W nowym roku akademickim bez przyjęć na polonistykę w Wilnie

W nowym roku akademickim nie będzie naboru nowych studentów na kierunek Filologia polska ze specjalizacją nauczycielską na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym – Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej w Wilnie.

Wszystko z powodu decyzji Ministerstwa Oświaty i Nauki Republiki Litewskiej. „14 lipca br., nieoczekiwanie dla nas, decyzją Ministerstwa Oświaty i Nauki RL została przerwana rekrutacja na kilkanaście kierunków o specjalizacji nauczycielskiej na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym w Wilnie, w tym również na filologię polską, mimo że zgodnie z ogólnymi zasadami rekrutacja miała trwać do 19 lipca włącznie” – oświadczenie Centrum Języka Polskiego i Kultury Polskiej cytuje portal – Wilnoteka.

Jak podkreślono w tym oświadczeniu – „W wyniku tej druzgocącej decyzji zgłoszenia na studia polonistyczne na LEU już nie są przyjmowane i nie będzie formowana zapowiadana wcześniej grupa I roku na kierunku FILOLOGIA POLSKA ze specjalizacją nauczycielską”. Jednocześnie zaznaczono, że studenci drugiego, trzeciego i czwartego roku będą kontynuować naukę w nowym roku akademickim.

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

Sytuacja na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym jest o tyle niebezpieczna, że właśnie tam przygotowują się nauczyciele podejmujący pracę w kilkudziesięciu szkołach z polskim językiem nauczania jakie funkcjonują na Litwie. Same szkoły również zmagają się z problemami. Samorząd miasta Wilna, kontrolowany przez litewskie partie konserwatywną i liberalną, właśnie zakazał naboru uczniów do najmłodszej klasy w polskim Gimnazjum im. Adama Miciewicza w tym mieście.

wilnoteka.lt/kresy.pl

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. W_Litwin :

    AWPL niech tworzy własną prywatną uczelnię. Kolejny cios w Polską oświatę, w polskość. Wyjątkowe antypolskie zachowanie urzędniczych nacjonalistycznych pachołków. Kolejne złamanie traktatu. Gdzie są ci co to wszystko spieprzyli i podwinęli ogony? Gdzie Dziedziczak, który bez Dworczyka już nie istnieje?

    Mamy za to pierwsze poważne zadanie dla nowej pani ambasador