W Paryżu doszło dziś do kulminacji protestów przeciwko podwyższeniu podatku od paliw. Według szacunków francuskiego MSW, w demonstracjach „żółtych kamizelek” w Paryżu bierze udział ok. 8 tysięcy, a w całej Francji ok. 23 tys. osób.

Protestujący zapowiedzieli na dziś blokadę centrum Paryża. Do największych starć doszło na Polach Elizejskich. Demonstranci śpiewający Marsyliankę i skandujący „Macron złodziej” i „Macron, rezygnacja” próbowali dostać się w okolice parlamentu i siedziby rządu. W ruch poszły kamienie, policja odpowiedziała armatkami wodnymi i gazem łzawiącym.



W wyniku trwających od ubiegłej soboty manifestacji, których symbolem stały się żółte kamizelki odblaskowe, do dzisiaj zginęły już dwie osoby, a 620 demonstrantów i 136 funkcjonariuszy służb porządkowych zostało rannych.

Głównym powodem wystąpień zajść we Francji jest zapowiedziana przez rząd kolejna podwyżka akcyzy na paliwa, w tym zwłaszcza na olej napędowy. W tym roku ceny wzrosły już o 3,9 eurocentów za litr benzyny i 7,6 eurocentów za litr paliwa typu diesel, zaś od 1 stycznia mają one zostać podniesione odpowiednio o 2,9 oraz 6,5 eurocentów za litr.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tymczasem sprawa rosnącej akcyzy na paliwo jest niezwykle istotna dla Francuzów. Według dostępnych badań prawie trzy czwarte francuskich obywateli dojeżdża do pracy samochodem, natomiast blisko sześćdziesiąt procent posiada auta z napędem Diesla. Rządzący twierdzą jednak, że podwyżki są nieuniknione przez względy ekologiczne.

Protesty na żywo:

Se.pl / Kresy.pl

Masowe protesty we Francji. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych [+WIDEO]
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz