Podczas wizyty w Berezyńskim Rezerwacie Biosfery Aleksandr Łukaszenko stwierdził, że Europa „korzysta ze świeżego, dobrego powietrza dzięki” Białorusi i „powinna za to zapłacić”. W tym samym wystąpieniu skrytykował zachodnie sankcje, zapowiadając, że „ich czas już mija”. Warto zaznaczyć, że w Indeksie Efektywności Ekologicznej Białoruś zajęła niższe miejsca od większości państw zachodnich.
Aleksandr Łukaszenko podczas wizyty w Berezyńskim Rezerwacie Biosfery mówił o ochronie środowiska i roli terenów wiejskich. Wskazywał na zalety życia poza dużymi miastami, akcentując bliskość przyrody i czyste powietrze. „Z przyjemnością przyjadą do tego spokojnego miejsca, gdzie ich dzieci będą się rozwijać. Dlatego to jest przyszłość i musimy ją chronić” — powiedział.
Kolejno odniósł się do relacji z Unią Europejską: „Nie jesteśmy dalecy czasów, kiedy ta śmierdząca Europa będzie płacić Białorusi za czyste, świeże powietrze, które tworzy się w naszych lasach i na naszych bagnach. Europa go nie ma. Ale my tak. A wiatr niesie tam to dobre powietrze, a oni nim oddychają, dobrym powietrzem dzięki nam. Muszą za to zapłacić” — dodał prezydent.
Łukaszenko zarzucił europejskim stolicom, że zamiast docenić białoruskie zasoby przyrodnicze, stosują presję ekonomiczną. „Zamiast płacić, zaczynają nas dusić sankcjami. To minie. To już mija.” — powiedział Łukaszenko.
W 2024 r. europejscy sąsiedzi Białorusi – Polska, Litwa i Łotwa – zajęli lepsze miejsca w Indeksie Efektywności Ekologicznej, zajmując odpowiednio 20., 21. i 30. miejsce. Białoruś zajęła 32. miejsce, a Rosja 83. Ranking obejmuje 180 krajów. Ranking opiera się na 58 wskaźnikach, takich jak gospodarka odpadami, zanieczyszczenie powietrza, tempo wylesiania, bezpieczeństwo wody pitnej i inne. Pięć najlepszych krajów to Estonia, Luksemburg, Niemcy, Finlandia i Wielka Brytania.
To nie pierwszy raz, gdy Łukaszenko krytykuje państwa zachodnie. 15 października informowaliśmy, że na przejściu granicznym w Terespolu i Brześciu pojawiły się propagandowe znaki wymierzone w Polskę. Przekazy przygotowane przez białoruskie władze przedstawiają Marsz Niepodległości jako przejaw nazizmu.
Na jednym z bilbordów umieszczono napis: „Witajcie w Polsce, tutaj przepisujemy historię i rehabilitujemy nazizm”, któremu towarzyszy fotografia uczestników Marszu Niepodległości w Warszawie. Inny plakat zawiera hasło: „Kraj, gdzie życie jest drogie i niebezpieczne”.
Ich przekaz ma zniechęcać obywateli Białorusi i innych podróżnych do przekraczania granicy oraz podkreślać rzekome zagrożenia związane z życiem w Polsce. Użycie zdjęć z Marszu Niepodległości – corocznego wydarzenia organizowanego 11 listopada w Warszawie – ma w tym kontekście szczególne znaczenie symboliczne. Białoruska propaganda wykorzystuje wizerunki z polskich uroczystości patriotycznych, by sugerować, że ruchy narodowe w Polsce mają charakter ekstremistyczny.
Kresy.pl/Belta.by






























