Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji na prezydenta, złożył w poniedziałek wniosek do prezesa NIK Mariana Banasia o pilną kontrolę finansów TVP, dotyczącą między innymi kosztów produkcji wewnętrznych i zewnętrznych oraz zarobków w poszczególnych grupach zawodowych. Zdaniem Bosaka na tym tle może dochodzić w TVP do wielkich dysproporcji.

Wniosek został złożony przez wiceprezesa Ruchu Narodowego w poniedziałek. Podczas konferencji prasowej pod budynkiem Izby Bosak przedstawił  uzasadnienie wniosku. Wspomniał podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę „ustawy transformującej 2 mld zł z kieszeni podatnika prosto do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która większość tych pieniędzy najprawdopodobniej przeznaczy właśnie na telewizję publiczną”.

Bosak przypomniał, że prezydent Duda i premier Mateusz Morawiecki zapowiadali podzielenie przyznanych środków pomiędzy regionalne filie mediów publicznych. Jego zdaniem nie istnieją jednak żadne gwarancje w tej sprawie. Wiceprezes Ruchu Narodowego zaznaczył, że Konfederację bardzo niepokoi zapisana w nowelizacji ustawy możliwość odnawiania „transferów finansowych” przez okres 4 lat, co wyniosłoby w sumie około 10 mld zł.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Bosak zaznaczył, że jego zdaniem TVP nie wypełnia swojej publicznej misji. „Program nie jest wystarczająco obiektywny, ani pluralistyczny, a debaty w poprzednim roku wyborczym były skromniejsze, niż w stacjach komercyjnych, co powinno dawać do myślenia wszystkim ludziom z zarządu telewizji publicznej. Telewizja publiczna powinna tworzyć najbardziej misyjną ofertę, a nie pozwolić na to, żeby media komercyjne prześcignęły w jakości organizowanych debat, czy programów przedwyborczych, telewizję publiczną” – zaznaczył Bosak.

CZYTAJ TAKŻE: Bosak krytykuje PiS: Obiecane reformy nie są realizowane

Kandydat Konfederacji zaznaczył także, że wnosi do szefa NIK „o zbadanie struktury przychodów i kosztów działalności telewizji publicznej, kosztów produkcji wewnętrznych i zewnętrznych, przepływów środków pieniężnych wewnątrz spółki, także jeżeli chodzi o oddziały regionalne (TVP), którymi w tej chwili rządzący się zasłaniają, także siatki płac w poszczególnych grupach zawodowych zatrudnionych w spółce i zatrudnionych na zewnątrz”.

Bosak przypomniał, że po niedawnej restrukturyzacji „wiele osób zostało wypchniętych na współpracę zewnętrzną, co nijak ma się do opowieści rządu, jak to pomaga słabiej zarabiającym”. W większości pracownicy niższego szczebla byli wypychani na zewnętrzne formy zatrudnienia, a ci z menedżmentu, z nadania politycznego, zawsze mogli liczyć na bardzo sute wynagrodzenia i jeszcze lepsze odprawy” – dodał. W jego opinii jest to sprzeczne z podstawowymi zasadami sprawiedliwości.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Bosak wspomniał także o informacjach od dziennikarzy lokalnych oddziałów TVP, którzy mieli mówić o „gigantycznych rozbieżnościach pomiędzy zarobkami w oddziałach regionalnych, a w centrali”.

„To też ma się nijak do opowieści, że obecny rząd, równoważy sytuację w różnych miejscach w kraju. A chyba nie ma firmy, w której są większe dysproporcje (w zarobkach), niż telewizja publiczna” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zaznaczył także, że jego zdaniem tego typu kontrole w telewizji publicznej powinny być standardem. Ostatnia zas odbyła się w 2011 roku. „Wydaje mi się, że telewizja publiczna jest obecnie spółką tak głęboko wpływającą na życie publiczne, że taka kontrola powinna być czymś standardowym. Przypomnę, że telewizja publiczna, mimo że pełni misję publiczną, to jest podmiotem prawa rynkowego, spółką akcyjną działającą w sposób zupełnie nietransparentny” – dodał.

Jak pisaliśmy wcześniej, kandydat Konfederacji już w lutym wzywał prezydenta Andrzeja Dudę do zawetowania m.in. omawianej ustawy.

„Zgodnie z zapowiedzią złożyłem dziś w NIK-u wniosek o pilną kontrolę zarządzania finansami w TVP. Podatnicy i abonenci utrzymujący telewizję publiczną ze swoich pieniędzy, a obecnie „dotujący” ją astronomiczną sumą dwóch miliardów złotych (a w perspektywie lat nawet 10 mld) mają prawo do takiej kontroli i wiedzy, jak wydawane są ich pieniądze, lekką ręką przekierowywane na TVP z bardziej pilnych obszarów działania państwa!” – napisał Bosak na swoim profilu na Facebooku.

facebook / kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz