Konfederacja podkreśla, iż ważne jest zachowanie pokoju na Białorusi i dbanie o interesy Polaków mieszkających w tym kraju, o ich spokój, bezpieczeństwo, prawa kulturowe, oświatowe, językowe – mówił poseł Konfederacji, Robert Winnicki.

Jak informowaliśmy, w środę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych w sprawie sytuacji na Białorusi. Obecni byli przedstawiciele wszystkich ugrupowań zasiadających w Sejmie, w tym Konfederacji, reprezentowanej przez posłów: Jakuba Kuleszę, Janusza Korwina-Mikke, Roberta Winnickiego i Grzegorza Brauna.

Komentując spotkanie po jego zakończeniu, Korwin-Mikke ocenił, że w jego trakcie „Konfederacja mówiła jak politycy, a reszta międliła znane powszechnie slogany w Europie o interesie demokracji”, nie biorąc pod uwagę polskiego interesu narodowego. Jego zdaniem, „to nie jest język polityki”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej Kulesza zaznaczył, że spotkanie miało klauzulę tajności, a część podanych informacji miała charakter zastrzeżony i z tego względu nie o wszystkim uczestnicy spotkania mogą mówić publicznie.

Grzegorz Braun podkreślił z kolei, że podczas spotkania politycy Konfederacji zaznaczali, że dla nich priorytetem jest suwerenność.

– Polska dopominająca się o ustanowienie jakiejś kurateli międzynarodowej nad Białorusią, to jak karp dopominający się przyśpieszenia terminu Wigilii – mówił poseł. – Wszystkie zasady, które zostaną zastosowane w odniesieniu do Białorusi, zostaną też zastosowane w stosunku do Polski.

Zdaniem Brauna, sytuacja jest „bardzo niebezpieczna”. – Być może została zainicjowana reakcja domina, reakcja geopolityczna, zagrożenie – nie bójmy się tego powiedzieć: wojenne dla Europy Środkowej i świata. Byłoby bardzo niedobrze, gdyby Polska odgrywała rolę chętnego, pożytecznego idioty, gdyby nie potrafiła ustrzec siebie i narodu polskiego przed możliwą prowokacją.

Poseł wyraził przy tym zadowolenie, że polski rząd potwierdza priorytety pokojowe i bezpieczeństwa. Dodał, że jeden z ministrów potwierdził, że wojsko polskie „nie wykonuje żadnych ruchów, które usprawiedliwiałyby wypowiedzi pojawiające się po drugiej stronie granicy”.

Poseł Robert Winnicki, lider Ruchu Narodowego powiedział, że pozytywną rzeczą jest to, że w trakcie spotkania usłyszał, również ze strony ekspertów, „dużo głosów zdroworozsądkowych, które przestrzegały przed prostym porównywaniem tego, się wydarzyło na Białorusi, do wydarzeń na Ukrainie, bo są to dwa bardzo różne państwa i różne narody”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Winnicki zwrócił uwagę na to, że Konfederacja dostrzega długofalowy skutek obecnych działań i sytuacji na Białorusi. Podkreślił, że jego klub opowiada się za polityką „wstrzemięźliwą”, gdyż scenariusze dotyczące przyszłości Białorusi mogą być różne. Dodał, że w jego ocenie podobne stanowisko prezentują premier i rząd, przynajmniej w sferze deklaracji. Poseł zaznaczył w tym kontekście, że może się okazać, że Polska będzie musiała „z władzą Łukaszenki na Białorusi liczyć dość długo”.

Poseł podkreślił też konieczność „pilnowania polskiego interesu narodowego”. – Cieszymy się, że na tym spotkaniu, jak chyba nigdy w debacie dotyczącej sytuacji nad Wisłą, padały takie sformułowania jak tożsamość narodowa, przebudzenie narodowe, interes narodowy, odmieniane właściwe przez wszystkie partie uczestniczące w spotkaniu. To cieszy i chciałbym, żeby tak często było to również odmieniane w debacie publicznej otwarcie, a nie tylko na zamkniętym spotkaniu.

Robert Winnicki dodał też, że „Konfederacja podkreśla, iż ważne jest zachowanie pokoju na Białorusi i dbanie o interesy Polaków mieszkających na Białorusi, o ich spokój, bezpieczeństwo, prawa kulturowe, oświatowe, językowe”.

Jak wcześniej pisaliśmy, podczas konferencji prasowej po spotkaniu w KPRM szef rządu mówił, że „bez wyjątku, wszyscy mówili, że największą wartością jest suwerenność, niepodległość, niezależność i wolność Białorusi”, a uczestnicy spotkania „w ogromnej większości” zgodzili się z tym, że działania Polski w sprawie Białorusi są „bardzo właściwe”. Zaapelował też o uwolnienie białoruskich więźniów politycznych, szczególnie aresztowanych członków Rady Koordynacyjnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Morawiecki podkreślił, że „sprawa suwerennej Białorusi, bezpieczeństwa i pokoju na wschodzie jest sprawą najważniejszą”. – Chcemy jak najgłośniej wołać, być rzeczywiście ambasadorem sprawy białoruskiej tak, jak dzieje się to do tej pory. Polska jest ambasadorem wolnej Białorusi, suwerennej – zaznaczył premier. Jego zdaniem, taka Białoruś „leży w naszym najlepiej pojętym interesie bezpieczeństwa publicznego, energetycznego, gospodarczego”.

PRZECZYTAJ: Białoruska rewolucja

Podczas swojego wystąpienia premier wspomniał też o Polakach na Białorusi: – Wspieramy Polaków żyjących na Białorusi i to niezwykle ważne zadanie państwa polskiego. Jestem przekonany, że ci Polacy także starają się o to, by suwerenność białoruska była utrzymana.

Premier zaznaczył też, że porusza tę kwestię w rozmowach. – Moje rozmowy ze Switłaną Cichanouską i z Andżeliką Borys [szefową Związku Polaków na Białorusi-red.] o mniejszości polskiej, o Polonii, Polakach mieszkających na Białorusi uwzględniają również ich oczekiwania i potrzeby.

PRZECZYTAJ: Białoruś, Łukaszenko i kwestia polska

Jak zaznaczono na oficjalniej stronie KPRM, „bezpieczeństwo, otwartość i solidarność – to główne filary pakietu pomocowego Solidarni z Białorusią, przyjętego przez polski rząd”. Jest to tzw. Pakiet Solidarni z Białorusią. Jak czytamy, „założeniem programu jest pomoc poszkodowanym i ich rodzinom, ułatwienia przy przekraczaniu granicy przez osoby poszkodowane lub represjonowane, a także wsparcie dla organizacji pozarządowych, niezależnych mediów, młodzieży i studentów białoruskich”. Wiadomo, że polski rząd przeznaczy na ten cel 50 mln zł w pierwszym roku. Zaznaczono, że „będą to dodatkowe środki, ponad te, które Polska kieruje na inne programy związane z Białorusią, np. na telewizję Biełsat”.

Przeczytaj: Telewizja Biełsat wyprodukowała film oskarżający Żołnierzy Wyklętych o ludobójstwo na Białorusinach

Zobacz: Dziennikarka Biełsatu autorką paszkwilanckiego reportażu o Polsce dla telewizji Al-Jazeera

Czytaj również: Tomaszewski: dlaczego TV Biełsat dostaje 25 mln zł na rusyfikację Polaków, a na Litwie nie ma polskiej telewizji?

Jak pisaliśmy, w środę, przed spotkaniem w KPRM, dziennik „Rzeczpospolita” piórem swojego redaktora Jerzego Haszczyńskiego wzywał do bezwarunkowego wspierania białoruskiej opozycji, w tym milionami złotych z kieszeni polskich podatników. O Polakach na Białorusi, ich prawach i interesach, nie napisano ani słowa. Haszczyński wzywał za to: „żadnego przywoływania polskości części białoruskich ziem”.

Od ogłoszenia wyników wyborów 9 sierpnia – według których ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka miał zdobyć 80,1 proc., a Tichanowska / Cichanouska 10,12 proc. głosów – na Białorusi odbywają się wielotysięczne protesty. W tym czasie co najmniej trzy osoby poniosły śmierć, a około 200 zostało rannych. W ubiegłym tygodniu zatrzymano blisko 7 tys. osób. Pojawiają się też informacje o szykanach czy pobiciach.

stefczyk.info / YouTube / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz