Od kilku dni mamy do czynienia z teatrzykiem histerycznym. Polega on na tym, że Jarosław Kaczyński udaje, że walczy z dyktatem Brukseli, a Donald Tusk udaje, że walczy z Jarosławem Kaczyńskim. Czyli nic innego jak mieliśmy do czynienia przez ostatnie 30 lat w wykonaniu partii okrągłostołowych – oświadczył we wtorek prezes Ruchu Narodowego, poseł Konfederacji Robert Winnicki. Jego zdaniem PiS w żaden sposób od PO nie odróżnia się poza retoryką.

Zdaniem przedstawicieli Konfederacji PiS nie tylko nie wyprowadzi Polski z EU, lecz jest partią, która „sprzedaje suwerenność Polski w Brukseli”. „PiS w żaden sposób od PO nie odróżnia się poza retoryką. Ci będą mówić o niepodległości, ci o europejskości, a jedni i drudzy działają w taki sam sposób” – powiedział prezes Ruchu Narodowego w czasie wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Winnicki przypomniał, że politycy PiS zgodzili się na: „Traktat Lizboński, Europejski Zielony Ład oraz Fundusz Odbudowy wraz z kilkoma unijnymi podatkami oraz uwspólnotowieniem unijnego długu”.

„To jest dzieło tych ludzi, którzy opowiadają nam o suwerenności. To służy skoncentrowaniu uwagi opinii publicznej na tym, że Tusk i Kaczyński chcą dalej dzielić emocje Polaków” – mówił lider Ruchu Narodowego.

Tomasz Grabarczyk z Konfederacji odniósł się do reakcji części opozycji. Jego zdaniem „histeria totalnej opozycji jest absurdalna, bo nieuzasadniona i nie mająca pokrycia w rzeczywistości”. „Prawo i sprawiedliwość nas nie wyprowadza z Brukseli. Prawo i Sprawiedliwość nas w tej Brukseli sprzedaje” – podkreślił Grabarczyk.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Sasin: Jesteśmy i będziemy członkami UE. Polexit to wymysł opozycji

Przypomniał, że oprócz Polski także 9 innych państw UE stwierdziło w przeszłości, że ich prawo krajowe stoi wyżej niż prawo UE. „Polska jest 10 krajem w Unii Europejskiej, w której sądy stwierdziły, że prawo krajowe jest ważniejsze od prawa unijnego. Nie mamy na tej mapie Cypru, Bułgarii czy Chorwacji. Tylko Niemcy, Francję, Belgię, Danię, Włochy, Hiszpanię, czyli poważnych graczy politycznych w UE. Jakoś nikt z tego powodu histerii nie robi” – powiedział.

Poseł Artur Dziambor przypomniał z kolei, że „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej”. „Donald Tusk was wszystkich okłamał. Nie ma żadnej procedury, która nagle się pojawiła, że Polska wychodzi z Unii Europejskiej, bo uznała, że Konstytucja jest wyższym prawem niż prawa unijne. To od zawsze było zapisane” – podkreślił.

W ostatnim czasie dochodzi do eskalacji sporu na linii polski rząd – KE.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym oraz nad Traktatem o Unii Europejskiej (TUE). Uznał też za niezgodne z Konstytucją niektóre przepisy TUE. Komisja Europejska w reakcji na decyzję Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi”, zaś KE nie zawaha się skorzystać z przysługujących jej uprawnień „w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa europejskiej wspólnoty”. Jak pisaliśmy, podobne wyroki, które wskazywały na wyższość prawa krajowego nad unijnym, zapadały także m.in. w Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii oraz na Litwie.

Dochodzi do tego wstrzymanie wypłaty środków z Unijnego Funduszu Odbudowy.

Na początku września br. Komisja Europejska zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty środków jakie zostały przydzielone Polsce w ramach Funduszu Obudowy. Unijny komisarz do spraw gospodarczych Paolo Gentiloni poinformował wówczas, że „Komisja Europejska wstrzymuje wypłatę 57 mld euro dla Polski, bo ma obawy o niezależność sądów i wolność mediów”. To środki finansowe przewidziane dla Polski w ramach Funduszu Obudowy stworzonego w ramach kompetencji UE w celu stymulowania gospodarek po przestojach związanych z pandemią koronawirusa.

Zobacz także: Kaczyński: Chcemy być w UE, żadnego Polexitu nie będzie

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Spór dotyczy także kwestii ideologicznych. Przypomnijmy, że na początku września Komisja Europejska zawiesiła rozmowy w sprawie funduszy dla polskich województw, których władze przyjęły uchwały sprzeciwiające się postulatom środowisk LGBT. Wcześniej zapowiadała to wiceszefowa KE Vera Jourova.

Zobacz także: Morawiecki: Polexit to fake news. Zobowiązania wynikające z prawa UE pozostają w mocy

W ostatnim czasie mamy do czynienia także ze sprawą kopalni Turów. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł 20 września br., że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro kary dziennie z powodu niewdrożenia środków tymczasowych oraz niezaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że rzecznik Komisji Europejskiej zadeklarował w poniedziałek, że KE wyda „w odpowiednim czasie” wezwanie do zapłaty kar, które zostały nałożone na Polskę przez TSUE w związku z niezaprzestaniem wydobycia w kopalni Turów. „Kiedy otrzymamy od Komisji Europejskiej wezwanie do zapłaty, będziemy realizowali zapłatę w najdalszym możliwym terminie” – oświadczył w poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller.

Zobacz także: Redakcja Rz: Znaleźliśmy się na ścieżce Polexitu. To hańba na miarę Targowicy. Nie godzimy się na to

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz