Kazachstan: potężne eksplozje w składzie amunicji, są ranni [+VIDEO]

W wyniku serii silnych eksplozji i pożaru w magazynie amunicji jednostki wojskowej na południu Kazachstanu rannych zostało ponad 60 osób. Władze ewakuowały okolicznych mieszkańców.

W czwartek wieczorem na południu Kazachstanu doszło do serii eksplozji w rejonie magazynu jednostki wojskowej w pobliżu wioski Kajnar (Qaynar) w rejonie bajzackim w obwodzie żambylskim.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7412.32 PLN    (33.69%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według początkowego, oficjalnego komunikatu władz lokalnych, doszło do dwóch dużych eksplozji, w których ranny został pracownik wydziału ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Lokalne władzy podały, że do szpitala w Taraz przywieziono 32 ranne osoby. Na miejsce wysłano kilkanaście karetek pogotowia. Jak poinformowano, pali się skład amunicji, a okoliczni mieszkańcy są ewakuowani. Zorganizowano też patrole, by zapewnić porządek i nie dopuścić do rabunków. Zamknięto wszystkie trasy drogowe i kolejowe prowadzące na miejsce.

Później podano, że łącznie eksplozji w składzie amunicji było sześć. Według kazachskiego resortu obrony, na miejscu składowane była głównie „amunicja inżynieryjna”, które nie ma dużego obszaru rażenia. Wiceminister obrony Rusłan Szpechbajew wyjaśnił, że chodzi o ładunki wybuchowe przeznaczone do wykorzystania w inżynierii wojskowej.

Prezydent Kazachstanu, Kasym-Żomart Tokajew przyznał, że liczba rannych w wyniku eksplozji rośnie, ale zapewnił, że sytuacja jest pod kontrolą. „Trwa usuwanie skutków pożaru. Ekipy ratunkowe, służby, medycy i wszyscy zaangażowani aktywnie pracują. Niestety, liczba ofiar rośnie, ale sytuacja ogólnie jest pod kontrolą” – powiedział. Prezydent wezwał też mieszkańców pobliskiego miasta Taraz do zachowania spokoju i szczególnej ostrożności. Tokajew podał też, że co najmniej 30 rannych to wojskowi lub ratownicy oraz, że w sprawie incydentu wszczęto śledztwo.

Agencja Reuters podała, że władze Kazachstanu podały, że ewakuowano mieszkańców miejscowości sąsiadujących z bazą wojskową po tym, jak okolicą wstrząsnęła seria potężnych eksplozji. W ich następstwie wybuchł tam pożar. Poinformowano też, że rannych jest co najmniej 60 osób – tylu dotąd trafiło do szpitala z obrażeniami odniesionymi wskutek eksplozji. Dodano, że wciąż trwa walka z ogniem.

Nie wiadomo na razie, co było przyczyną eksplozji, przy czym władze przyznały, że mogło dojść do zapłonu przechowywanego w magazynie trotylu. Zwrócono też na ślady na niebie, które miałyby świadczyć o zapłonie nabojów sygnałowych.

Reuters przypomina jednak o podobnym zdarzeniu z 2019 roku. Wówczas eksplozje w magazynie amunicji w pobliżu miasta Arys zmusiły władze do ewakuacji wszystkich mieszkańców. Zginęły wówczas 4 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Przeczytaj: ISIS przyznaje się do ataku w Kabulu

Kresy.pl / Reuters / Tass / inform.kz / lada.kz

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz