Donald Trump jest gotów do wydalenia dziesiątek rosyjskich dyplomatów z USA, ale chce mieć wcześniej pewność, że analogicznie postąpią europejscy sojusznicy Stanów Zjednoczonych – podała agencja Bloomberg.

W sobotę agencja Bloobmerg, powołując się na dwa źródła znające sprawę, podała, że prezydent USA Donald Trump przygotowuje się do wydalenia z kraju kilkudziesięciu rosyjskich dyplomatów, w odpowiedzi na otrucie w Wielkiej Brytanii  byłego oficera GRU Siergieja Skripala, który przeszedł na stronę Brytyjczyków.

Wcześniej informowaliśmy, że według brytyjskiego dziennika „The Times”, amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego zarekomendowała, iż część rosyjskich dyplomatów miałaby zostać wydalona z USA w ramach odpowiedzi na atak chemiczny w Salisbury. Ich liczba ma jeszcze zostać ustalona. Trump, według tych informacji, miałby podjąć ostateczną decyzję w tej sprawie w przyszłym tygodniu. Podobne informacje przekazała stacja CNN.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak twierdzi Bloomberg, amerykański prezydent zgodził się z rekomendacjami swoich doradców, a pierwsze decyzje ws. wydalenia Rosjan prawdopodobnie zostaną ogłoszone w poniedziałek. Źródła agencji zastrzegają jednak, że decyzja Trumpa może nie być ostateczna. Według doradców prezydenta USA, chce on mieć pewność, że podobnie postąpią europejscy sojusznicy Ameryki.

W piątek, już po podjęciu decyzji przez Narodową Radę Bezpieczeństwa USA i przekazaniu jej Trumpowi, amerykański prezydent zaprosił do Białego Domu ambasadora USA w Rosji, sekretarzy obrony, skarbu i handlu, szefa służb wywiadowczych oraz doradcę do spraw bezpieczeństwa narodowego.

Według stacji CNN, Rada prowadzi konsultacje ze swymi europejskimi partnerami, chcąc wysondować, jakie będą ich reakcje, a także ilu dyplomatów może zostać wydalonych z krajów UE. Jeszcze przed środowym spotkaniem źródła w Departamencie Stanu poinformowały tę stację, że z uwagi na napięte stosunki z Moskwą panuje przekonanie, że wydalenie rosyjskich dyplomatów byłoby dla USA „bardzo poważnym krokiem”.

Rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert powiedziała, że USA „rozważają szereg reakcji na oburzające działania podjęte przez Rosję w Wielkiej Brytanii”.

Jak informuje brytyjski „The Times”, w odpowiedzi na apel premier Wielkiej Brytanii Theresy May, USA oraz duża liczba krajów UE przygotowuje się do wydalenia rosyjskich dyplomatów, którzy mają być powiązani z siatkami szpiegowskimi Moskwy. Pierwsi mogą zostać wydaleni już w poniedziałek.

Jak informowaliśmy wcześniej, wśród krajów, które nieoficjalnie mogą zdecydować się na wydalenie rosyjskich dyplomatów w odwecie za próbę zabójstwa Siergieja Skripala, jest również Polska. Już wcześniej taki zamiar potwierdziła prezydent Litwy Dalia Grybauskaite. Ponadto, na wydalenie działających pod przykrywką dyplomatyczną rosyjskich szpiegów mogą zdecydować się też Łotwa i Estonia, a także Francja.

Teraz, według „The Times”, ta lista się wydłużyła. Do Polski i innych wspomnianych krajów mogą dołączyć także Niemcy, Irlandia, Holandia, Bułgaria, Czechy i Dania, a także kilka innych, nie wymienionych z nazwy krajów. Gazeta ta podała również, że premier May prowadziła w tej sprawie kilkugodzinne negocjacje z przedstawicielami Francji, Niemiec, Litwy i Irlandii, w trakcie których rozważano „zdecydowaną odpowiedź” na otrucie Skripala.

„The Times” pisze też, że do pierwszych wydaleń rosyjskich dyplomatów może dojść już w najbliższy poniedziałek. Akcja ta miałaby zostać skoordynowana z odwołaniem ambasadora UE z Moskwy na okres czterech tygodni.

Bloomberg / CNN / rmf24.pl/ Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz