Sławomir Mentzen ostro zareagował na wypowiedzi Mariusza Błaszczaka i Radosława Fogla, zarzucając politykom Prawa i Sprawiedliwości kłamstwa i manipulacje. Lider Nowej Nadziei zapowiedział, że Konfederacja nie pozwoli „zakłamać prawdy o rządach PiS”.
Lider Nowej Nadziei i jeden z przywódców Konfederacji, Sławomir Mentzen, opublikował w poniedziałek w mediach społecznościowych wpis skierowany do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jego wpis był odpowiedzią na wypowiedzi przedstawicieli PiS – Mariusza Błaszczaka i Radosława Fogla – którzy tego samego dnia wystąpili w programach radiowych.
„Codziennie to samo. Rano pisowcy idą do mediów (dzisiaj Fogiel i Błaszczak), żeby kłamać, manipulować, obrażać mnie i Konfederację, zgodnie ze swoim zakłamanym przekazem dnia” – napisał Mentzen.
Polityk dodał, że jest zmuszony reagować na wypowiedzi swoich oponentów, aby – jak stwierdził – „nie pozwolić im wejść na głowę i robić ludziom w głowach sieczki”.
„Potem czytam: olaboga, zły Mentzen znowu atakuje biedny PiS” – napisał ironicznie.
W dalszej części swojego wpisu lider Nowej Nadziei bezpośrednio zwrócił się do polityków ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. „Słuchajcie pisowcy. Mam dla was propozycję. Przestańcie kłamać na mój temat, to będę rzadziej miał okazję mówić o was prawdę. W innym przypadku będziemy dalej odpowiadali na wasze ataki. Nie pozwolimy wam zakłamać prawdy o waszych rządach” – oświadczył Mentzen.
Jego wpis był reakcją na poranne wypowiedzi polityków PiS. Mariusz Błaszczak w rozmowie z Radiem ZET odniósł się do spekulacji o ewentualnej współpracy Sławomira Mentzena z Donaldem Tuskiem. „Dla Tuska byłby idealny, byłby rewelacyjny. Przecież jak Giertycha już ma Tusk, to jaki problem, żeby mieć Mentzena?” – powiedział Błaszczak.
Radosław Fogiel w rozmowie z RMF FM stwierdził natomiast, że politycy Konfederacji „atakują Prawo i Sprawiedliwość w podobny sposób jak Platforma Obywatelska”.
„Kiedy pan wejdzie na media społecznościowe np. pana Sławomira Mentzena, to tam jest wyłącznie PiS, PiS, PiS. To tak, jak na mediach społecznościowych dowolnego polityka Platformy. Oni nawet używają tego samego podręcznika do atakowania Prawa i Sprawiedliwości, bo liczą, że w naszym stawie coś złowią” – powiedział Fogiel.
Przypomnijmy, że z wewnętrznego dokumentu Prawa i Sprawiedliwości, opisanego przez Wirtualną Polskę, wynika, że partia przyjęła nową strategię komunikacyjną wobec Konfederacji. W tzw. „przekazie dnia”, rozesłanym do posłów i działaczy, Sławomir Mentzen został nazwany politykiem „niepoważnym” i „niewiarygodnym”, a jego ugrupowanie oskarżono o wspieranie „banderyzmu”.
W materiale przygotowanym przez biuro partii wskazano, że Mentzen „nie poparł poprawki PiS do ustawy dotyczącej obywateli Ukrainy, zakazującej szerzenia banderyzmu”, co ma być – według autorów – dowodem na jego przychylność wobec ukraińskiego nacjonalizmu. W dokumencie podkreślono, że ten wątek należy konsekwentnie przypominać w mediach i w kontaktach z wyborcami.
„W razie ataków Konfederacji warto podkreślać różnice między PiS a Konfederacją oraz przypominać ich propozycje programowe, takie jak prywatyzacja służby zdrowia, edukacji i lasów państwowych, a także wspieranie banderyzmu przez Mentzena” – czytamy w treści cytowanej przez Wirtualną Polskę.
Prawo i Sprawiedliwość nawiązuje do głosowania Sławomira Mentzena w sprawie poprawki PiS do ustawy o wspieraniu Ukrainy. Propozycja PiS przewidywała uznanie propagowania banderyzmu za przestępstwo i zrównanie go z nazizmem czy komunizmem. Mentzen zagłosował przeciwko tej poprawce.
Mentzen twierdzi, że głosując przeciwko poprawce, kierował się własną konsekwencją polityczną. „Od lat wielokrotnie powtarzałem, że jestem za pełną wolnością słowa w stylu amerykańskim. Chciałbym, żeby każdy mógł głosić najbardziej absurdalne nawet opinie, z którymi w życiu bym się nie zgodził. Byłbym hipokrytą, gdybym zagłosował wbrew swoim poglądom i deklaracjom” – napisał.
Zwróćmy uwagę, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Toruniu w 2022 roku proponował, by “zapomnieć” i “wybaczyć” “więcej niż trudne” fragmenty polsko-ukraińskiej historii. Zmienił zdanie, gdy zwrócono mu uwagę z sali.
Dodajmy, że wybrany z ramienia PiS prezydent Andrzej Duda, w 2018 roku zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego Ustawę o penalizacji poglądów gloryfikujących banderyzm. Projekt zakładał nowelizację ustawy o IPN, która oprócz podstawowych zadań, naukowo-badawczego i ścigania zbrodni komunizmu i nazizmu, dopisywałaby w art. 1. zbrodnie dokonane przez ukraińskich nacjonalistów i formacje ukraińskie kolaborujące z III Rzeszą. W styczniu 2019 roku Trybunał przychylił się do zdania prezydenta.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości mają również historię fotografowania się na tle banderowskiej symboliki.
21 grudnia 2021 roku na Ukrainę przybył polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. 22 grudnia rzecznik polskiego MSZ, Łukasz Jasina, zamieścił zdjęcie ministra Raua oraz polskiego ambasadora na Ukrainie, Bartosza Cichockiego, spacerujących ulicami Stanisławowa przed rozpoczęciem konferencji w miejscowym hotelu.
Uwagę zwraca banderowska, czerwono-czarna flaga, powiewająca na maszcie przed hotelem, w samym centrum zdjęcia. Z uwagi na kolorystykę, inaczej niż ukraińska flaga państwowa, flaga OUN-UPA wyraźnie odcina się na tle hotelu i zwraca uwagę.
W 2023 roku wizytę na Ukrainie złożył Minister Obrony Narodowej, wicepremier Mariusz Błaszczak. Jednym z punktów tej wizyty było złożenie kwiatów przy Ścianie Pamięci Poległych za Ukrainę na Placu Michajłowskim przy Soborze św. Michała w Kijowie.
Co ważne, głównym motywem dekoracyjnym jest tam grafika w czerwono-czarnych barwach OUN-B i OUN-UPA, która z jednej strony ma wkomponowaną banderowską flagę z ukraińskim tryzubem.
Na oficjalnych zdjęciach zrobionych podczas składania przez Błaszczaka kwiatów przy Ścianie Pamięci banderowska symbolika jest dobrze widoczna. Dodatkowo, na jednym z ujęć widać polskiego wicepremiera w zasadzie na tle barw OUN-UPA.
Kresy.pl/X































