Białoruski KGB poinformował o zatrzymaniu 14 osób pod zarzutem zdrady państwa. Służby oskarżają Zachód o tajne działania rozpoznawcze i szpiegostwo.
KGB Białorusi zatrzymało 14 osób pod zarzutem zdrady państwa i działalności szpiegowskiej – podała w niedzielę agencja Biełta. Jak poinformował szef białoruskiego wywiadu Iwan Tertel, wśród zatrzymanych są zarówno obywatele Białorusi, jak i cudzoziemcy. Akcja odbyła się w kontekście nasilonych napięć geopolitycznych oraz wizyty w Mińsku generała Keitha Kellogga, specjalnego wysłannika Donalda Trumpa ds. Ukrainy.
Tertel podkreślił, że Białoruś znajduje się w trudnym położeniu, a państwowe służby notują wzmożone działania obcych siatek wywiadowczych. – Prowadzone są masowe działania rozpoznawcze na naszym terytorium z wykorzystaniem przestrzeni kosmicznej, rozpoznania radiowego i oczywiście tajnego wywiadu – mówił podczas konferencji prasowej.
Według KGB, zatrzymani mieli zajmować się rozpoznaniem infrastruktury wojskowej, linii kolejowych oraz próbą infiltracji zakładów zbrojeniowych. Szef służb zapewnił, że podjęto już działania mające na celu neutralizację zagrożenia. – Zadanie polega przede wszystkim na tym, aby zapobiec niespodziewanemu atakowi na Białoruś – stwierdził Tertel. – Wprowadzamy odpowiednie środki, które na razie okazują się wystarczające – dodał.
W ocenie KGB, działania Zachodu mają na celu stworzenie przyczółków w białoruskim społeczeństwie na wypadek potencjalnego konfliktu. Tertel zadeklarował również gotowość do wymiany zatrzymanych, jednak – jak zaznaczył – nasi zagraniczni partnerzy nie byli dotąd w stanie zapewnić nam nikogo do wymiany.
Według białoruskich władz, zatrzymania to część szerszej strategii przeciwdziałania presji zewnętrznej i obrony suwerenności kraju.
W sobotę w Mińsku odbyło się spotkanie przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA ds. Ukrainy, Keithem Kellogiem. Jak przekazał rzecznik premiera Litwy, cytowany przez agencję Reuters, po wizycie Kelloga Łukaszenka zgodził się na uwolnienie 14 więźniów politycznych, wśród których znaleźli się trzej Polacy, dwóch Japończyków, dwóch Łotyszy, a także obywatel Estonii i Szwecji. Ich nazwisk nie ujawniono. – Wszyscy znajdują się na terenie Litwy i są bezpieczni – poinformował rzecznik.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło w rozmowie z reporterem RMF FM, że z białoruskiego więzienia zostało zwolnionych trzech Polaków.
Wciąż w białoruskim więzieniu pozostaje m.in. Andrzej Poczobut, dziennikarz, publicysta i działacz mniejszości polskiej, który został zatrzymany 25 marca 2021 r. Białoruskie władze zarzuciły mu „podżeganie do nienawiści”, a jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – przypisano znamiona „rehabilitacji nazizmu”. W 2023 roku skazano go na osiem lat kolonii karnej za ww. czyny.
Kresy.pl/Interia































