum wystosowane przez wojska rosyjskie do obrońców Mariupola, żądające poddania się. „Nie może być mowy o jakiejkolwiek kapitulacji, ani złożeniu broni – oświadczyła wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk wzywając Rosję do otwarcia korytarza humanitarnego, aby ukraińska ludność cywilna mogła opuścić miasto.

Rosja zażądała w niedzielę wieczorem, by ukraińskie wojska złożyły broń i opuściły Mariupol w poniedziałek rano. Dała Ukrainie czas do 5 rano na odpowiedź na ofertę dotyczącą korytarzy humanitarnych i złożenia broni.

W sobotę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko oceniał, że w wyniku walk zakłady metalurgiczne Azovstal w Mariupolu zostały „praktycznie zniszczone”. Azovstal jest jedną z największych firm zajmujących się walcowaniem stali na Ukrainie.

Przypomnijmy, że wśród jednostek ukraińskich broniących Mariupola jest kontrowersyjny, posiadający związki z neonazistami pułk Azow.

Kresy.pl / Interfax

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz