Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest niezwykle napięta – poinformował minister Kamiński na poniedziałkowej konferencji prasowej. Dochodzi do szeregu prowokacyjnych incydentów z udziałem funkcjonariuszy mundurowych służb białoruskich i do prób masowego łamania integralności granicy.

Jak poinformował Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński: „Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest niezwykle napięta. Dochodzi do szeregu prowokacyjnych incydentów z udziałem funkcjonariuszy mundurowych służb białoruskich i do prób masowego łamania integralności naszej granicy”.

„Mamy do czynienia ze zjawiskiem niezwykle poważnym. Nie mówimy tutaj o żadnych ruchach uchodźczych, a o spowodowanej względami politycznymi masowej nielegalnej migracji”.

Zobacz też: Kryzys imigrancki, 218 prób nielegalnego przekroczenia granicy

Osoby, które usiłują forsować polską granicę w żaden sposób nie są zagrożone na Białorusi – przekonywał minister. Według informacji zdobytych przez służby, przebywali na Białorusi całkowicie legalnie, są tak naprawdę zapraszane przez reżim Łukaszenki i używane przez niego jako broń wyłącznie ze względów politycznych.

„Od sierpnia mamy około 9 400 prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy. 8 200 prób zostało udaremnionych przez naszych funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy w pasie granicznym. Mamy około 1200 zatrzymanych nielegalnych migrantów zatrzymanych w ośrodkach strzeżonych. Wielu z nich nie ma żadnych dokumentów lub mają fałszywe dokumenty. Są oni badani przez nasze służby pod kątem ich rzeczywistej tożsamości. Badamy również, czy te osoby nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa naszego państwa i naszych obywateli” – poinformował.

Jak przekazał minister: „Nasze służby w pierwszej kolejności badały grupę około 200 osób. Z tej grupy u 50 znaleziono materiały świadczące o radykalizmie, o tym, że są to młode osoby przeszkolone bojowo, które brały udział w zbrojnych formacjach na Bliskim Wschodzie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Polskie władze mają dowody, że niektóre z tych osób są wprost powiązane z talibami czy Państwem Islamskim. Jedna z nich jest bezpośrednio powiązana z terrorystą aresztowanym w jednym z państw Unii Europejskiej w związku z przygotowaniami do zamachu terrorystycznego.

„Niektóre ze zdjęć, które Państwu dziś pokazaliśmy, są drastyczne. Wskazują, że mamy do czynienia z osobami, które mają powiązania z grupami przestępczymi czy z zaburzeniami seksualnymi. Podkreślam: mówimy o faktach, nie stygmatyzujemy żadnego środowiska. Jako odpowiedzialny za bezpieczeństwo naszej granicy minister spraw wewnętrznych i administracji, będę składał Radzie Ministrów rekomendację w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego” – na potwierdzenie tych słów przygotowano prezentację, która przedstawiała ocenzurowane zdjęcia z telefonów złapanych imigrantów.

Zobacz także: Osoby niszczące niszczące zasieki na granicy z Białorusią nie pójdą do aresztu

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz