Stanowisko KE ws. praworządności w Polsce jest dobrze znane i nie jest nowe – przekazały służby prasowe Komisji Europejskiej w reakcji na wezwanie w trybie pilnym do MSZ szefa Przedstawicielstwa KE w Polsce Marka Prawdy.

Stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie praworządności w Polsce jest dobrze znane i nie jest nowe. Było także wielokrotnie podawane do wiadomości publicznej, w tym w oficjalnych dokumentach, zwłaszcza w zaleceniu dotyczącym praworządności w kontekście uruchomienia art. 7 ust. 1 w 2017 r., który obejmuje również Trybunał Konstytucyjny – poinformowały w oświadczeniu służby prasowe KE.

Wskazano również, że Komisja jest gotowa podjąć „konstruktywny dialog z polskimi władzami w celu rozwiązania bieżących problemów”.

W sobotę przed południem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych odbyło się spotkanie wiceministra Pawła Jabłońskiego z szefem Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, Markiem Prawdą. Jak informowaliśmy, wczoraj został on w trybie pilnym wezwany do MSZ w związku z podważaniem przez rzecznika KE, Christiana Wiganda, legalności polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Wigand potwierdził w piątek na konferencji prasowej, że KE ma wątpliwości co do prawomocności Trybunału Konstytucyjnego, jednocześnie nie mając zarazem takich wątpliwości odnośnie polskiego Sądu Najwyższego. Uważa, że TK nie może już wydawać „efektywnej konstytucyjnej oceny” i wezwał do przywrócenia niezależności i praworządności tego organu. Zdaniem unijnego rzecznika sytuacja związana z praworządnością w Polsce pokazuje, że w tej kwestii potrzebny jest dialog. Zadeklarował, że na taki dialog gotowa jest wiceszefowa KE Viera Jourova, która wybiera się do Polski w przyszłym tygodniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w ostatnich dniach zaostrzył się konflikt związany z reformą sądownictwa w Polsce. W czwartek Sejm odrzucił uchwałę Senatu o odrzuceniu projektu ustawy zwiększającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów, tym samym kierując projekt do podpisu prezydenta. Po decyzji Sejmu, w czwartek wieczorem Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf na posiedzeniu trzech połączonych izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, przedstawiła treść uchwały SN ws. udziału w składach sędziowskich sędziów wyłonionych przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Uznano, że sędziowie mianowani przez „nową KRS” nie są uprawnieni do orzekania, z wyłączeniem dotychczasowych orzeczeń. Gersdorf skierowała do SN pytanie w tej sprawie w połowie grudnia ub. roku, przy czym w środę rano marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym ws. reformy wymiaru sprawiedliwości. Niedługo po tym prezes TK Julia Przyłębska poinformowała, że w związku ze wszczęciem przez Trybunał Konstytucyjny postępowania z wniosku marszałek Sejmu, zapowiadane na czwartek posiedzenie trzech Izb Sądu Najwyższego zostaje zawieszone. Mimo tego, jednak się odbyło.

Przedstawiciele ministerstwa sprawiedliwości i rządu skrytykowali działania SN i oświadczyli, że nie uznają tego za obowiązujący akt prawny. Minister Zbigniew Ziobro powiedział na konferencji prasowej, że uchwała SN nie jest wiążąca, bo obrady Sądu odbyły się z naruszeniem prawa. W piątek rano rzecznik rządu poinformował, że premier Mateusz Morawiecki zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przyjętej wczoraj uchwały Sądy Najwyższego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Sąd Najwyższy nie ma kompetencji, by tworzyć przepisy prawa, by uchylać obowiązujące ustawy, by ustalać, kto jest sędzią w Polsce. Wczorajsza uchwała wprowadza chaos na niespotykaną dotąd skalę. Rozstrzygnie to TK” – oświadczył Müller.

Jednocześnie Komisja Europejska chce, żeby Trybunał Sprawiedliwości UE zastosował przeciw Polsce środki tymczasowe, w związku z działaniami rządu odn. odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Kresy.pl / Fakty.interia.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz