Leonid Krawczuk, szef delegacji Ukrainy do Trójstronnej Grupy Kontaktowej (TCG) ds. Donbasu powiedział, że Rosja jako państwo okupujące teren ponosi pełną odpowiedzialność za Krym – przekazał w w piątek Unian.

Jak przekazała w piątek agencja prasowa Unian, Leonid Krawczuk, szef delegacji Ukrainy do Trójstronnej Grupy Kontaktowej (TCG) ds. Donbasu powiedział, że Rosja jako państwo okupujące teren ponosi pełną odpowiedzialność za Krym.

Szef ukraińskiej delegacji do Trójstronnej Grupy Kontaktowej (TCG) ds. Donbasu Leonid Krawczuk mówi, że Ukraina może rozważyć możliwość dostaw wody na okupowany przez Rosję Krym tylko w przypadku katastrofy humanitarnej.

„Zawsze podkreślałem, że wodę należy podawać w przypadku katastrofy humanitarnej na Krymie związanej z wodą, czego wolałbym uniknąć. Dlatego kwestię wody można rozpatrywać osobno w przypadku katastrofy humanitarnej, ale nie w wypadku, gdy Rosja tego chce” – powiedział w wywiadzie telewizyjnym.

Według ukraińskiego wysłannika Rosja, jako państwo okupacyjne, ponosi pełną odpowiedzialność za Krym, w tym za zaopatrzenie ludności w wodę.

„Widzę to z punktu widzenia prawa międzynarodowego – kraj, który zajął terytorium, jest w pełni odpowiedzialny za życie ludzi na tym terytorium; za politykę, którą tam prowadzi, za dobro ludzi. To jest odpowiedzialność władz okupacyjnych, a nie Ukrainy” – dodał.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W środę 10 marca przewodniczący parlamentu krymskiego Władimir Konstantinow poinformował media, że planowany jest „pozew przeciwko Ukrainie w związku ze stratami wyrządzonymi na półwyspie blokadę wodną”.

Wezwał swoich współpracowników do upewnienia się, że odpowiednie komisje oszacowały straty dla środowiska, rolnictwa i przedsiębiorstw, spowodowane zamknięciem Kanału Północnokrymskiego. Poprosił nawet przedstawicieli prokuratury o powołanie „osób ponoszących osobistą odpowiedzialność”.

Kanał Północnokrymski fot wikipedia.org

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na początku stycznia Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy nie wykluczała, że rosyjskie wojsko może wkroczyć do obwodu chersońskiego, na południu Ukrainy, by rozwiązać siłą kwestię dostaw wody dla okupowanego Krymu. Przed aneksją (w 2014 roku) Ukraina zaspokajała do 85 proc. zapotrzebowania Krymu na wodę pitną, dlatego potencjalnie siły zbrojne Federacji Rosyjskiej mogą pod wymyślonym pretekstem wkroczyć do obwodu chersońskiego, by przejąć kontrolę nad tamą na kanale – obawiały się służby.

Służba pisze, że okupowany Krym „został przekształcony przez Rosję w bazę wojskową z gotową infrastrukturą do składowania broni atomowej”.

W dalszej perspektywie aktywność Federacji Rosyjskiej wobec Ukrainy może przekształcić się w dużą operację wojskową i zajęcie nowych terenów na Ukrainie. Mogą temu sprzyjać następujące czynniki: konieczność odwrócenia uwagi od szeregu problemów wewnętrznych w Rosji, konieczność rozwiązania problemów społeczno-gospodarczych czasowo okupowanego Krymu, koncentracja uwagi naszych głównych partnerów międzynarodowych na własnych problemach wewnętrznych” – agencja „Interfax-Ukraina” cytuje dokument.

Kresy.pl/Unian

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz