Kto wygrał pod Grunwaldem?

Litwa przygotowuje się do uroczystego świętowania 600-lecia bitwy pod Grunwaldem. Według Litwinów, to właśnie ich chorągwie zwyciężyły w tej bitwie. Białoruscy historycy twierdzą, że Jagielle pod Grunwaldem pomagali Białorusini. Przed przyszłorocznym jubileuszem ożywają spory o historyczną prawdę.

Dla Litwinów bitwa pod Grunwaldem (po litewsku Žalgirisem – Zielonym Lasem) jest bardzo ważna i odgrywa szczególną rolę w tożsamości narodowej Litwinów. To symbol walki o własne państwo. Pod koniec XIX wieku Žalgiris stał się jednym z kamieni węgielnych litewskiego odrodzenia narodowego. Do dziś nazwę Žalgiris można spotkać wszędzie. Nosi ją np. najsłynniejszy litewski klub koszykarski z Kowna. Nazywa się tak ulice, place, statki, a nawet alkohol.

Została już powołana rządowa komisja ds. obchodów przyszłorocznego jubileuszu 600-lecia bitwy grunwaldzkiej. Litewskie MSZ oznajmiło, że Litwa zamierza koordynować obchody grunwaldzkiej rocznicy z innymi państwami, w tym z Polską. Litewski ambasador Edminas Bagdonas podczas otwarcia w Mińsku wystawy „Litwa: historia i kultura”, zaproponował Białorusi wspólne obchody przyszłorocznej rocznicy.

Właśnie na Litwie powstaje film „Grunwald – Dzień Żelaza”. Ma być gotowy na 600 rocznicę bitwy. Litewski minister kultury, Jonas Juczas zapowiedział, że film będzie wierny pod względem historycznym – wszystkie fakty związane z Bitwą pod Grunwaldem będą w nim przedstawione tak, jak mówią o niej litewscy historycy. Według litewskiej tradycji to właśnie chorągwie z Litwy, a nie z Polski, wniosły decydujący wkład w rozbicie Krzyżaków.

Na Białorusi tradycje Wielkiego Księstwa Litewskiego pielęgnuje jedynie opozycja. Tu jednak inaczej widzi się bitwę. Według interpretacji białoruskich historyków, Królowi Polski Władysławowi Jagielle w bitwie pod Grunwaldem pomagali Białorusini. Tego typu stwierdzenia nie powinny dziwić Polaków, jeśli przyjmiemy, że większość ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego, zwanego potocznie Litwą to właśnie dzisiejsza Białoruś. „Rocznica zwycięstwa pod Grunwaldem jest bliska każdemu, kto uważa, że Białoruś nie jest częścią Rosji – powiedział „Rzeczpospolitej” wiceszef Partii BNF Wincuk Wiaczorka.

Miński politolog Uładzimir Podgoł twierdzi, że mało kto na Białorusi wie o bitwie pod Grunwaldem, a ewentualne oficjalne świętowanie rocznicy tej bitwy zależeć będzie od sytuacji gospodarczej na Białorusi.

W Polsce Nie ma jeszcze programu obchodów 600. rocznicy bitwy, przygotowuje go Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Za to co roku odbywa się rekonstrukcja bitwy na polach Grunwaldu. Od 1998 roku na polach pod Grunwaldem spotyka się ponad 3000 miłośników średniowiecza z całego świata. Na pole wychodzi ponad 1400 rycerzy, aby wziąć udział w największej plenerowej inscenizacji bitwy średniowiecznej na terenie naszego kraju. Dzieje się to na oczach ponad 100 tys. widzów. W tym roku inscenizacja odbędzie się 18 lipca. Organizatorzy mają nadzieję, że „w 2010 roku kiedy to będzie przypadać 600 rocznica tej największej „wiktorii” polskiego oręża” – jak można przeczytać na stronie internetowej www.grunwald1410.pl, stanie się ona jedną z największych imprez tego typu na terenie Europy.

Rzeczpospolita/www.grunwald1410.pl/Kresy.pl

Zobacz też:
Litewska wystawa ma kłopoty

Białorusini świętują 1000-lecie Litwy

Uroczystości 1000-lecia Litwy

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz