Niektórzy ludzie w przeszłości mogli mi zarzucić, że rozmawiam z Rosją, ale nadal będę rozmawiał z Rosją oświadczył prezydent Francji, Emmanuel Macron. Według relacji mediów, niebezpośrednio wezwał też Chiny, by „nie zamykać oczu” na „imperialistyczną wojnę”.

Jak relacjonuje telewizja BFMTV, podczas przyjęcia w Pałacu Elizejskim z okazji Księżycowego Nowego Roku, prezydent Francji Emmanuel Macron zapewnił, że będzie nadal „rozmawiał z Rosją” – nawet pomimo krytyki, z którą się spotyka.

Wszystkie nasze kraje muszą utrzymać stanowisko, które szanuje suwerenność i integralność terytorialną (…) bez względu na przyjaźnie i sojusze, które możemy pielęgnować – powiedział Macron.

„Niektórzy ludzie w przeszłości mogli mi zarzucić, że rozmawiam z Rosją, ale nadal będę rozmawiał z Rosją” – dodał.

Media zaznaczają, że prezydent Francji jest jednym z nielicznych zachodnich przywódców, którzy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę utrzymywali kontakt z rosyjskim prezydentem, Władimirem Putinem. Był za to krytykowany na forum międzynarodowym.

„Kto broniłby istnienia wolnego i stabilnego porządku międzynarodowego, gdybyśmy zamknęli oczy na imperialistyczną wojnę? Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za ten porządek i musimy go chronić, po prostu jasno określając nasze zasady – zaznaczył Macron. Według BFMTV, prezydent Francji nawiązywał w tej wypowiedzi w szczególności do Chin. Zaznacza, że przemawiał przed gronem osób związanych z Azją Wschodnią, m.in. na polu gospodarczym.

W listopadzie ub. roku podczas szczytu G20 w Indonezji Macron wezwał prezydenta Chin, Xi Jinpinga, do „zjednoczenia sił” przeciwko wojnie na Ukrainie. Podkreślił wówczas, że stabilność świata leży również w interesie Chin. Po inwazji na Ukrainę i w obliczu kolejnych zachodnich sankcji, Moskwa stara się zacieśniać więzy z Pekinem.

Jak pisaliśmy, prezydent Francji Emmanuel Macron mówił w grudniu 2022 roku, że dla zakończenia wojny na wschodzie potrzebne są gwarancje bezpieczeństwa również dla Rosji. Jego zdaniem, krytycy takiego rozwiązania sami proponują „wojnę totalną” w całej Europie.

Jak informowaliśmy, wcześniej podczas panelu na Berlińskiej Konferencji Bezpieczeństwa, kanclerz Niemiec Olaf Scholz wypowiedział się na temat tego, jak miałyby wyglądać relacje z Rosją po zakończeniu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Według relacji brytyjskiego „The Times”, Scholz zasugerował, że po wojnie Europa powinna wrócić do przedwojennego „porządku pokojowego” z Rosją i rozwiązać „wszystkie kwestie wspólnego bezpieczeństwa”, jeśli rosyjski prezydent Władimir Putin będzie skłonny wyrzec się agresji względem sąsiadów Rosji.

Część mediów zwracała uwagę, że wypowiedź Scholza miała miejsce stosunkowo niedługo po tym, jak prezydent USA Joe Biden oświadczył, że jeśli Putin szuka sposobu na zakończenie wojny, to jest gotów rozmawiać. Warunkiem było zaprzestanie przez Rosję ataków na ukraińskie terytorium i wycofanie wojsk.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz